Maleją szanse na organizację GP Australii na początku sezonu

Decyzja o budowie ulicznego toru musi zostać podjęta w ciągu dwóch kolejnych tygodni.
02.01.2114:44
Nataniel Piórkowski
2945wyświetlenia


Maleją szanse na organizację Grand Prix Australii w pierwotnie zaplanowanym terminie.

Formuła 1 ma w planach otworzyć tegoroczny sezon wyścigiem w Melbourne, w niedzielę 21 marca. W 2020 pandemia Covid-19 doprowadziła do całkowitego odwołania eliminacji na ulicznym torze Albert Park.

Pod koniec ubiegłego roku Australia wprowadziła jednak rygorystyczne zasady mające za zadanie pomóc w kontrolowaniu rozprzestrzeniania się wirusa.

Według obecnych regulacji personel F1 musiałby albo odbyć 14-dniową kwarantannę po przybyciu do Melbourne albo wyczarterować samoloty oraz funkcjonować w bańce, na warunkach podobnych do tych, jakie obowiązywały podczas Grand Prix Abu Zabi.

Budowa ulicznego obiektu musi rozpocząć się przed końcem stycznia. W efekcie decyzja o tym, czy wyścig odbędzie się w marcowym terminie nie może zostać podjęta później niż w ciągu dwóch nadchodzących tygodni.

Jak dotąd promotor imprezy nie zdecydował się nawet na rozpoczęcie sprzedaży biletów. Seria Supercars, która miałaby towarzyszyć F1 rozważa skorzystanie z permanentnego toru Sandown Park, zlokalizowanego na obrzeżach Melbourne.

Jeśli Grand Prix Australii nie odbędzie się w planowanym terminie, to ma istnieć opcja przeniesienia go na drugą połowę sezonu. Wpłynęłoby to jednak automatycznie na zmianę terminów innych rund oraz skomplikowało logistykę sezonu, który ma liczyć rekordowe 23 eliminacje.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że trwa już sprzedaż biletów na drugi wyścig sezonu - Grand Prix Bahrajnu, zaplanowany na 28 marca.

Gdyby GP Australii rzeczywiście zostało przeniesione na późniejszy okres lub w skrajnym przypadku zupełnie odwołane, tor Sakhir zorganizowałby inauguracyjną eliminację mistrzostw świata oraz prawdopodobnie także zimowe testy. Według obecnych planów te mają odbyć się na torze Catalunya pod Barceloną.

Rzecznik Formuły 1 przekazał następujący komentarz portalowi RaceFans: W 2020 roku udowodniliśmy, że możemy bezpiecznie powrócić do ścigania i zrealizowaliśmy plan, który jeszcze w marcu wiele osób uważało za niewykonalny. Teraz ustaliliśmy szczegóły kalendarza na sezon 2021 i czekamy na powrót do rywalizacji w marcu tego roku.