Albon: Daję z siebie 110 procent by powrócić do F1

W ostatni weekend na torze Monza Taj rozpoczął walkę o mistrzostwo serii DTM.
23.06.2110:43
Maciej Wróbel
1022wyświetlenia
Embed from Getty Images

Alexander Albon przyznał, że nie poddaje się w walce o powrót do Formuły 1.

Reprezentujący Tajlandię kierowca zaliczył w 2019 obiecujący początek współpracy z seniorską stajnią Red Bulla tylko po to, by w 2020 kompletnie nie być w stanie nawiązać tempem do Maxa Verstappena. Z końcem ubiegłego roku Albon ostatecznie stracił posadę w ekipie z Milton Keynes na rzecz Sergio Pereza, a on sam na rok 2021 przeniósł się do serii DTM.

Jednocześnie Taj pozostał rezerwowym kierowcą Red Bulla. Za jego wkład w pracę zespołu otrzymał nawet podziękowania od Sergio Pereza po jego zwycięstwie w Grand Prix Azerbejdżanu. Alex bardzo ciężko pracuje w symulatorze oraz z inżynierami. Gdy tu przyszedłem, nie spodziewałem się, że będzie tak otwarty, ale on wytłumaczył mi, jak działa ten samochód - powiedział Meksykanin.

Sam Albon przyznał, że cieszą go słowa Pereza, lecz podkreśla jednocześnie, że jego wkład to po prostu część jego pracy. Nie potrzebuję jakiegoś specjalnego uznania, ponieważ wiem, jaka jest moja rola w zespole - powiedział 25-latek w rozmowie z La Gazzetta dello Sport. To co robię jest jednak ważne i ja to rozumiem. Kocham to, co robię i daję z siebie 110 procent każdego dnia. Gdybym tego nie robił, nie miałbym szans na powrót.

W ostatni weekend Albon rozpoczął tegoroczne zmagania w serii DTM na torze Monza. W pierwszych dwóch wyścigach sezonu podopieczny Red Bulla zajął odpowiednio czwarte i siódme miejsce, co daje mu w tej chwili piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Prowadzenie samochodu GT3 jest przyjemne, chociaż ma znacznie mniej docisku i przyczepności w porównaniu z tym, do czego przywykłem. Ogółem wrażenia są jednak niezłe.

To oczywiste, że nawet z moim doświadczeniem czuję się jak nowicjusz w tej serii, gdzie ścigam się z kierowcami, którzy są już w GT od dłuższego czasu. Nie jest jednak tajemnicą, że moim celem jest powrót do Formuły 1. Oczywiście chcę wygrywać wszędzie, gdzie się pojawię i tu nie ma wyjątku.

Pomimo tego, że moje życie się zmieniło, nie rozstałem się z Red Bullem i wciąż aktywnie uczestniczę we wszystkim, co dzieje się w Milton Keynes i na torach. Robię wszystko co w mojej mocy, by powrócić do Formuły 1. W tym roku mam okazję być cichym obserwatorem z boku, co w mojej opinii będzie dla mnie bardzo użyteczne, gdy nadarzy się okazja do powrotu - dodał Albon.