Perez: Cały czas nie mam pełnego zaufania do bolidu

Meksykanin przyznał, że szczególnie żałuje nieudanych kwalifikacji z Bahrajnu.
19.03.2415:10
Nataniel Piórkowski
597wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sergio Perez potwierdza, że wciąż nie czuje się w pełni komfortowo za kierownicą Red Bulla RB20.

Perez ma na koncie dwa drugie miejsca wywalczone w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. W obu wyścigach Meksykanin nie miał żadnych szans na nawiązanie walki z zespołowym partnerem - Maxem Verstappenem.

W tym roku Red Bull zdecydował się na wprowadzenie zupełnie nowej koncepcji aerodynamicznej. Perez przyznaje, że nadal ma problem ze zbudowaniem pewności siebie, przy czym w tym roku stawką jest już nie tylko miejsce w mistrzostwach, ale utrzymanie nadziei na przedłużenie współpracy z austriackim teamem.

W tej chwili nie czuję się superkomfortowo za sterami mojego bolidu. Z drugiej strony mam dużo lepsze zrozumienie tego, w jaki sposób mogę maksymalizować jego potencjał. To bardzo pozytywne.

Muszę jednak przyznać, że w Bahrajnie nie wszystko poszło po mojej myśli. Powinienem był z łatwością wywalczyć tam miejsce w pierwszym rzędzie. Zabrakło mi mniej więcej jednej dziesiątej, więc później musiałem odrabiać straty w trakcie wyścigu - przypomniał zawodnik z Guadalajary, który zakończył czasówkę na torze Sakhir z piątym wynikiem.

Jeśli mam być z wami w stu procentach szczery, to nie mieliśmy tam odpowiedniej konfiguracji i ustawień. Nie radziliśmy sobie z kontrolowaniem zużycia ogumienia. W wyścigu najpierw musiałem ścigać się z Carlosem [Sainzem] a dopiero później miałem przed sobą Maxa.