Bottas: Na torze Albert Park nie powinno wprowadzać się żadnych zmian

Innego zdania jest szef Red Bull Racing - Christian Horner.
28.03.1811:27
Nataniel Piórkowski
2218wyświetlenia


Valtteri Bottas uważa, że Formuła 1 nie powinna wprowadzać żadnych zmian w układzie toru Albert Park, nawet pomimo tego, iż w obecnej formie nie zapewnia on dobrych okazji do wyprzedzania.

W trakcie wyścigu doliczono się zaledwie pięciu udanych ataków. Bottas, który był zmuszony z trudem przebijać się do czołowej dziesiątki po niefortunnej kraksie z kwalifikacji uważa jednak, że Formuła 1 nie powinna dążyć do rujnowania wyjątkowej charakterystyki ulicznego obiektu w Melbourne.

Wyprzedzanie jest tutaj bardzo trudne, ale to tor z charakterem. Szkoda byłoby to zmieniać. Oczywiście zawsze można wprowadzić modyfikacje, które zapewniłyby więcej szansa na podjęcie prób ataku, ale nie jestem co do tego zupełnie przekonany. Powiedzmy że oceniam ten pomysł pół na pół.

Na chwilę obecną Australian Grand Prix Corporation nie ma w planach wprowadzania żadnych modyfikacji toru Albert Park. W ubiegłym roku analizowano możliwość zastąpienia szybkiej sekcji zakrętów 11/12 ciasnym lewym wirażem zlokalizowanym za wydłużoną prostą biegnącą brzegiem jeziora. Plan ten został ostatecznie porzucony ze względu na potencjalne utrudnienia dla mieszkańców Melbourne.

Dyskutowaliśmy z AGPC o pewnych zmianach w układzie toru - przyznał dyrektor wyścigów F1, Charlie Whiting. Istnieje projekt, który mógłby zostać wcielony w życie, ale nie jestem pewien jak to teraz wygląda. Przed kilkoma laty przedstawiłem im pewien pomysł. Jego realizacja byłaby względnie prosta, ale nie możemy zapominać, że obiekt zlokalizowany jest w parku, na publicznych drogach, więc realizacja tego typu projektu nie jest tak łatwa jak na zamkniętym torze wyścigowym.

Christian Horner z Red Bulla przekonywał: Trzeba przyjrzeć się temu, czy istnieje proste rozwiązanie, na przykład stworzenie ostrzejszego dohamowania, zacieśnienie pierwszego zakrętu - czegoś w tym stylu. Dobrze byłoby stworzyć mocne dohamowanie, bo obecnie strefy te są zbyt krótkie.

KOMENTARZE

1
nickolas
29.03.2018 09:48
Hmm, wcale nie nowy temat... Tor możnaby nieco podrasować, ale tak żeby nie popsuć - opinie będą takie jak Botasa 50:50. Więc może posłuchać Ricciardo lub Hamiltona i popsuć samochody dla odmiany. Już czas dobrać się do aerodynamiki, to nie może być tak że nawet próby ataku się nie można doczekać. ...a jak sie już doczekamy i się nie uda - to będą komentarze że znowu kierowca pokroju Taku Sato się trafił... Na nic takie komentarze - dopiero co obejrzałem sobie znowu przygody Prosta i Senny w Japonii z 1991r. Senna = Sato ??? ;-) :-P