Pietrow negocjuje posadę trzeciego kierowcy w Caterhamie?

Według fińskich mediów, menedżerka Rosjanina odwiedziła w zeszłym tygodniu fabrykę zespołu
17.01.1209:24
Mateusz Szymkiewicz
2343wyświetlenia

Fińskie media donoszą, że Witalij Pietrow negocjuje posadę trzeciego kierowcy w zespole Caterham.

Niedawno pojawiły się plotki, jakoby nowym partnerem Heikkiego Kovalainena w sezonie 2012 miał być właśnie Pietrow, lecz najprawdopodobniej kontrakt z Jarno Trullim nie zostanie zerwany. Gazeta Turun Sanomat napisała, iż menedżerka Pietrowa - Oksana Kosaczenko, odwiedziła w zeszłym tygodniu siedzibę Caterhama w Hingham.

W raporcie napisano, że 27-latek ma tegoroczny sezon spędzić jako trzeci kierowca malezyjskiej ekipy, aby w 2013 roku awansować do roli kierowcy etatowego, zastępując najprawdopodobniej Jarno Trullego. Z posadą trzeciego kierowcy w zespole należącym do Tonego Fernandesa, również jest łączony Karun Chandhok, który chce połączyć możliwość bycia testerem w Formule 1 ze startami w Długodystansowych Mistrzostwach Świata.

Źródło: onestopstrategy.com

KOMENTARZE

26
mbg
17.01.2012 07:24
@K2000 Ja jeszcze bym się nie zdziwił żeby chrapkę na 2 fotel w 2013 miał Alex Rossi. Coś się AirAsia mocno opiekuje jego karierą i może zobaczymy go już w Catherhamie w GP2 w tym sezonie. Razii nigdy nie lubiłem choć ostatnio znacząco poprawił osiągi.
HudsonF1Team
17.01.2012 07:24
Mam nadzieję, że nie znajdzie miejsca w F1. Nie chcę go oglądać nawet w piątkowych treningach. Są lepsi, tylko że bez kasy. Niech pójdzie śladem kolegów z F1 i szuka sobie miejsca w WEC albo Le Mans.
marq
17.01.2012 07:06
sezon ogórkowy trwa w najlepsze ekscytujemy się gdzie będzie jeździł pietrow .a więc powiadam wam tam będzie jeździł gdzie beda potrzebować kasy od putina . dywagacje nad jego umiejętnościami i innym sponsorowanymi kierowcami są co najmniej nie na miejscu .tym bardziej że są większe talenty w innych wyścigach ale bez pleców z portfelem .przykre ale chyba takie czasy.ku...wa..ać przepraszam za ostatnie słowo ale takie popierdułki powinny być w onecie ,wp itd tu kiedyś były bardziej fachowe opinie
Sir Wolf
17.01.2012 03:58
No, myślę, że fińsko-rosyjskie zestawienie może być interesujące :)
Kamikadze2000
17.01.2012 03:52
Cóż, zobaczymy, co z tego wyjdzie. Moim zdaniem Witalij w tym roku zrobił znaczne postępy. Już w zeszłym miałem o nim dobre zdanie, a teraz nawet mi go szkoda, że nie znalazł posadki. Moim zdaniem następca Trullego jak znalazł! No chyba, że Razia pokaże klasę w GP2. ;)
schuey
17.01.2012 03:47
masz razy 4 a nie widac
punksnotdead
17.01.2012 03:25
Na pewno Pietrow będzie bardziej przydatny na tym stanowisku niż Chandhok. Pojeździ w piątki, dozbiera kasę i zobaczymy co zrobi za rok. :)
grzdacz
17.01.2012 02:03
Mając przed sobą 4 zespoły, w składach których najbardziej oddalona od dnia dzisiejszego data debiutu kierowcy w wyścigu to 18 pażdziernika (GP.BRA-Kobayashi) 2009, kierowcy z pięcioma i piętnastoma latami doświadczenia są cenni dla Caterhama w tym sezonie.
akkim
17.01.2012 01:20
@schuey Wiek ? To chyba mam więcej tak ze cztery razy, wiedza – statystyki – gówno, bez obrazy, więcej o kierowcy dowiesz się w padoku, niźli ze stu rubryk i danych natłoku. Już Ci raz pisałem – ujadasz – to wszystko, a Ci się wydaje robisz widowisko, za zagrywki, Lewisa też równo „szanuję” często to wyrażam czym Katinkę kłuję. Twoje „Buhaha”, „Hehe” to są argumenty? Zatem rzeczywiście w wiedzy jesteś spięty, a opinii niepochlebnych o Twoim idolu, w brud wokoło toru, nadstaw ucho „trolu”. Wybierz się na wyścig poczytaj, posłuchaj, nie tylko rubryczkę, co Cię tak ogłupia, i synek przystopuj z tonacją bezczelną, bo się stajesz jak Szu postacią, bez bolidu średnią. Na tym kończę z Tobą dykurs w każdym innym względzie, jak dorośniesz do rozmowy odnajdziesz mnie wszędzie, co roku na torze, nie przed monitorem, gdzie Niemcy rozliczają swą "miłość" z idolem.
mat_eyo
17.01.2012 12:08
@katinka hmm dla Ciebie czasem wypada z toru a dla mnie zbyt często mu się to zdarza a kiedy już jedzie bez kraks to, tak jak wspomniał @jpslotus72, jest po prostu wolny (przez asekuranctwo). Ja się cieszę, że nie zobaczę go w stawce w przyszły sezonie. Co do porównania do Trullego to szybkość mają na podobnym poziomie, Jarno jest chyba lepszy w kwalifikacjach a już na pewno jest bardziej zgrany z zespołem = Petrow za Trullego nie bardzo mi się widzi.
schuey
17.01.2012 12:04
przycisk na słabe nerwy, brak argumntów a także na odpornośc na wiedze @katinka znalazło by sie kilku co w debiutanckim sezonie sie nie rozwalali
katinka
17.01.2012 12:02
@mat_eyo E tam, dla mnie nie zawsze takie proste, sam chyba Jackie Stewart powiedzial kiedys, ze jesli jestes szybki i wszystko gra, to znaczy ze jedziesz za wolno ;) Fanka Petrova nie jestem i przeciez nie mowilam, ze to dobry kierowca, bo tego jeszcze nie wiem, ale wcale nie musi byc tez taki przecietny tylko dlatego, ze czasem wypada z toru czy rozwala bolid i bande. No zreszta czy jest jakis driver, ktory w pierwszym sezonie startow tego nie robil? 2010 to byl jego pierwszy sezon w F1 i pomimo kilku rozbitych bolidow mial tez kilka fajnych walk i manewrow, w 2011 podium, tylko potem reszta sezonu byla nijaka, jakby sie bal mocniej cisnac. Kibicuje Caterhamowi (zaraz po McLarenie :)) i nie jestem pewna, czy Petrov jako kierowca nr 2, to dla nich bylby dobry wybor, ale na dzien dzisiejszy mysle, ze lepszy niz Jarno Trulli.
mkente
17.01.2012 11:39
@akkim Polecam przycisk "ukrywaj użytkownika":) Mam mieszane odczucia co do ewentualnego angażu Pietrowa w Caterhamie. Trulli jest już zdecydowanie na końcu swojej kariery w F1 i przydałby się ktoś młodszy na jego miejsce, najlepiej solidna "dwójka" wspierająca Heikkiego. Trudno przewidzieć, czy Witalij po swoich dwóch nierównych sezonach byłby w stanie pełnić taką rolę. Osobiście chciałbym, aby w otoczeniu (a najlepiej w samym środku) F1 pozostał d'Ambrosio, bo - chociaż po sezonie w Dziewicy trudno oceniać - wydaje mi się, że mogą być z niego ludzie:)
schuey
17.01.2012 11:26
To nie obrażanie:) Ale jak juz tak chcesz to mi imponi taka statystyka hahaha. Jeszcze są lepsi ode mnie. Są też tacy jak Petrov co przestrzeliwują (tematy) cały czas. Reszta to można by rzec zwykła masa (kierowców Twej statystyki) co uczą sie dopiero a już potrafia zaskoczyć nadwyraz "mądrymi" teoriami. Zamienić komplet "komentarzy" na odwót czy w ogołe nie do tego bolidu (czyt. tematu). Nie mówie o trollowaniu wierszem. Bo to w ogole ewenement.
mariok77
17.01.2012 10:58
Ale nam się szuja rozbrykał, chyba biorąc przykład z idola chce zaliczyć najwięcej manewrów (obrażania na forum).
jpslotus72
17.01.2012 10:56
Atuty Pietrowa nie leżą w tej chwili w nim samym - są to bowiem: "zasoby sponsorskie" i i nadchodzące GP Rosji. Te dwa "argumenty"mogą mu zapewnić przetrwanie tego roku w garażu (choć nie na torze) F1 - i dać w przyszłości szansę na ściganie w GP Rosji... Co do jego umiejętności - cóż, w pierwszym sezonie miał "błyski" (kilka rakietowych startów - nie mówię o Suzuce - odważne pojedynki z Hamiltonem czy Schumacherem, równa jazda w Abu Zabi z Alonso "na ogonie") i "zaćmienia" (wspomniana Suzuka, wyjazdowe okrążenie w qualu na Spa i mnóstwo stłuczek na treningach i w kwalifikacjach, spiny podczas wyścigów). W 2011 próbował nieco stonować i ustabilizować swoją jazdę, ale znowu przesadził z tą ostrożnością i zamiast wielu drobnych błędów popełnił jeden podstawowy: przestał cisnąć do limitu (może trochę podświadomie - chcąc bezkolizyjnie dojeżdżać do mety). Może w trzecim sezonie odnalazłby wreszcie równowagę - zamiast tego będzie miał raczej roczną przerwę w ściganiu (w sumie może mu się przyda trochę czasu na spokojne "przeanalizowanie" swoich dotychczasowych starów i przygotowanie się na ewentualną szanasę w 2013).
schuey
17.01.2012 10:35
plus zauważ, że schodzę z tematu. A Ciebie po prostu szlag trafia, że ktos dalej może jezdzic a protoplasta zatrzymałswoj rozwoj na jednym (nie powiem,nie powiem) manewrze oskrzydlajacym. Przypomnij sobie lepiej Imole 2000, Monze i placz w kominiarke i ostateczna rozprawke z rywalami. Mówisz o chamskich manewrach? ... zobacz ile miał ich Hamilton, spojrz na jego zachowanie...ale nie wolisz byc niekumaty i dalej ciemnemu trzymac w d...ie palec. Nie bede zjezdzal do poziomu Twoich rymów.
mat_eyo
17.01.2012 10:25
[quote="katinka"]staral sie jezdzic na limicie, czasem sie rozbijal i podobno przestrzelal punkty dohamowan, ale probowal i cisnal.[/quote] No cóż, według mnie dobry kierowca to taki, który "próbuje i ciśnie", jeździ na limicie ale jednak się nie rozbija i nie przestrzeliwuje punktów hamowania, proste. IMO Pietrow to typowy przykład na to jak F1 przerasta niektórych kierowców. Choć patrząc na niego to nawet jako paydriver w nim jest silna przewaga tego "pay"...
katinka
17.01.2012 10:18
Lubilam styl jazdy Petrova ten z 2010 i jak staral sie jezdzic na limicie, czasem sie rozbijal i podobno przestrzelal punkty dohamowan, ale probowal i cisnal. Wydawalo sie, ze moze kiedys byc calkiem niezlym kierowca, choc na pewno nie liderem jak sam myslal, do tego potrzeba ińszych umiejetnosci na torze i troche egocentryzmu ;) Ale nie mial szczescia Rosjanin, najpierw go zdominowal Kubica, a potem sam zespol LR nie pomogl tym gadaniem, ze slabe wyniki to tylko wina kierowcow. Wiec moze w Caterham Witalij moglby cos wiecej pokazac, gdyby zostal etatowym kierowca? Coby nie bylo, zycze powodzenia.
mat_eyo
17.01.2012 09:49
Rozwiązanie idealne - przeciętny kierowca osiąga swój cel (pozostaje w "cyrku" F1), team dostaje za to pieniądze, zainteresowanie w nowym, chłonnym rynku i wcale nie musi ze swojego rezerwowego kierowcy korzystać. A ja nie będę go musiał więcej oglądać podczas GP :) wszyscy zadowoleni!
akkim
17.01.2012 09:33
@schuey Swoją NIEMOC to pokazał w Monako na torze, kiedy w poprzek stanął, to klasa - o Boże. Często, gdy zabrakło pomysłu lub mocy, z zagrań wrednych korzystać był nader ochoczy.
schuey
17.01.2012 09:23
Patrzysz przez pryzmat jednego GP...no może jeszcze GP Malezji i jego lot...Ale w pierwszym sezonie widziałem jego potenciał i miał naprawde niespotykana technike jeżdżenia. Mówie tu o kamerach onboard. Wprawne oko zobaczy o co chodzi podczas gdy najzezdza kołami na krawęzniki. No cóz nie wszyscy to widzą. A TY Mikka powiedziałęm Ci cos na temat pisania do mnie jakimis wierszami. Ogarnij sie facet i napisz po ludzku co masz do przekazania. Fakt jest taki, że jedzie i walczy. Kiedy wrociłby na szczyt to bys marudził jak w latach 2000-2005. Przypomnij sobie wtedy swoja mine i przypomnij co wtedy myslales. A raczej jaka czules niemoc i frustracje. Anyway najwieksza ilosc manewrow wyprzedzania mowi jedno. Nie zatrzymał sie na końcu stawki tylko przebija sie do przodu. A w 2011 nawiazywal walke juz z Ferrari i MCL. Wiec spoko przyjdzie czas na innych jak zwykle zreszta:)
akkim
17.01.2012 09:14
@schuey Walczy Schumi z "twarzą", bo mało z jej blasku, jak coś skapnie to korzysta z zagrywki po chamsku. Witas, Cóż skończyło się kozakowanie, z pięć występów niezłych, tyle kasy, tyle szumu a w osiągi biedny.
Mahilda111
17.01.2012 09:03
@schuey Rozpędzić się ile wlezie i przestrzelić zakręt zatrzymując się wbitym w barierę? Fakt, miał najlepszą technikę wchodzenia w zakręty :D
schuey
17.01.2012 08:54
Zgodze sie z drugim zdaniem najbardziej. Pamietam tez jak Nikt wracał do F1 ile tu było optymizmu. Jak to go na forum noszono na rękach. Udowadniano, ze lepszy jest od innych kierowców. A tu bach z wielkich powrotów nici..choć narazie Schumi jako "jedyny" z twarza, który walczy:) Swoja droga szkoda rosjanina. W fajny sposób kręcił kierownicą. Podoba mi sie jego technika pokonywania zakrętów
marios76
17.01.2012 08:40
Wydawało by się, że dojrzał, poprawił umiejętności i skuteczność... Niestety prawda jest taka, że spadające w osiągach Renault pociągnęło za sobą dwa wątpliwe talenty- ale w sumie kierowców w miarę solidnych jak na nr 2 w przeciętnym teamie. Nick już pewnie do F1 nie wróci...a biednemu Rosjaninowi przyszło ubiegać się o miejsce zastępcy w podrzędnym teamie. I to mimo pewnego kontraktu i braku obaw (wypowiedź menagerki sprzed kilku miesięcy). No cóż, gdy zabrakło lidera a sezon obnażył zacofanie w rozwoju bolidu; wiatr w żaglach stracił nie tylko zespół, ale i jego członkowie... Załatwiono chyba jeszcze Sennę, i mimo że każdy z tej trójki w jakimś stopniu się do tego przyczynił, to po sezonie (swoim ostatnim w Renault) będą narzekać, że to z powodu zespołu stracili pracę, a marzenia prysnęły:(