Hamilton: Bolid prowadził się koszmarnie

Kierowcy Mercedesa przyznają, że podczas czasówki brakowało im regularności.
29.10.2309:20
Nataniel Piórkowski
596wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton nie kryje zawodu w związku z tym, jak ciężki w prowadzeniu był jego bolid podczas sobotniej czasówki w Meksyku.

Osiągi Mercedesa zmieniały się wraz z kolejnymi blokami kwalifikacji. Po Q1 Hamilton zajmował siódme miejsce, ale kolejną część sesji kończył na pozycji lidera tabeli. W decydującej rozgrywce kierowca teamu z Brackley zdołał wywalczyć szósty wynik.

Od początku weekendu mam tu spore problemy a bolid prowadził się koszmarnie. Musieliśmy spróbować cegiełka po cegiełce budować nasze osiągi. Przed kwalifikacjami wprowadziliśmy pozytywne zmiany, więc byłem nieco bardziej zadowolony z zachowania naszej konstrukcji.

Q1 i Q2 nie wyglądały najgorzej - zwłaszcza drugi przejazd w Q2. Osiągi bolidu były jednak bardzo skrajne. Czasem znajdowaliśmy się w optymalnym oknie, czasem nie. Na ostatnim kółku nie byłem w stanie wycisnąć niczego więcej.

Wyścig z całą pewnością będzie dużym wyzwaniem. Na pewno pojawią się problemy z przegrzewaniem opon i hamulców. Nie będzie łatwo. Nie wiem czego się spodziewać. Wiem tylko, że czeka nas rywalizacja na absolutnym limicie.

Russell, który zakończył sesję na ósmej lokacie, dodał: Momentami prezentowaliśmy mocne tempo, ale zabrakło nam go w najważniejszych momentach kwalifikacji. Regularność była dzisiaj naszą słabą stroną. Niektóre przejazdy były w porządku, inne nie. Obraz naszych osiągów jest bardzo mglisty. Na ostatnim przejeździe mieliśmy świeże opony. Spróbowałem nieco inaczej pokonać okrążenie wyjazdowe, ale okazało się to błędem.