Wolff: Nie wierzę, że Bottas rozważał odejście z F1 po GP Rosji 2018

Fin w najnowszym sezonie "Jazdy o życie" odniósł się do wydarzeń z toru w Soczi.
13.04.2111:26
Mateusz Szymkiewicz
1356wyświetlenia
Embed from Getty Images

Toto Wolff nie jest przekonany, czy Valtteri Bottas naprawdę rozważał odejście z Formuły 1 po Grand Prix Rosji 2018.

Fin podczas wyścigu na torze w Soczi ruszał z pole position i przez większość dystansu dzierżył pozycję lidera. Mimo to w końcówce Mercedes zdecydował się zastosować polecenia zespołowe, przekazując prowadzenie Hamiltonowi, który musiał zbudować przewagę w mistrzostwach nad Sebastianem Vettelem.

W najnowszym sezonie serialu „Jazda o życie” Bottas odniósł się do wydarzeń w Soczi, twierdząc, że na gorąco rozważał przerwanie startów w Formule 1. To była bardzo trudna sytuacja, ciężka do zaakceptowania. Byłem zły. Naprawdę zastanawiałem się dlaczego to robię. Chodziło mi nawet po głowie, by poddać się i odejść. Bezpośrednio po wyścigu powiedziałem, że nie zrobię już tego więcej - stwierdził Fin.

Zupełnie inną optykę na wydarzenia z Grand Prix Rosji 2018 ma szef Mercedesa, który nie wierzy, by Bottas był bliski decyzji o odejściu z F1. Był bardzo przybity i rozumiem to, ale nie wydaje mi się, by po tym incydencie był blisko wycofania się z Formuły 1. Jest zbyt mocnym zawodnikiem. Potrafię sobie jednak wyobrazić, że na gorąco, tuż po wyścigu, mógł nie rozumieć świata.

To była dla nas katastrofalna sytuacja. Była jednak konieczna, ponieważ byliśmy bardzo blisko Sebastiana. Valtteri był na czele stawki, a za nim jechał Lewis. Nienawidzę sposobu w jaki zostało to rozstrzygnięte, ale potrafię sobie wyobrazić, że z jego perspektywy było to jeszcze gorsze. Valtteri jest całkowicie inny od Nico [Rosberga], pracuje również inaczej. Ma wielką wolę by zbliżyć się do Lewisa i pokonać go. Chce to jednak zrobić po swojemu. Wszystko zależy od własnych osiągów oraz oczekiwań, które można oprzeć na działaniach politycznych. Muszę przyznać, że to była mocna strona Nico - powiedział Toto Wolff.