Ocon: Spodziewam się trudności z wyprzedzaniem w sezonie 2026

Kierowca Haasa próbował już w Barcelonie bliskiej jazdy za rywalami.
03.02.2616:00
Mateusz Szymkiewicz
55wyświetlenia
Embed from Getty Images

Esteban Ocon ma obawy, że rywalizacja za kierownicą najnowszej generacji bolidów nie będzie należała do najprostszych, mając już za sobą próbę bliskiej jazdy za rywalami.

Ekipa Haasa pod względem przebiegu ustanowionego w Barcelonie należała do grona rekordzistów, ustępując jedynie Mercedesowi oraz Ferrari. Tak szeroka realizacja programu umożliwiła kierowcom i ekipie na różne eksperymenty, w tym próbę podążania za rywalami z aktywną aerodynamiką oraz z różnymi trybami jednostki napędowej.

Od tego roku ruchome tylne skrzydło (DRS) zostało zastąpione trybem wyprzedzania, który ma pozwalać zwiększać moc silnika, będąc najwyżej sekundę za rywalem. Jak przyznał Esteban Ocon, pierwsze próby bliskiej jazdy za rywalami nie napawają go optymizmem.

Podążałem za kilkoma samochodami i mogłem zauważyć, jak dużo znika wtedy docisku na przedniej osi - powiedział Francuz. Wrażenie jest takie, że tracimy go dużo więcej niż wcześniej [w bolidach z lat 2022-2025]. Tak naprawdę dopiero się przekonamy jak będzie naprawdę. Mam już za sobą pierwsze zabawy trybem wyprzedzania. Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków, jak będzie to wyglądać w wyścigach, ponieważ wciąż wymaga to dopracowania czy optymalizacji. Póki co mam wrażenie, że wyprzedzanie będzie trudne. To pierwsza rzecz, jaka przyszła mi do głowy, ale mam nadzieję, iż ostatecznie okaże się inaczej.

Partner Ocona z Haasa - Oliver Bearman, zwraca z kolei uwagę na powrót zjawiska brudnego powietrza po zaniechaniu efektu przypowierzchniowego. Jeśli chodzi o jazdę za kimś, czy próbę wyprzedzania, to nie mam zbyt dużych wniosków. Nie stanowiło to teraz priorytetu. Oczywiście, przejechałem kilka okrążeń za kimś. Muszę przyznać, że utrzymanie się blisko stanowiło problem. Balans aerodynamiczny był zupełnie inny niż w czystym powietrzu, jest duża różnica w porównaniu do poprzednich bolidów. To jednak pierwsze dni. Nie sprawdzałem jeszcze trybu wyprzedzania, korzystałem z niego jedynie na pustym torze. Chcieliśmy sprawdzić jak wyglądają na nim kwestie związane z chłodzeniem. Nie włączałem go więc, by kogoś ominąć - zakończył Brytyjczyk.