Haas nie wie, czy powróci do używania T-winga w swoim bolidzie

W trakcie FP1 dodatkowe skrzydełko w bolidzie VF-17 wyginało się w zbyt dużym stopniu.
24.03.1712:34
Nataniel Piórkowski
1034wyświetlenia


Haas F1 Team nie wie, czy przez resztę Grand Prix Australii będzie korzystał z T-winga, po tym, jak został zmuszony do usunięcia go ze swojego bolidu.

W trakcie pierwszej sesji treningowej fani mogli ujrzeć, jak umieszczone na "płetwie rekina" VF-17 dodatkowe skrzydełko zauważanie wygina się i kołysze w trakcie pokonywania szybszych sekcji toru.

T-wing został usunięty z obu bolidów przed startem popołudniowych zajęć, a szef zespołu - Gunther Steiner przyznaje, iż nie wie, czy rozwiązanie powróci do użytku w dalszej części weekendu.

Jeździliśmy z naszym T-wingiem przez całe testy w Barcelonie i nigdy nie mieliśmy z nim problemów na dohamowaniach czy gdziekolwiek indziej. Przed FP2 musieliśmy go usunąć, bo zbyt bardzo się wyginał. Zobaczymy, co zrobimy przed trzecim treningiem - powiedział.

Analizując dane widzimy, że pomaga nam on w osiąganiu odpowiedniego docisku. Pracuje jak należy, więc chcemy mieć go z powrotem. Musimy jednak zobaczyć, czy w ogóle będziemy mogli ponownie go zainstalować. W bolidzie wyścigowym wszystko działa na limicie, każda najmniejsza rzecz to realna korzyść, więc chcemy dalej korzystać z naszego rozwiązania - przekonywał Steiner.