Magnussen nie wyklucza pozostania w Haasie jako kierowca rezerwowy

Duńczyk ujawnił też, że rozpoczął już starania o angaż w innej serii wyścigowej.
16.11.2018:06
Maciej Wróbel
550wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kevin Magnussen nie wykluczył pozostania w zespole Haas jako kierowca rezerwowy po sezonie 2020.

Pod koniec października stajnia z Kannapolis potwierdziła, że po sezonie 2020 rozstanie się ze swoimi dotychczasowymi kierowcami - Romainem Grosjeanem i Kevinem Magnussenem. Za faworytów do ich zastąpienia w sezonie 2021 uważa się dwóch debiutantów - Nikitę Mazepina oraz Micka Schumachera.

Kevin Magnussen otwarcie przyznał, że nie ma możliwości, by mógł utrzymać się w stawce Formuły 1 po zakończeniu obecnej kampanii. Nie ma tak naprawdę możliwości, abym mógł pozostać w Formule 1 - powiedział Duńczyk w rozmowie z Ekstra Bladet. Chyba, że w roli kierowcy rezerwowego, nie wiem.

Jednocześnie 28-latek ujawnił, że rozpoczął już rozmowy w sprawie startów w innych seriach. Rozmowy stają się coraz poważniejsze, a ja jestem coraz bliżej ustalenia tego, co prawdopodobnie się wydarzy. Nie mogę jednak w tej chwili powiedzieć nic więcej, bo niczego jeszcze nie podpisałem. Jestem jednak przekonany, że gdzieś na pewno będę się ścigać w przyszłym roku.

W Le Mans dzieje się nieco inaczej niż przedtem, a i na całym świecie jest nietypowa sytuacja, która utrudnia połączenie startów w różnych seriach. Magnussen zapytany, czy starty w kilku seriach jednocześnie lub w pojedynczych wyścigach to jego plan na przyszły rok, odparł: Można tak powiedzieć.

Jestem bardzo otwarty, a dla mnie, jako kierowcy wyścigowego, jest wiele możliwości. Jest wiele świetnych wyścigów poza Formułą 1 - Le Mans, Daytona, Sebring, Petit Le Mans czy Indy 500. To naprawdę świetne wyścigi, w których nie możesz wystąpić będąc kierowcą F1. Jest jeszcze wiele rzeczy, które chciałbym odhaczyć, zanim pewnego dnia zakończę karierę kierowcy wyścigowego.

Duńczyk przyznał także, iż zatrzyma numer telefonu do Gunthera Steinera, aby móc ewentualnie w przyszłości wesprzeć zespół Haasa, gdy zajdzie taka potrzeba. Gunther ma mój numer i mój adres e-mail, więc może się ze mną skontaktować, gdyby coś się zmieniło. Byłbym zainteresowany, jednak możliwe, że do tej pory zaangażuję się w coś innego.

Jestem typem osoby, która angażuje się w podjętą pracę w stu procentach, więc byłoby to niezbyt przekonujące, gdybym podpisał gdzieś umowę i powiedział im «Jesteście moim drugim wyborem po Formule 1». Lubię jednak Haasa, więc gdyby była możliwość, by im pomóc, przyjrzałbym się jej. Mimo wszystko na razie koncentruję się na tym, by znów wygrywać wyścigi - zakończył kierowca Haasa.