Przyszłoroczne Ferrari otrzyma nazwę SF21

Mattia Binotto zapowiada prezentację samochodu tuż przed startem marcowych testów.
20.12.2013:40
Mateusz Szymkiewicz
779wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mattia Binotto ujawnił, że samochód Ferrari wykorzystywany w sezonie 2021 otrzyma nazwę SF21. Model ma być również zaprezentowany krótko przed startem zimowych testów w Barcelonie.

W przyszłym roku zespoły będą korzystały z aktualnych bolidów, których rozwój został ograniczony systemem tokenów. Część ekip potwierdziła już, że ich konstrukcje utrzymają dotychczasowe nazewnictwo lub po prostu będą oznaczone jako wersje B.

Mimo to Ferrari zdecydowało się na zastosowanie nowego kodu SF21, ponieważ SF1000 odnosiło się bezpośrednio do sezonu 2020 i tysięcznego startu w Grand Prix.

Zadecydowaliśmy już o nazwie przyszłorocznego samochodu. Będzie oznaczony jako SF21 - powiedział Mattia Binotto, szef Ferrari. To bardzo prosta nazwa, ponieważ uważamy, że kolejny rok będzie przejściowym przed 2022. Z tego powodu zdecydowaliśmy się na SF21. To będzie zamrożony model z 2020 roku. Prezentacja będzie przeprowadzona zupełnie inaczej. Zorganizujemy imprezę, podczas której zaprezentujemy kibicom, dziennikarzom oraz partnerem nasz zespół i kierowców. Planujemy też drugie wydarzenie bezpośrednio w Barcelonie podczas zimowych testów, gdzie odkryjemy bolid. Zrobimy to w nieco inny sposób.

Włoch potwierdził, że SF21 będzie wyposażone w zupełnie nową jednostkę, a także pakiet aerodynamiczny stawiający mniejszy opór. Mogę potwierdzić, że nowy silnik jest już na hamowni. Pod względem osiągów postępy wyglądają dobrze. Wzrost jest znaczący w porównaniu do 2020 roku. Wydaje mi się, że z jednostką wrócimy na konkurencyjny poziom. Nie powinniśmy już być najgorsi w stawce, przynajmniej wynika tak z hamowni. Nie wiem jednak co robią inni i jak wielkie postępy uda im się wykonać.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by wyeliminować najsłabsze punkty naszego samochodu z 2020 roku. O jednostce wspomniałem już więcej niż jeden raz. Mimo to tegoroczny bolid stawiał bardzo duży opór. Przyglądając się modelowi na sezon 2021, z pewnością rozwiązaliśmy ten problem - dodał Binotto.