Montoya: Verstappen przechodząc do Astona zastąpi Alonso

Kolumbijczyk nie wierzy w rozstanie zespołu z Lance'em Strollem.
02.04.2516:15
Mateusz Szymkiewicz
166wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zdaniem Juana Pablo Montoyi, Aston Martin doprowadzając do transferu Maksa Verstappena zdecyduje się na zakończenie współpracy z Fernando Alonso.

Od początku roku krążą spekulacje, jakoby stajnia z Silverstone prowadziła negocjacje z czterokrotnym mistrzem świata. Holender mimo umowy z Red Bullem do sezonu 2028 ma dysponować szeregiem zapisów, które zagwarantują mu możliwość swobodnego odejścia.

W ubiegłym roku o usługi Verstappena zabiegał Mercedes, natomiast teraz do gry miał wkroczyć Aston Martin, oferując wieloletni kontrakt oscylujący na łączną wartość miliarda dolarów. Ponadto ekipa ma starać się skusić Holendra perspektywą ponownej współpracy z Adrianem Newey'em oraz Hondą.

Zdaniem byłego kierowcy Formuły 1 - Juana Pablo Montoyi, rozmowy Astona z Verstappenem mogą być złą wiadomością dla Alonso, który pozostaje związany z ekipą do końca 2026 roku. Moim zdaniem Max otrzyma ofertę od Astona nie do odrzucenia. Równie dobrze może zdecydować się dać Red Bullowi kolejną szansę, a Adrian [Newey] w tym czasie spróbuje odnaleźć się w nowym zespole. Nie od razu będzie w stanie zbudować szybki bolid. Znajdzie się w nowej grupie i będzie musiał się z nią zazębić. Czy już w przyszłym roku popiszą się lepszą formą? Z pewnością, ale nie spodziewam się serii zwycięstw.

Jeżeli Red Bull będzie mieć problemy w pierwszym roku nowych przepisów, nie zdziwi mnie, jeżeli już po trzech wyścigach złoży podpis na kontrakcie z kimś innym. Na jego miejscu poszedłbym do Astona. Mercedes może być równie ciekawą opcją, ale Aston jest logiczny biorąc pod uwagę obecność Adriana i Hondy. Współodpowiedzialni za jego sukcesy już tam są.

Po przyjściu Maksa, Fernando odejdzie na emeryturę i zostanie dożywotnim ambasadorem marki. Na pewno będzie zły takim rozwojem wydarzeń, ale zespół dokonałby słusznego wyboru. Wyrzucając z zespołu Lance'a [Strolla] pozbawiliby się zaangażowania Lawrence'a. Tracąc to straciliby wszystko. Ekipa byłaby już pobawiona Astona Martina, a sam Max nie zdecydowałby się dołączyć. Jeżeli Lawrence musiałby poświęcić własnego syna dla transferu Verstappena, byłoby to złe dla ekipy. Powiedziałby wtedy: «Okej, sprzedajcie zespół, nie jestem już nim dłużej zainteresowany» - powiedział Montoya.