"Szybkie pieniądze" - fragment książki
Nowa publikacja SQN na horyzoncie!
12.02.2613:47
33wyświetlenia
_(1).jpg)
W sezonie 2008 Formuła 1 zmagała się z konfliktem na linii FOTA-FIA, aferą „Crashgate” po Grand Prix Singapuru i skutkami globalnego kryzysu finansowego, z powodu którego zespół Hondy postanowił się wycofać z F1, o czym wspomnieli Caroline Reid i Christian Sylt w książce "Szybkie pieniądze. Jak tajne umowy, szpiegowskie afery i walka o władzę zmieniły Formułę 1 w globalny biznes": https://bit.ly/wm-pieniadzef1
Fragment:
Powoli mijały dwa lata, odkąd Renault udało się sięgnąć z Fernando Alonso po ich ostatni tytuł mistrza świata. Zespół ewidentnie popadł w tarapaty. Od października 2006 roku nie wygrali ani jednego wyścigu, a do tego momentu sezonu 2008 tylko raz stanęli na podium. Uparcie powracały plotki, że francuski producent wycofa się z F1. Uważa się, że w związku z tym Pat Symonds, dyrektor inżynierii, oraz szef zespołu Flavio Briatore opracowali śmiałą strategię, chcąc zapobiec takiemu scenariuszowi i pomóc swojej ekipie wygrać wyścig w Singapurze.
Plan Symondsa zakładał, że jeden z kierowców zespołu celowo rozbije swój samochód na krętym torze ulicznym, ponieważ wówczas wszyscy inni zawodnicy zjadą do alei serwisowej po paliwo, gdy porządkowi będą usuwać z toru wrak samochodu Renault i jego odłamki. Francuski zespół zamierzał dopilnować, by ich drugi kierowca zjawił się na tankowaniu tuż przed wypadkiem i w związku z tym nie musiał już zjeżdżać. Dzięki temu po wznowieniu wyścigu znalazłby się na prowadzeniu. „Zaszczyt” celowego rozbicia się przypadł w udziale Nelsonowi Piquetowi Juniorowi, synowi trzykrotnego mistrza świata F1, który nie miał w tej kwestii zbyt wiele do powiedzenia, zwłaszcza że menedżerem opiekującym się jego karierą był sam Briatore. Na 14. okrążeniu Brazylijczyk uderzył więc w ścianę, dzięki czemu Alonso pomknął po zwycięstwo. Ta afera miała być później nazywana „Crashgate”. Bardzo szybko jednak pojawiły się plotki.
„Po wyścigu pojawiły się jakieś teorie spiskowe, ale nie było to nic konkretnego”, mówił Charlie Whiting, dyrektor wyścigu z ramienia FIA, w wywiadzie do filmu dokumentalnego Mosley: It's Complicated, który miał premierę w 2021 roku. Whiting dodał, że sytuacja zmieniła się przy okazji Grand Prix Brazylii, ostatniego wyścigu sezonu 2008.
Alonso zdążył wygrać jeszcze jeden wyścig, sprawiając, że pozycja Piqueta w zespole była zagrożona, ponieważ w klasyfikacji generalnej zajmował odległe, 12. miejsce. Mając tego świadomość, Piquet Senior zdradził tajemnicę wypadku Charliemu Whitingowi, który w czasach Brabhama był jego mechanikiem. „De facto powiedział mi tyle: »Flavio kazał mojemu synowi się rozbić« - opowiadał Whiting. - Zareagowałem jakoś w stylu: »Wow, to poważne oskarżenie«. Nie wiem, komu jeszcze o tym powiedział, ale mi przykazał: »Zachowaj to dla siebie«. Musiał wiedzieć, że pójdę z tym do Maxa”.
Tę wersję wydarzeń potwierdzał Piquet Senior, który mówił później, że po raz pierwszy poinformował o sprawie Whitinga podczas Grand Prix Brazylii. „Wziąłem go na bok i zapytałem: »Co będzie z Nelsonem, jeśli wyciągnę tę sprawę?«. Bałem się, że zniszczę chłopakowi karierę”. Piquet Junior - syn mistrza świata i kierowca startujący w zespole z tytułami mistrzowskimi na koncie - był postrzegany jako potencjalna przyszła gwiazda wyścigów. Nie chciał tego wszystkiego ryzykować, donosząc na swego szefa i menedżera.
Brak konsekwencji
FIA nie wszczęła wówczas oficjalnego dochodzenia, ponieważ - zdaniem Mosleya - brakowało konkretnych dowodów na to, że Piquet otrzymał polecenie celowego rozbicia bolidu. „Tamta rozmowa [Piqueta Seniora z Whitingiem] potwierdzała moje wcześniejsze podejrzenia oraz podejrzenia wielu innych osób - opowiada Mosley w filmie - ale oczywiście nic nikomu nie powiedziałem. Nie było dowodów”. Piquet nadal miał ważny kontrakt z Renault, więc nie mógł zeznawać przeciwko swojemu zespołowi.
W związku z tym sprawa nie nabrała na razie dalszego rozpędu, co miało mieć olbrzymie konsekwencje dla przyszłego rozwoju wypadków w F1. Po pierwsze, płacący wielkie pieniądze Singapur uniknął żenującego skandalu. Po drugie, gdyby wyniki tamtego wyścigu anulowano, mistrzem świata F1 w sezonie 2008 zostałby Brazylijczyk Felipe Massa w Ferrari, a nie Lewis Hamilton w McLarenie, który jako pierwszy czarnoskóry kierowca w historii triumfował w jednej z najważniejszych kategorii motorsportowych.
Zwycięstwo Brytyjczyka było całkiem korzystne także dla Ecclestone'a. Wcześniejszy sukces Michaela Schumachera spowodował, że do F1 szerokim strumieniem popłynęły pieniądze z Niemiec. Tytuł Hamiltona również sprawił, że F1 podpisała jedną z największych umów w swojej historii. W 2012 roku brytyjska telewizja BSkyB znalazła się wśród najbardziej opłacalnych dla Formuły 1 nadawców, ponieważ szacuje się, że płaciła jej rocznie aż 73 miliony dolarów. Początkowo Sky dzieliła prawa do transmisji na żywo, najpierw z BBC, potem z Channel 4, jednak w marcu 2016 roku podpisała kontrakt na wyłączność, obowiązujący od sezonu 2019. Brytyjskim telewidzom po raz pierwszy przyszło się mierzyć z sytuacją, w której zdecydowana większość wyścigów jest dostępna tylko w płatnej telewizji. Sky sporo zapłaciła, by było to możliwe. Szacuje się, że tamta umowa na wyłączność opiewała na 225 milionów dolarów rocznie.
Hamilton miał już wtedy na koncie trzy tytuły mistrzowskie, jednak jego pasmo sukcesów rozpoczęło się właśnie od triumfu w 2008 roku. Warto podkreślić, że nie była to jedyna konsekwencja decyzji FIA o niewszczynaniu dochodzenia w sprawie Crashgate. Z pewnością pomogło to również zatrzymać w F1 Renault oraz wszystkich sponsorów tej ekipy. Także ten skutek bardzo Ecclestone'owi pasował, ponieważ partnerem tytularnym Renault był holenderski bank ING. Tak się składa, że ING był również największym nabywcą reklam na torze. Szacuje się, że płacił za nie 24 miliony dolarów rocznie.
Ani Mosley, ani jeden i drugi Piquet nie zapomnieli jednak o całej sprawie. Już niedługo miała ona odbić się wszystkim czkawką.
Gdy podczas Grand Prix Singapuru 2008 doszło do Crashgate, w globalnym otoczeniu zanosiło się już na inny, znacznie poważniejszy kryzys, który miał wywołać w F1 wielki chaos. Niecałe dwa tygodnie przed wyścigiem, po długich miesiącach zawieruchy na rynkach finansowych, wniosek o upadłość złożył bank inwestycyjny Lehman Brothers, jeden z mniejszościowych akcjonariuszy F1. Było to największe bankructwo w historii Stanów Zjednoczonych, które wstrząsnęło rynkami na całym świecie. Tamtego dnia na zamknięciu indeks Dow Jones tracił 4,4 procent i był to jego największy spadek od zamachów z 11 września. CVC błyskawicznie opublikował zapewnienia, że akcje F1 należące do Lehman Brothers są w dobrych rękach. Latem następnego roku Lehman Brothers zapewnił sobie prawo do ich zatrzymania. Był to pośredni skutek postępowania upadłościowego, który miał wywrzeć wielki wpływ na losy F1.
Tłumaczenie: Bartosz Sałbut
O książce:
Historia F1 pisana dolarami.
Formuła 1 to nie tylko najszybsze samochody świata. To także twarda gra o miliardy dolarów, w której każdy błąd kosztuje fortunę. Ta książka zabierze cię tam, gdzie nie docierają kamery telewizyjne. Przeczytasz o kulisach świata, w którym kierownica bolidu jest warta 75 tysięcy dolarów, budowa toru może kosztować 400 milionów dolarów, a zysk jest jedyną miarą sukcesu.
Poznaj Berniego Ecclestone'a, legendę F1, który zmienił ten sport z amatorskich wyścigów w globalne imperium. Odkryj największe skandale - od tajnych spotkań w hotelowych lobby po rekordowe kary finansowe i walki o władzę, które zmieniały losy królowej motorsportu. Przenieś się do początków, gdy o milionowych kontraktach decydował uścisk dłoni, a legendy pokroju Enzo Ferrariego walczyły o duszę tego sportu.
Wejdź do padoku. Poczuj te emocje. Zobacz, jak rodziła się historia, którą dziś śledzą miliony. To opowieść o blichtrze Monako, ale i o mrocznych interesach na tyłach garaży. Poczuj zapach spalonej gumy, luksusowych perfum i… wielkich pieniędzy. Zrozum, ile kosztuje zwycięstwo i dlaczego zespoły wydają setki milionów rocznie, by zyskać na torze ułamki sekund.
Książka jest dostępna na: https://bit.ly/wm-pieniadzef1