Towriss: Rozwój jednostki Cadillaca wyprzedza harmonogram

Układ napędowy amerykańskiego zespołu ma zadebiutować w sezonie 2029.
11.02.2613:33
Karol Kos
42wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor generalny Cadillaca - Dan Towriss, przekonuje, że długoterminowy projekt jednostki napędowej Formuły 1 rozwija się szybciej, niż pierwotnie zakładano.

Podczas telekonferencji z mediami Towriss potwierdził, że własny silnik General Motors jest obecnie planowany na sezon 2029, choć jego debiut może nastąpić wcześniej, jeśli zmieni się krajobraz regulacyjny.

Projekt jest w rzeczywistości przed harmonogramem. Na dziś planujemy start z jednostką napędową Cadillaca w 2029 roku - powiedział Amerykanin.

Zgodnie z aktualnymi przepisami Cadillac od 2026 roku będzie korzystał z klienckich silników Ferrari, a własna konstrukcja wspierana przez General Motors ma pojawić się trzy lata później. Trwające dyskusje na temat ewentualnych zmian w przepisach po 2030 roku mogą jednak wpłynąć na harmonogram.

W przepisach dotyczących jednostek napędowych pojawiło się kilka nowych wątków i uważnie je śledzimy. Przy obecnych regulacjach jesteśmy na dobrej drodze, aby wprowadzić silnik w 2029 roku. Możliwe, że zasady zmienią się przed 2031 rokiem, ale równie dobrze mogą pozostać bez zmian do 2030 lub 2031. Niezależnie od tego naszym priorytetem jest jak najszybsze wprowadzenie jednostki Cadillaca do stawki.

Na razie zespół skupia się na budowaniu solidnych fundamentów dzięki współpracy z Ferrari. Towriss chwalił relacje z ekipą Frederica Vasseura. Współpraca z Ferrari układa się bardzo dobrze. Fred i jego zespół byli dla nas ogromnym wsparciem w Barcelonie

Choć Ferrari będzie chronić swoją własność intelektualną, Towriss bagatelizuje obawy związane z rywalizacją z przyszłym dostawcą. Każdy wnosi własne IP - Ferrari ma swoje, a GM Performance Power Unit Group rozwija własne rozwiązania. To będą całkowicie niezależne projekty.

Jeśli chodzi o cele sportowe, oczekiwania pozostają ostrożne. Sergio Perez niedawno przyznał, że ostatnie miejsce w 2026 roku byłoby rozczarowaniem, a Towriss podziela ambicje zespołu, choć unika konkretnych prognoz. Punkty to dość umowny cel. W pierwszym roku chcemy zobaczyć, ile samochodów będziemy w stanie wyprzedzać na torze i jak wysoko możemy się wspiąć w klasyfikacji. Prawdopodobnie będziemy z tyłu, jeśli chodzi o aero, ale zyskamy też ogromną ilość danych, które przyspieszą rozwój samochodu.

Wszystko jest nowe - pierwsza kolumna kierownicza, pierwszy układ paliwowy - dlatego skupialiśmy się wyłącznie na niezawodności. Nie będziemy obsesyjnie skupiać się na zdobywaniu punktów od pierwszego wyścigu. Naszym celem jest długoterminowy sukces w tym sporcie - zakończył dyrektor generalny ekipy Cadillac.