Watanabe: Losy w Red Bullu są teraz w rękach Tsunody

Honda jest gotowa rozstać się z kierowcą, jeżeli zagwarantuje mu to miejsce na sezon 2026.
02.04.2517:32
Mateusz Szymkiewicz
13wyświetlenia
Embed from Getty Images

Prezes Honda Racing Corporation - Koji Watanabe, deklaruje, że dalsze losy w Red Bullu są teraz tylko i wyłącznie w rękach Yukiego Tsunody.

Japończyk po czterech latach startów dla Racing Bulls doczekał się miejsca w seniorskiej ekipie, otrzymując bolid RB21 na Grand Prix Japonii. Według zapowiedzi stajni z Milton Keynes, 24-latek ma przed sobą cały sezon, by udowodnić swoją wartość w konkurencyjnym środowisku.

Wcześniejsze próby postawienia na Tsunodę były rzekomo blokowane przez kwestie polityczne. Obecny dostawca silników - Honda, rozstanie się z ekipami Red Bulla po sezonie 2025, nawiązując współpracę z Astonem Martinem. Pierwotnie 24-latek był juniorem japońskiego koncernu i uważano, że zerwanie relacji na linii zespół-dostawca może kosztować go miejsce w Formule 1 od kolejnego roku.

Jak przyznaje Koji Watanabe z Hondy, jeżeli Red Bull wyrazi gotowość do współpracy z Tsunodą po sezonie 2025, koncern może zerwać wszystkie oficjalne relacje z kierowcą, chcąc pozwolić mu rozwijać karierę w Formule 1.

Nasza współpraca z Red Bullem dobiegnie końca w tym roku, więc nie zamierzamy wywierać presji na zespole w kontekście sezonu 2026 - powiedział prezes Honda Racing Corporation. Zasłużył [Tsunoda] na promocję do Red Bulla swoimi osiągami, teraz musi udowodnić, że zasługuje na miejsce w kolejnych latach. Najważniejsza jest w tej chwili jego wola, czy chce dalej współpracować z Red Bullem. Z naszej strony nie ma żadnych intencji.

Watanabe dodał, że Honda nie odegrała żadnej roli przy promocji Tsunody do Red Bulla przed Grand Prix Japonii. Nic nie wiedzieliśmy na temat tego czy Red Bull chce dokonać zmiany. Od zawsze w naszej komunikacji podkreślaliśmy, że powinni wybierać najlepszych dostępnych zawodników. Mamy dobre relacje z Christianem Hornerem i regularnie omawiamy pewne kwestie, nie tylko dotyczące spraw personalnych, ale również operacyjnych. Tym razem nie musieliśmy podejmować żadnych dodatkowych czynności.