McLaren: Ferrari zyskało przewagę dzięki poprawkom silnika

Ekipa z Woking nie spodziewa się już żadnych ulepszeń do końca sezonu.
28.10.2107:34
Łukasz Godula
926wyświetlenia

Lando Norris przyznał, że Ferrari jest obecnie zdecydowanie przed McLarenem w walce o trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Jako powód takiego stanu rzeczy podaje ostatnią poprawkę w silniku rywali.

Daniel Ricciardo i Lando Norris zdobyli sensacyjny dublet na Monzy, jednak w kolejnych wyścigach Ferrari wprowadziło zmodyfikowaną jednostkę napędową w samochodach Charlesa Leclerca i Carlosa Sainza.

Biorąc pod uwagę wyrównaną walkę w tym sezonie, poprawka Ferrari pozwoliła im wyjść na prowadzenie w kwestii osiągów, a w Turcji Leclerc pokonał McLareny o 0,6 sekundy. W Austin oba Ferrari zakwalifikowały się przed McLarenami, jednak z mniejszą przewagą. Mimo to w wyścigu Leclerc finiszował daleko przed Ricciardo. To pozwoliło Ferrari zmniejszyć stratę w generalce do 3,5 punktu.

Myślę, że Ferrari było wyraźnie szybsze od nas - powiedział Norris, który finiszował ósmy za Sainzem po trudnym popołudniu. Może to tak nie wygląda w tabeli, ponieważ Carlos utknął za Danielem, ale jeśli by go wyprzedził, to dość znacznie by odjechał. Brakowało nam tempa w porównaniu do Ferrari przez cały weekend.

Norris przyznał, że dodatkowa moc jaką Ferrari uzyskało dzięki modyfikacji silnika dało rywalom sporą przewagę i utrudni życie McLarenowi w ostatnich pięciu wyścigach.

Dało im to sporą przewagę - odpowiedział pytany czy poprawki w silniku przyczyniły się do poprawy balansu czerwonych samochodów. Mają na ten moment przewagę. Nie są szybsi na każdym torze, jednak mają równiejsze osiągi i lepsze właściwości jezdne samochodu. To nie zmieni jednak jednak naszego podejścia i dalej chcemy wygrać. Nie będzie to łatwe przy końcówce sezonu, ale postaramy się jakoś utrzymać przewagę punktową.

Andreas Seidl zapytany czy martwi się przewagą tempa Ferrari odpowiedział, że "bycie zmartwionym nie pomaga", jednak przyznał, że McLaren dostrzega przewagę po stronie rywali.

To prawda, że wykonali krok do przodu, również dzięki poprawkom silnika - przyznał. Dało im to przewagę, zwłaszcza w ostatnich dwóch wyścigach, więc takie są fakty. Jednak musimy skupić się na nas. Wiemy, że nie będziemy mieli już poprawek samochodu i silnika. Wiemy, że zbliżają się tory, które być może będą nam lepiej odpowiadały, jednak będą też takie, na których będziemy mieli stratę do Ferrari. Musimy po prostu wycisnąć maksimum każdego weekendu, przejechać czyste wyścigu i mieć dobrą stratę. Miejmy nadzieję, że to wystarczy by walczyć z nimi do ostatniego okrążenia w Abu Zabi.