Haas w przyszłym tygodniu rozważy dalszą współpracę z Uralkali

Niewykluczone, że przyszłość Nikity Mazepina w zespole jest zagrożona.
25.02.2214:05
Mateusz Szymkiewicz
1856wyświetlenia
Embed from Getty Images

Gunther Steiner potwierdził, że zespół Haas w przyszłym tygodniu rozważy utrzymywanie dalszej współpracy z tytularnym sponsorem Uralkali.

Stajnia z Kannapolis jest wspierana przez rosyjski koncern od początku ubiegłego roku, co ma związek z obecnością kierowcy Nikity Mazepina. Duże kontrowersje wzbudza kolorystyka narzucona przez partnera, która symbolizuje rosyjskie barwy narodowe, wykluczone ze światowego sportu przez WADA.

Mimo to finałowego dnia testów w Barcelonie bolid VF-22 jest sprawdzany w białym malowaniu bez logotypów Uralkali. Amerykański zespół zareagował w ten sposób na inwazję na Ukrainę, której w czwartek dopuściła się Rosja.

Usunęliśmy oznaczenia wczoraj, teraz musimy posortować wszystkie prawne aspekty. Nie mogę o tym rozmawiać, wszystko odbędzie się w przyszłym tygodniu - powiedział Gunther Steiner, szef Haasa. Na ten moment uznaliśmy, że nie będziemy wykorzystywać dotychczasowych barw. Wczoraj zapadła taka decyzja po ustaleniach z naszymi partnerami. Nad resztą będę pracował w kolejnym tygodniu. Musimy tylko przejść przez kwestie komercyjne.

Włoch dodał, że decyzja o usunięciu logotypów Uralkali znalazła pełne poparcie Gene Haasa, a sytuacja finansowa zespołu jest bezpieczna, gdyby doszło do zakończenia współpracy z koncernem. Szef ekipy potwierdza też, że sankcje nałożone na Rosję w żaden sposób nie uderzają w jego ekipę.

Nie ma to żadnego przełożenia na zespół. Nie uderza to w nasz sposób zarządzania, ani w to jak sobie radzimy i co planujemy na ten sezon. Jest dużo sposobów na zdobycie finansowania. Nie mamy z tym żadnego problemu - powiedział Steiner.

Potencjalne rozstanie Haasa z Uralkali postawi duży znak zapytania nad dalszą przyszłością Nikity Mazepina w zespole. Pojawiają się już pierwsze sugestie, że stajnia z Kannapolis może zastąpić Rosjanina trzecim zawodnikiem Pietro Fittipaldim lub Kevinem Magnussenem, z którym współpracowała w latach 2017-2020.

Nie wszystko zależy od nas. W grę wchodzą decyzje na szczeblu rządowym i my już tego nie kontrolujemy. Poza tym musimy zobaczyć jak ułoży się sytuacja na Ukrainie - dodał szef Haasa, zapytany o losy Nikity Mazepina w ekipie.