Fukuzumi wygrywa sobotni wyścig GP3 w Jerez

Japończyk prowadził od startu do mety
07.10.1714:35
Łukasz Godula
7286wyświetlenia

Nirei Fukuzumi po prowadzeniu od startu do mety pokonał swoich partnerów zespołowych i zwyciężył w pierwszym wyścigu GP3 na torze w Jerez.

George Russel pokonał Jacka Aitkena na pierwszym kółku i wygrał zaciętą walkę o drugą lokatę. Dan Ticktum finiszował czwarty, w swoim zaledwie drugim weekendzie GP3.

Na starcie Fukuzumi utrzymał prowadzenie podczas gdy Russell szybko zaatakował Aitkena, który startował drugi. Junior Mercedesa zrównał się z rywalem i jechał tuż obok niego, przez co dzięki lepszej pozycji w nawrocie wskoczył na drugie miejsce.

Walka pozwoliła Fukuzumiemu na zbudowanie przewagi ponad sekundy, co wykluczyło u rywali używanie DRSu, a później umocnił się na prowadzeniu kręcąc serię najszybszych okrążeń. Ostatecznie powiększył przewagę do dwóch sekund i pomimo faktu, że na mecie zmalała do 1,5 sekundy, junior Hondy nie był nigdy zagrożony ze strony rywali.

Russell tym samym powiększył przewagę w mistrzostwach nad Aitkenem do 46 punktów. Lider generalki nie mógł używać DRSu do obrony przed Aitkenem, co utrudniło mu zadanie, jednak ostatecznie przeciwnik nie pozbawił go drugiego miejsca. Ticktum naciskał na Aitkena podczas wyścigu, zbliżając się na dystans 0,4 sekundy, ale nie udało mu się przypuścić skutecznego manewru.

Tymczasem Anthoine Hubert, który w pewnym momencie walczył o drugą lokatę, finiszował na piątej pozycji za Ticktumem. Szósty na mecie zjawił się Niko Kari, który wyprzedził na pierwszym kółku Doriana Boccolacciego.

Alessio Lorandi został relegowany z szóstego na dziewiąte miejsce na starcie w ramach kary za spowalnianie Pulciniego w kwalifikacjach. W wyścigu walczył o ósme miejsce, dające start z pierwszego pola w jutrzejszych zawodach, jednak to Guiliano Alesi odebrał mu ją na ostatnim okrążeniu. Czołowądziesiątkę uzupełnił Julien Falchero.

OSTATNIE POKREWNE TEMATY