Lauda: Mam wrażenie, że Liberty chce upodobnić F1 do NASCAR

"To zupełne przeciwieństwo Formuły 1" - przekonuje trzykrotny mistrz świata.
20.11.1712:40
Nataniel Piórkowski
1891wyświetlenia
Embed from Getty Images

Niki Lauda po raz kolejny przyznał, że jest zaniepokojony wizją Formuły 1 według Liberty Media. Obawy co do kierunku rozwoju sportu wyraża także Toto Wolff.

Podczas Grand Prix Brazylii trzykrotny mistrz świata i dyrektor niewykonawczy Mercedesa dał jasno do zrozumienia, że pomysły Liberty nie są zgodne z duchem rywalizacji, jaki od początku przyświeca Formule 1. Lauda, podobnie jak prezes Ferrari - Sergio Marchionne, sugeruje, że obawia się przesadnego upodobnienia serii Grand Prix do NASCAR.

Musimy dać im czas, aby mogli określić DNA serii. Już teraz mogę powiedzieć, że są sprawy, które budzą niepokój Mercedesa oraz - z tego co wynika z naszych rozmów - innych zespołów. Jedną z nich jest to, że Liberty restrukturyzuje Formułę 1 zatrudniając eksportów, co kosztuje nas 70 milionów dolarów rocznie. To może oznaczać mniejsze nagrody finansowe dla teamów. Wciąż nie wiemy, jaka kwota zostanie podzielona między stajnie w 2018 roku - powiedział Lauda.

Za każdym razem gdy rozmawiamy, mam uczucie, że Liberty chce wdrożyć system z NASCAR, gdzie wszystkie zespoły są takie same i każdy może wygrać. To zupełne przeciwieństwo Formuły 1. W naszej rywalizacji liczy się najlepszy bolid, najlepsi projektanci, najlepsi kierowcy. Ross Brawn powinien to chyba wiedzieć, bo sam był częścią takiej właśnie F1 - dodał.

Obawy austriackiej legendy sportów motorowych podziela szef teamu Mercedesa - Toto Wolff: Bernie Ecclestone stworzył pewną koncepcję i w ciągu pięćdziesięciu lat uczynił z niej coś wielkiego. Ciąży na nas teraz odpowiedzialność, aby utrzymać tę wielkość F1. Mamy różne opinie na temat tego, jak można tego dokonać, ale będziemy kontynuować rozmowy.

KOMENTARZE

13
rno2
21.11.2017 12:43
@Zomo [quote]Nie jestem elita (nie mam roleksa)[/quote] Więc dla Berniego nie masz prawa być kibicem F1 :-) Nawet jeśli zespoły będą wydawały 4 razy mniej niż obecnie, to F1 pozostanie królową motorsportu, bo żadna inna seria nie wydaje tyle kasy. Żeby jeszcze te dziesiątki milionów szły na jakieś ciekawe rozwiązania projektowe... Ale tą kasę wydaje się na tunel aerodynamiczny i egzotyczne materiały, których nawet najbardziej obeznany kibic nie jest w stanie zauważyć.
Zomo
21.11.2017 11:44
@bartoszcze - to znak naszych czasow ze podzialy sie powiekszaja i bogatsi coraz bardziej odcinaja sie od biednych, skazanych na zycie pod strzecha z pilka nozna w TV i tanim piwem w reku. Ludzie mentalnie zamykaja sie w tych swoich "strzechach" i nawet im do glowy nie przyjdzie popatrzec wyzej. Moze przez to ze wychowalem sie w czasach kiedy wydawalo sie ze podzialy znikna nauczylem sie odbierac swiat szerzej niz przewidziane schematy. Nie jestem elita (nie mam roleksa) nie mam nawet ambicji bycia elita - nie potrzebuje tego zeby robic to co lubie.
ergie
21.11.2017 08:09
W tym roku walka o tytuł w NASCAR trwała do ostatnich metrów... poza tym myślę że pierwszym krokiem do upadku jest pycha... nie ma rzeczy której by lepiej nie dało się zrobić... np pójść tropem /indy i tak ustalić aero coby nie trzeba było do wyprzedzania używać DRSu :)
bartoszcze
21.11.2017 07:14
@Zomo A Ty jesteś elitarnym kibicem z Roleksem czy spod strzech tak jak większość nas tutaj? Życzę powodzenia w szukaniu chętnych na oglądanie na starcie sześciu mercedesów, sześciu ferrari i sześciu mclarenów. To znaczy... to się chyba DTM nazywa...
rno2
21.11.2017 06:11
@Zomo Po prostu poza top3, a nawet top 2 (Red Bull wydaje nieco mniej niż Mercedes i Ferrari) nikogo nie stać na to, żeby wydawać ćwierć miliarda dolarów rocznie, albo i więcej, na wystawianie do wyścigów dwóch aut. F1 to powinien być wyścig inżynierów i kierowców, a nie księgowych. Jeśli Liberty Media nie zrobi czegoś z ograniczeniami budżetowymi i sprawiedliwym podziałem nagród, to w kolejnych sezonach stawka zacznie się wykruszać.
Zomo
20.11.2017 10:48
Rozumiem argumenty Liberty i ludzi kibicujących zmianom aby Formula 1 "trafiła pod strzechy" bo tam wlasnie najwiecej sie zarabia (patrz pilka nozna). Wydaje mi sie jednak ze nie tedy droga. Formula 1 miala w zalozeniu byc Krolowa Motosportu, sportem wyjatkowym zeby nie powiedziec elitarnym. Sa inne serie - tansze i bardziej dostepne zwyklym ludziom - dlaczego wiec nie mozna zostawic Formuly 1 w jej starej formule? Pamietam jak czytalem czas jakis temu o markach perfumiarskich idacych w tanioche dla podbicia zyskow i kilku projektantach ktorzy bronia sie przed obnizka ceny wlasnie dlatego zeby na rynku byly zarowno perfumy elitarne wyszukane jak i tanie dla zwyklych ludzi.
A-J-P
20.11.2017 07:36
Ja uważam, że Liberty zaczyna robić szopkę z F1. Zaczynają opakowywać F1 w takie amerykański styl który kompletnie nie pasuje do F1. Ten szajs zrobiony z wprowadzeniem kierowców jak na boks, ten DJ w Meksyku i obracajace sie podium ... Po co to wszystko ? Może jeszcze lotne starty wprowadzimy i 22 eliminacje z czego 15 będzie w stanach ? NIe zdziwię się jak za parę lat Ferrari, McLaren, Mercedes i inni wielcy odejdą i zrobią alternatywną F1 :D żarcik
gpjano
20.11.2017 01:52
70 milionów na ekspertów... To więcej niż budżet Renault, Toro Roso lub Saubera i Haasa razem wziętych
rno2
20.11.2017 01:15
[quote]W naszej rywalizacji liczy się najlepszy bolid, najlepsi projektanci, najlepsi kierowcy.[/quote] Nie. Aktualnie liczą się tylko pieniądze. Czołówka boi się limitów budżetowych, bo widzą kreatywność Force India i wiedzą, że na równych zasadach już może nie być im tak łatwo...
fenrir
20.11.2017 12:07
Dokładnie Mercedes i Ferrari bronią swojego obecnego statusu i dominacji. Gdyby dominowały inne zespoły wizja Liberty pewnie w ogóle by nie przeszkadzała. Czytam teraz Rywalizację Totalną i odnosząc to do obecnej F1 w pełni rozumiem płacz i zgrzytanie zębami Pana Laudy i wierzgających koników :-)
slipstream
20.11.2017 11:56
Czyli w skrócie. Wszystko sprowadza się do narzekania, że za Liberty Media mogą dostać mniej niż dotychczasowo za absurdalne przywileje jakie rozdawał Bernie, a dzięki mniejszym różnicom budżetowym ktoś może wymyślić coś lepszego od Merca który nie nadrobi tego ogromnym budżetem, bo pierwsze skrzypce będą grali najlepsi (czyt. najbardziej pomysłowi) inżynierowie, a nie miliony trwonione na testy. Dziękuję, można się rozejść. Typowy korporacyjny płacz kogoś kto nie chce stracić uprzywilejowanej pozycji.
Simi
20.11.2017 11:52
[quote] (...) system z NASCAR, gdzie wszystkie zespoły są takie same i każdy może wygrać. [/quote] Bzdura. Nie rozumiem czemu wszyscy ludzie ze świata F1 uparli się na gadanie o NASCAR, skoro jak widać w powyższym cytacie nie mają o tym żadnego pojęcia. Ślepe powtarzanie, bo ktoś kiedyś coś takiego chlapnął. Jasne, że w NASCAR wygląda to inaczej niż w F1 (na szczęście), ale jest kilka czołowych i dobrze prosperujących teamów, które mogą wygrać oraz dużo takich, dla których wielkim sukcesem jest pojedyncze finiszowanie w Top10 lub nawet Top20. Wiem, że się czepiam, ale irytuje mnie gdy ludzie kłapią jęzorem, a nawet nie wiedzą o czym mówią.
adrian4900
20.11.2017 11:51
Oglądał ktoś dzisiaj w nocy ostatnią rundę Nascar ? :D