Massa: Vettel popełnił więcej błędów w tym sezonie niż Ferrari

Brazylijczyk uważa, iż tegoroczny tytuł w pełni należał się Lewisowi Hamiltonowi
07.11.1810:00
Mateusz Szymkiewicz
2202wyświetlenia
Embed from Getty Images

Felipe Massa uważa, że Sebastian Vettel popełnił więcej błędów w sezonie 2018 aniżeli cały zespół Ferrari.

Za Niemcem oraz stajnią z Maranello są rozczarowujące mistrzostwa, w których mimo dysponowania lepszym bolidem od Mercedesa w większości wyścigów, musieli pogodzić się z utratą szans na mistrzostwo w klasyfikacji kierowców.

Głównym czynnikiem decydującym o porażce były liczne incydenty Vettela, a także błędy strategiczne zespołu. Mimo to były kierowca ekipy - Felipe Massa, uważa, że zdecydowanie częściej zawodził 31-latek. Vettel i Ferrari stracili tegoroczną szansę, ale uważam, że Sebastian ponosi większą winę niż zespół. Runda w Niemczech była szczególnie bolesna, ponieważ Vettel mógł wygrać i stracił całe dwadzieścia pięć punktów. Były również błędy w kwalifikacjach, niewłaściwe strategie oraz niepotrzebne kontakty jak we Francji z Bottasem. Moim zdaniem Vettel popełnił więcej błędów niż Ferrari.

Brazylijczyk dodał, że tegoroczny tytuł w pełni należał się Lewisowi Hamiltonowi, który w Grand Prix Meksyku zrównał się z Juanem Manuelem Fangio. Już teraz ma największą liczbę zdobytych pole position w historii, a także zbliża się do rekordu zwycięstw. Ma trzydzieści trzy lata i wygląda na oczywistego kandydata do tytułu w kolejnym sezonie. Ma szansę na pobicie wszystkich rekordów - zakończył 37-latek.

KOMENTARZE

9
step07
08.11.2018 03:59
[quote="viertolcia"] a Alonso akurat w deszczu nigdy się nie wyróżniał (superfani Alonso bardzo często pomijają ten "szczegół").[/quote] Nie do końca się zgodzę. Malezja 2012 i zwycięstwo wówczas piątym bolidem w stawce. To był majstersztyk :)
RY2N
08.11.2018 02:23
@viertolcia no oczywiście zawsze jest to trochę gdybanie, ale nie zmienia to postaci rzeczy że Alonso b. szanuje punkty, dużo bardziej niż Vettel, któremu w RB łatwo wszystko przyszło i teraz trochę potrzebuje nauki w zakresie tzw. inteligencji wyścigowej Ferrari od dawna ma kłopot z aerodynamiką i przez to stabilnością a zwłaszcza na śliskim, i stąd tak bardzo obnaża słabości kierowców lubiących bolidy przyklejone do toru vide Massa (ale także Raikkonen czy nawet Vettel i wielu, wielu innych) jak się Ricciardo spiął to żeby zrobić Maksiowi na złość pokonał go w ostatnich kwalifikacjach więc być może jednak potrafi, ale nie zawsze daje z siebie wszystko (choć nie wykluczam, że P1 było częściowo dzięki innemu ustawieniu bolidu - spośród czołowej trójki zespołów tylko w RB była taka duża różnica czasów pomiędzy bolidami pierwszy vs drugi sektor)
viertolcia
08.11.2018 02:02
@RY2N Nie do konca zgodze się z tezą o Alonso. Po pierwsze Vettel nawet po błędach Ferrari cały czas wspierał zespół, Alo prawdopodobnie w połowie sezonu już by implodował i żądał dymisji połowy zespołu. Jestem również zdania, że gdyby Alonso nie opuścił Ferrari w 2014, stajnia nigdy nei doszlaby do obecnego poziomu. Vettel faktycznie traci głowę w krytycznych sytuacjach, ale nie można zignorować faktu, że umie rozwijać zespół, robił to w RB (polecam posłuchać w jakim tonie do tej pory Horner czy Marko wypowiadają sie o Sebie) i zrobił to w Ferrari. Wracając do obecnego sezonu, Lewis w tym sezonie był w takim gazie, że nie sądze, żeby nawet Alonso dał mu rade (choć pewnei walka trwałaby dłużej). Warto zauważyć, ze w lecie Hamilton bardzo dużo zyskał podczas deszczowych wyścigów/kwalifikacji, a Alonso akurat w deszczu nigdy się nie wyróżniał (superfani Alonso bardzo często pomijają ten "szczegół"). a co do Ricciardo, jak się walczy o pietruszkę to troche łatwiej być bezbłędnym. Nie zmienia to faktu, że Daniel jest świetnym kierowcą, też bym go uważał zaprzyszłego mistrza gdyby nie fakt, ze od dwóch lat w czystym tempie Max go rozjeżdża jak chce. I teraz pytanie, to Verstappen jest taki szybki czy my zaklinamy rzeczywistość w sprawie Ricciardo?
derwisz
08.11.2018 03:32
Tegoroczny bolid Ferrari był mistrzowski. Proszę nie zaklinać rzeczywistości. Wszyscy to wiedzą oprócz zagorzałych i zaślepionych fanów Vettela którzy uważają, że maja wiekszą wiedzę od różnych osób ze światka F1 co chwila potwierdzających powyższą tezę i nie chcą dopuścić do swojej świadomości objawianej co chwila niewygodnej dla nich prawdy. Prawda jest taka, że Vettel okazał się być za słabym kierowcą by poprowadzić mistrzowski bolid do mistrzostwa. W RBR miał bolid "z kosmosu" i tam jego możliwości okazały się wystarczające by sięgnąć po tytuł. Tym razem przewaga sprzętowa nad rywalami aczkolwiek wyraźna była niewielka, do tego stopnia że Lewis mógł ją odrobić korzystając z przewagi umiejętności i błędów rywali.
RY2N
07.11.2018 09:56
[quote="pluto"]czy on w tym sezonie popełnił jakis błąd?[/quote] gdybym miał odpowiedzieć ironicznie: tak, przeszedł do Renault, ale na poważnie przyznaję - gość jest naprawdę bardzo dobry
Mahilda111
07.11.2018 04:07
@pluto Gdyby ktoś mi kazał przypomnieć sobie jakiś błąd Daniela, to do głowy przychodzi mi tylko... Grand Prix Singapuru 2013. Koleś jest niemal bezbłędny i szkoda, że nie ma i najpewniej nie będzie miał wkrótce okazji do włączenia się do walki o tytuły.
Haifisch7734
07.11.2018 04:06
@pluto popełnił jeden błąd, nie docenił prób obrony Maxa za wszelką cenę w Baku :D
pluto
07.11.2018 03:03
@RY2N ja bym obok Alonso umieścil jeszcze Ricciardo - czy on w tym sezonie popełnił jakis błąd?
RY2N
07.11.2018 01:54
tegoroczny bolid (i drużyna) Ferrari nie był zwycięski sam z siebie, dlatego żeby w takiej sytuacji dać tytuł potrzebny był ktoś taki jak Alonso - mistrzowski zbieracz absolutnie każdych punktów. Tylko taka kombinacja dawała jakąkolwiek szansę na pokonanie perfekcyjnego Lewisa i Mercedesa który się ogarnął po połowie sezonu. Vettel jako niefrasobliwy i emocjonalny mistrz jednego kółka nie sprostał temu zadaniu, które przyznaję było arcytrudne i raczej nikt poza Alonso by mu nie podołał (także Hamilton nie dał by rady bo psychicznie zespół by go wykończył swoimi decyzjami strategicznymi, rozwojem bolidu w przeciwnym kierunku itp. HAM by chyba przegrzał mikrofon interkomu w czasie wyścigu).