Horner: Poważnie traktujemy sprawę nowego pakietu aero Astona

Szef RBR nie wyklucza podjęcia dalszych działań, zależnie od wyników wewnętrznego śledztwa.
27.05.2210:54
Nataniel Piórkowski
1427wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christian Horner nie wyklucza, że Red Bull zdecyduje się na podjęcie konkretnych działań w związku z podejrzeniami o skopiowanie przez Astona Martina rozwiązań technicznych z bolidu RB18.

Temat ten znalazł się na czołówkach medialnych doniesień podczas Grand Prix Hiszpanii. Wtedy to brytyjska ekipa wprowadziła pakiet poprawek technicznych, którego głównym elementem były zmodyfikowane powierzchnie boczne oraz podłoga.

Podejrzenia wzbudził fakt, iż Aston Martin zastosował koncepcję stanowiącą wierną kopię rozwiązań wprowadzonych przez Red Bulla podczas zimowych testów.

W wywiadzie udzielonym portalowi Racing News 365, Horner podkreśla, że jego stajnia traktuje sprawę bardzo poważnie.

Myślę, że czymś powszechnym jest zjawisko zmieniania pracodawcy. Oczywiście jednak musi opierać się to na zasadzie, iż żadna własność intelektualna nie zostanie przeniesiona do rywala.

Mamy systemy, które pozwalają nam chronić i sprawdzać nasze dane. Mamy także partnerów, z którymi współpracujemy i którzy nam to umożliwiają. Kolejnym etapem jest więc upewnienie się, że nasze prawa własności intelektualnej nie zostały w żadnym stopniu naruszone.

W 2020 roku ekipa z Silverstone - wtedy startująca w mistrzostwach jako Racing Point - została ukarana grzywną w wysokości 400 tysięcy euro oraz odebraniem 15 punktów za skopiowanie wlotów chłodzenia tylnych hamulców z bolidu Mercedesa. Zdaniem Hornera obecne kontrowersje mają jednak inne źródło.

Różnica polega na tym, że wtedy trafili na zespół, który prezentował bierne podejście. Mercedes nie widział problemu w tym, że Racing Point skopiowało ich bolid a relacje panujące pomiędzy Toto [Wolffem] i Lawrencem [Strollem] tylko to ułatwiły. Między Astonem Martinem a Red Bullem nie ma żadnych powiązań komercyjnych. Dlatego traktujemy tę sprawę nad wyraz poważnie.

Zapytany o to, jak potoczy się sprawa, Brytyjczyk powiedział: Myślę, że FIA jasno określiła swoje stanowisko. My prowadzimy własne wewnętrzne dochodzenie i to od niego uzależniamy dalsze działania.

W 2020 roku przeciwko Racing Point został wniesiony oficjalny protest - na decyzję taką zdecydowało się Renault. Pytany, czy sytuacja może powtórzyć się w przypadku AMR22, Horner nie chciał udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Nie mogę wypowiadać się w imieniu innych teamów.

Szef RBR zaakcentował, że priorytetem jest, aby jego zespół przeprowadził własne wewnętrzne śledztwo.