Mieszanki opon mogą się bardziej różnić w sezonie 2009
Hamashima: "Myślimy o tym, aby wybierać mieszanki różniące się od siebie o dwa stopnie"
15.07.0809:57
1798wyświetlenia
Bridgestone rozważa zwiększenie różnic pomiędzy dwoma typami mieszanek, które będzie dostarczać zespołom na każdy wyścig w przyszłym roku w celu zwiększenia widowiskowości rywalizacji. Oficjalny dostawca opon do F1 w przyszłym tygodniu w Jerez przeprowadzi ostatnie testy opon typu slick, zanim przedstawi FIA swoje plany na rok 2009.
Obecne regulacje zmuszają zespoły do korzystania z obu typów opon na suchy tor, które są dostarczone na każde grand prix, a Bridgestone wybiera mieszanki różniące się tylko o jeden stopień. Jednakże w związku z głosami ze strony zespołów i obserwatorów, sugerujących że poszerzenie różnić między mieszankami poprawi ściganie, japoński producent zastanawia się teraz, co zrobić.
Hirohide Hamashima, szef ds. rozwoju opon Bridgestone dla sportów motorowych sądzi, że jedną z opcji jest dostarczanie na każdy wyścig opon, które różnią się od siebie o dwa stopnie na skali wszystkich mieszanek. W Monako dla przykładu oznaczałoby to, że dostarczą mieszanki supermiękką i średnią w przyszłym roku, a nie jak dotychczas supermiękką i miekką.
Myślimy o tym, aby wybierać mieszanki różniące się od siebie o dwa stopnie.- powiedział Hamashima o planach Bridgestone dotyczących mieszanek na przyszły rok.
Oczywiście mieszanki slicków będą się różniły od mieszanek rowkowanych opon, ponieważ slicki będą bardziej miękkie od obecnych rowkowanych opon. Jednakże ponownie będziemy dostarczać po dwa rodzaje mieszanek na każdy wyścig, a ponieważ obecnie każdy skarży się, że różnica pomiędzy nimi jest zbyt mała, to myślimy o tym, co powinniśmy zrobić.
Trudność dla Bridgestone polega na tym, aby różnica pomiędzy dwiema mieszankami wybieranymi na dany wyścig była większa niż obecnie, ale niezbyt duża. Inaczej jeden z rodzajów opon byłby o wiele lepszy na konkretnym torze, co w efekcie spowodowałoby, że wszystkie zespoły wybierałyby tę samą strategię, eliminując tym występującą teraz różnorodność.
Hamashima zgodził się, że jest niewielka granica pomiędzy zwiększeniem różnicy z obecnego poziomu, aby trochę polepszyć ściganie, ale jednocześnie nie czyniąc tej różnicy zbyt dużą, gdyż wyeliminowałoby to wyzwanie strategiczne.
Chcemy tylko nieznacznie zwiększyć różnicę. Jeśli będzie zbyt duża, to wtedy zespoły może będą się skarżyć w piątek, a jeśli zbyt mała, to będą się skarży w niedzielę!- dodał Hamashima.
Źródło: Autosport.com
KOMENTARZE