Russell dumny z pokonania Kubicy we wszystkich kwalifikacjach sezonu

"Nie było to jednak wcale tak łatwe, jak mogło by się wydawać".
01.12.1912:13
Nataniel Piórkowski
1688wyświetlenia


George Russell przyznaje, że jest dumny z pokonania Roberta Kubicy we wszystkich tegorocznych sesjach kwalifikacyjnych.

Russell potwierdził dominację w wewnątrzzespołowym pojedynku, uzyskując w trakcie sobotniej czasówki w Abu Zabi czas lepszy o 0,5s od krakowiana.

Brytyjczyk, który kończy swój debiutancki sezon w Formule 1, dał jednak jasno do zrozumienia, że zapewnienie sobie tego osiągnięcia było dużo trudniejsze niż mogłoby się wydawać.

Nigdy nie miałem takiego celu, ale dość wcześnie zdaliśmy sobie sprawę z tego, że ze względu na kiepskie tempo możemy walczyć tylko ze sobą. Oczywiście daje mi to trochę satysfakcji. To coś, z czego jestem dumny.

Nie było to jednak wcale tak łatwe, jak mogło by się wydawać. To trudna sztuka. Kilka razy mówiłem już o tym, że w Q1 ma się czasem tylko jedno okrążenie. Za każdym razem trzeba jechać idealnie. Jeden błąd może zmienić wszystko.

Czerpię trochę satysfakcji z tych statystyk - zaznaczył.

Kubica kilkukrotnie sugerował w tym sezonie, że jego strata do Russella nie jest reprezentatywna. Szczególnie na początku sezonu Polak twierdził, że ściga się innym bolidem niż Russell.

Nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Nasza walka - chociaż trudno nazywać to walką, gdy stawką jest ostatni rząd, ale jeśli chcemy już nazywać to walką, to przegrałem ją z kretesem.

Gdy jednak spojrzymy na klasyfikację generalną, to wygrałem. Wiadomo, jest jeszcze jeden wyścig do końca sezonu. Zależy na co spoglądamy.

Oczywiście to sarkazm. Generalnie ten sezon był dla nas trudny, dla George'a, dla mnie. Na pewno wykonał bardzo dobrą pracę. Ja często miewałem problemy, traciłem wyczucie bolidu. Podobnie jest tutaj.

Gdy masz tak ciężki sezon, to niewiele zmienia to, czy jesteś na osiemnastym czy dwudziestym miejscu. Liczą się odczucia i osobisty obraz tego, co zrobiłeś, co mogłeś zrobić lepiej, co osiągnąłeś. Z drugiej strony ciężko jest to teraz oceniać. Ten sezon był dość negatywny.