Pot... to kłopot
Czyli jak Renault F1 radzi sobie z malezyjskim klimatem i jaką herbatę lubi Pietrow
01.04.1010:38
3492wyświetlenia

Malezja stwarza bardzo trudne warunki do ścigania się. Jest tam gorąco i wilgotno, a do tego zawsze istnieje szansa wystąpienia, podgrzewających atmosferę na torze, burz. Właśnie dzięki tak ekstremalnym warunkom wyścig na torze Sepang zdobył miano
najtrudniejszego wyścigu na świecie. Kierowcy muszą zmagać się tam z temperaturami przekraczającymi 40°C oraz utratą masy ciała w czasie wyścigu, sięgającą nawet do 3 kg. Wyścig ten jest również bardzo ciężki dla mechaników, którzy mają na sobie pełen ognioodporny kombinezon, buty i kask.
Największym problemem, z którym musimy się zmierzyć w Malezji jest przegrzanie- powiedział Riccardo Ceccarelli, lekarz zespołu Renault.
Nie obawiamy się o odwodnienia, ponieważ gdy pocisz się w warunkach tak wysokiej wilgotności pot po prostu nie paruje i pozostaje przy twej skórze - dlatego właśnie czujemy się tacy mokrzy. Jednakże z drugiej strony to fakt braku parowania potu powoduje, że temperatura ciała wzrasta, co z kolei prowadzi do przegrzania, a w ostateczności powoduje duży spadek koncentracji.
By uniknąć przegrzania i utraty tempa zespoły sprawdziły wiele sposobów pozwalających na obniżenie temperatury ciała kierowcy. Od dawna najczęściej do tego celu wykorzystywany jest suchy lód, który jest umieszczany w kasku kierowcy, butach, czy rękawicach - czyli najogólniej rzecz ujmując tam, gdzie może przynieść to jakiś rezultat. Jest to zapewne bardzo krótkodystansowe rozwiązanie, jednak każdy stopień się liczy. Bardzo ważna jest również skuteczna wentylacja kasku, ponieważ chłodzenie głowy (oraz mózgu) jest kwestią priorytetową.
Kierowcy po przyjeździe do Malezji muszą stosować się do poleceń lekarzy, by szybko przyzwyczaić się do lokalnych warunków.
Ważne, by rozpocząć ćwiczenia tuż po przyjeździe, w czasie okresu aklimatyzacji- wyjaśnia Ricardo.
Zawodnicy muszą także zmienić swą dietę, jeść lekkie posiłki składające się głównie z warzyw i owoców, ponieważ ciężkie posiłki trudniej się trawi, co podnosi temperaturę organizmu.
Równie ważne jak kontrolowanie diety jest przyjmowanie dużej ilości płynów w trakcie całego weekendu. Standardowa mikstura Roberta Kubicy zawiera w sobie dużo wybranych soli mineralnych, potasu, magnezu oraz węglowodanów. Bardzo ważną rolę pełni w trakcie wyścigu butelka z piciem znajdująca się w bolidzie, która pozwala kierowcom się nie odwodnić. Witalij Pietrow korzysta ze słodkiego napoju podobnego smakiem do herbaty z cytryną, który smakuje nieźle niezależnie od temperatury, jaka panuje w bolidzie R30.
Weekend jest też bardzo wycieńczający dla zespołu, który musi podejmować podobne działania w celu upewnienia się, że każdy z jego członków będzie w stanie wytrzymać upał. Członkowie Renault wypiją w trakcie malezyjskiego weekendu około 4000 butelek wody. Jest to niemal dwukrotnie większa ilość, niż podczas pozostałych weekendów. Do tego członkowie zespołu wypiją również ok. 1000 puszek napojów energetyzujących oraz 1000 puszek słodkich napojów.
Źródło: RenaultF1.com
KOMENTARZE