LiGNA: F1: Grand Prix Monako - wyniki i wypowiedzi kierowców
11.11.0818:25
1711wyświetlenia
Dane toru


Circuit de Monaco
Lokalizacja: Monte Carlo, Monako
Liczba okrążeń: 61
Szczegółowa statystyka bez uwzględnienia ewentualnych kar
• Wyniki
Komentarze prasowe
Komentarze prasowe zespołów są publikowane w oryginalnej formie. LiGNA nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
CrowF1 Team
Crow -
Figo -
DeTomaso-Renault F1 Team
ICEman -
JR Motorsports F1 Team
Kajek -
Agharta Toro Rosso
Master -
S&S BMW Sauber F1 Team
SoBcZaK -
SammY -
DeTomaso Ultra F1 Team
PaVeł -
MalarzF1 -
Mitsubishi Ralliart Team
bioly74 -


Circuit de Monaco
Lokalizacja: Monte Carlo, Monako
Liczba okrążeń: 61
Szczegółowa statystyka bez uwzględnienia ewentualnych kar
• Wyniki
Komentarze prasowe
Komentarze prasowe zespołów są publikowane w oryginalnej formie. LiGNA nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
CrowF1 Team
Crow -
Wyścig pojechałem dość równo, ale nie myślałem, że będzie to wynagrodzone 3 schodkiem podium. To tyle z mojej strony...
Figo -
Drugie z rzędu Pole Position może cieszyć. Wygrałem kwalifikacje z przewagą 0,2 nad Malarzem. Start miałem całkiem dobry. Udało mi się utrzymać prowadzenie. Przez kilka pierwszych okrążeń jechałem pierwszy, jednak nieporozumienie z dublowanym Kizalfem spowodowało niewielką stłuczkę i utratę pozycji na rzecz Malarza. Jechałem za nim jakieś 2-3 sekundy. Po wyjeździe z boxu miałem 22 sekundy straty do kierowcy DTU. Udało mi się odrobić aż 8 sekund na kilku okrążeniach i po pi stopie Malarza udało mi się go wyprzedzić. Potem niespokojna jazda z uszkodzonym zawieszeniem, które mocno dawało w kość. Po zgaśnięciu silnika w bolidzie Malarza, uświadomiłem sobie, że zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki. Jednak po drugim pit stopie fatalny błąd na wyjściu z nawrotu pod kasynem. Uderzyłem w bandę i straciłem przedni spojler. Po wyjeździe z przymusowego postoju byłem 3. Na szczęście kierowcy jadący przede mną mieli jeszcze zaplanowane pit stopy i udało mi się powrócić na pozycję lidera. Podsumowują wyścig: nie jestem zadowolony ze swojego występu - ogromna ilość błędów. Jednak cieszy mnie kolejna wysoka zdobycz punktowa zespołu Crow F1 Team. W końcu Crow dołożył swoje 3 miejsce. Jeśli chodzi o punkty, to jestem zadowolony. Jeśli chodzi o jazdę, już nie.
DeTomaso-Renault F1 Team
ICEman -
Kwalifikacje przebiegły nie całkiem po mojej myśli miało być lepiej, ale i tak udało się uzyskać najlepsze pole startowe od początku sezonu. Sam start był udany na T1 przez chwile znajdowałem się na drugiej pozycji ale MalarzF1 w mgnieniu oka wychodząc po wewnętrznej T1 odebrał mi to co zdobyłem. Na drugim okrążeniu zablokowałem koła na Mirabeau, wydaje mi się że hamulce były zbyt zimne i poleciałem na małe pobocze których w Monaco jest tak nie wiele i spadłem na dalszą pozycję tuż za Samem którego od razu za atakowałem na nawrocie Grand Hotel, żałuję tego manewru ponieważ uderzyłem w bolid Samma to było zbyt nadgorliwe. Na okrążeniu 11 także na Mirabeau straciłem panowanie nad bolidem i uderzyłem w lewa bandę tracąc przednie skrzydło co ostatecznie pogrzebało moje szanse na znalezienie się na podium.
JR Motorsports F1 Team
Kajek -
Przygotowania do wyscigu szły jako tako, wszystko sie skomplikowało jak w sobote sie dowiedzialem że jedziemy jutro a nie za tydzień. Kreciłem nie zle kólka, jezdzilem dosc równo i oprócz problemu na zakrecie po T2 czy T3 jak kto liczy, mialem problemy na tej "górce". W kwalu nie zrobiłem pomiaru, w S1 mialem dobry czas, niestety przy wyjezdzie na szykanie z tunelu sie nie zmiescilem i tam zakończyłem swoje okrazenie. W wyscigu startowałem z P15, po T1 i T2 bylem juz 9, tak przejechalem całe dwa kółka, i na przed ostatnim zakrecie komp złapal laga i pojechalem prosto, wyjezdzając jechalem bok w bok z jakims bolidem (Sobczak albo bioly albo Danley) i nie wyrobilem sie zaliczając bande.., przejechalem całe okrazenie bez spoilera, spadłem na ostatnie miejsce i dojechałem do boxów, tam dopiero zauwzaylem ze zawieszenie tez jest na złom. Przejechalem potem 2-3 okrazenia aż znów nie wyrobilem sie, tym razem na pierwszym zakrecie. Tam juz zakonczylem swój wyscig bo nie było co zbierac. Strasznie mi szkoda ze zgubilem 1 raz ten spoiler i uszkodziłem bolid, jak sobie popatrzylem jakie bledy albo odrazu odpadają zawodnicy przedemną to była nawet szansa na punkty, a tak czekamy do nastepnego GP. Gratulacje dla Podium i Rubiqa który bez zadnego przygotowania dowiózł 2 pkty.
Agharta Toro Rosso
Master -
Niestety nie mogłem wykonać okrążenia pomiarowego ze względu złego porozumienia się z szefostwem. Gdy wyjechałem wykonać okrążenia kwalifikacyjne miałem tylko 15l w baku, tak więc rozpoczęcie jakiegoś okrążenia pomiarowego było bezsensowne, ze względu na parc ferme. Los sprawił, iż startowałem z dwunastego pola, lecz już po starcie zyskałem 2 miejsca. Dużo działo się na drugim zakręcie. Mój samochód posiadał wiele uszkodzeń, tak więc do pierwszego pit stopu nie mogłem jechać swoim tempem. W dodatku, straciłem komunikację radiową, co sprawiło, iż nie mogłem porozumiewać się z zespołem na temat pit stopów. Ogólnie wyścig był nudny. Jechałem czwarty z dużą przewagą nad ICEmanem, ale po pierwszym pit-stopie wjechałem w tańczącego RafaeLa, kłęby dymu uniemożliwiły mi ominięcie przeciwnika. Musiałem zjechać na pit - straciłem przedni spojler. Po wyjeździe byłem za SammY'm i tak zostało do końca wyścigu. Ostatnie 6 okr. to gonitwa za Samem. Traciłem do niego ponad 10 sek., lecz wyciskałem z maszyny wszystko i skończyłem niecałą sek. za nim. Incydent z RafaeLem odebrał mi kilka punktów, ponieważ mogłem skończyć na czwartej pozycji. Za dwa tygodnie odbędzie się wyścig, na moim najbardziej ulubionym torze. Już teraz, zapowiadam ostrą walkę o zwycięstwo.
S&S BMW Sauber F1 Team
SoBcZaK -
Kwalifikacje poszło mi słabo ale i tak nei było szans zając lepszej lokaty więc nie ma nad czym ubolewać. Start średnio udany, na dohamowaniu do T1 troche sie zagapiłem i nie zahamowałem przez to odpowiednio wcześnie i odbijając w prawo zawadziłem o Kizalfa. Później jechałem bardzo spokojnie i dawałem sie łatwo wyprzedzać przez innych. Po kilku okrążeniach niechcący wbiłem na luz, a po wbiciu biegu jakoś tak dziwnie dodałęm dużo gazu i rozwaliłem sie o bande. Był to kolejny nie udany weekend, a przed nami wyścig w Kanadzie, za którym niezbyt przepadam także nie spodziewam sie lepszej formy następnym razem.
SammY -
Ciezki weekend w Monaco dla naszego zespolu, trudno bylo znalezc kompromis w ustawieniach bolidu. Qual nieoczekiwanie P7 ale stac bylo nas w moim przypadku na conajmniej o 1s lepszy czas. Start byl oczywiscie zwiazany z 110% ostroznoscia gdyz to jest slynne Monaco. Jak dobrze widzialem to bylem ostatnia osoba ktora unikla incydentu na T1, o doslownie centymetry przestrzelil bolid ferrari za mna na T1. Pozniej trzeba bylo opanowac jazde i lapac tempo. Po starcie awans na P6 i atak na Crowa na T1 (musialem odposcic inaczej bym byl w dziale ukrytym kolo Mastera). Probowalem na nawrocie zaatakowac Crowa opoznilem hamowanie ale sie nie powiodlo (opoznilem hamowanie nie wzialem poprawki na opony i kontakt z Crowem za co przepraszam) Pozniej to juz tylko kontrolowanie sytuacji, wiedzialem, ze moje tempo odstaje od kierowcow McLarena i nie mam z nimi szans dzisiaj (2s na 1 okrazeniu straty do Figo). Staralem sie utrzymac tempo i jechac z najmniejsza iloscia bledow. W pierwszym stincie mialem takze spotkanie z banda ale to bylo bardzo znikome uszkodzenie wiec udalo sie naprawic przy 1 postoju. Jestem zadowolony z punktow jak najbardziej. Looking forward to go to Canada
DeTomaso Ultra F1 Team
PaVeł -
Bo słabym okrążeniu kwalifikacyjnym startowałem z P4. Pierwszy zakręt pojechałem spokojnie, chwile później zyskałem 1 pozycję. Spokojna i bezbłędna jazda sprawiła, iż zająłem 2 miejsce. Jestem bardzo zadowolony. To był trudny weekend dla naszego teamu. Awaria jednostki napędowej nie pozwoliła ukończyć wyścigu MalarzowiF1. Musimy teraz przeanalizować wszystkie dane, a następnie udać się do Kanady, gdzie będziemy walczyć o kolejne pkt. Pragnę także złożyć gratulację Figo'wi za zwycięstwa w 2 ostatnich wyścigach, zapowiada się niezwykle pasjonujący sezon.
MalarzF1 -
Start poszedł świetnie, utrzymałem się za Figo. Po kilku okrążeniach w jakimś zamieszaniu znalazłem się przed nim i bez problemów byłem wstanie utrzymać prowadzenie (pomimo tego że na FL przez LAGA skrzywiłem zawieszenie) kiedy Figo zjechał nadal byłem wstanie jechać jego tempem, a nawet delikatnie zwiększać przewagę. Niestety nie wiedzieć czemu nagle zacząłem mieć jakieś problemy z bolidem. W końcu tylna opona pękła mimo że na pasku było jeszcze trochę czerwonego. Po 17s postoju wyjechałem 15s za Figo. Bolid zaczął się dobrze prowadzić i zacząłem dość szybko odrabiać stratę. Ustanawiając na dwóch następnych okrążeniach HL. Niestety w przedostatnim zakręcie zahaczyłem prawym tylnym kołem o bandę i silnik zgasł. A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE...
Mitsubishi Ralliart Team
bioly74 -
Wyścig zupełnie nieudany, od kwalifikacji po sam bardzo krótki wyścig. Prawdopodobnie był to mój najgorszy występ w karierze. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
KOMENTARZE