Sergio Perez podpisał nową umowę z Red Bull Racing

Meksykanin pozostanie kierowcą teamu z Milton Keynes co najmniej do 2024 roku.
31.05.2214:54
Nataniel Piórkowski
3395wyświetlenia


Red Bull Racing ogłosił przedłużenie umowy z Sergio Perezem do końca 2024 roku.

Perez dołączył do austriackiego teamu przed sezonem 2021, podpisując roczną umowę. Po udanym debiucie RBR zdecydował się na skorzystanie z opcji przedłużenia współpracy na obecną kampanię.

We wtorek - dwa dni po zwycięstwie w Grand Prix Monako - ekipa Dietricha Mateschitza ogłosiła ustalenie z Meksykaninem warunków nowej, dwuletniej umowy.

To dla mnie niesamowity tydzień. Zwycięstwo w Grand Prix Monako jest marzeniem każdego kierowcy. Niedługo później komunikat o tym, że będę pracował z zespołem do 2024 roku. Bardzo mnie to cieszy - powiedział kierowca z Guadalajary.

Jestem dumny z tego, że mogę być członkiem tej ekipy. Teraz czuję się tu zupełnie jak w domu. Dobrze ze sobą współpracujemy a moje relacje z Maxem - zarówno na torze jak i poza nim - z całą pewnością pomagają nam iść naprzód.

Udało nam się zbudować olbrzymi impet - ten sezon tylko to pokazuje. Jestem podekscytowany tym, co czeka nas w przyszłości - podkreślił 32-latek.

Po wygranym wyścigu na ulicach Monte Carlo, Perez plasuje się na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, tracąc piętnaście punktów do Maxa Verstappena.

Sergio wielokrotnie udowodnił, że jest nie tylko wspaniałym graczem zespołowym, ale wraz ze wzrostem komfortu stał się prawdziwą siłą, z którą trzeba liczyć się w czołówce - skomentował postępy Pereza szef stajni, Christian Horner.

W tym roku Sergio postawił kolejny krok naprzód a różnica pomiędzy nim i Maxem znacznie się zmniejszyła. Świadczy o tym jego świetne pole position w Dżuddzie i piękne zwycięstwo w Monako. Z naszej perspektywy zatrzymanie na pokładzie kierowcy z takim tempem, umiejętnościami oraz doświadczeniem było oczywistą decyzją.

Cieszymy się, że Checo będzie bronił naszych barw do 2024 roku. Wierzymy, że razem z Maxem mamy duet kierowców, którzy może przynieść nam największe nagrody w Formule 1.