Daily Mail: Arabia Saudyjska bliska miejsca w kalendarzu F1

Sponsorem Grand Prix miałby zostać petrochemiczny gigant - koncern Aramco.
14.01.2008:57
Nataniel Piórkowski
789wyświetlenia
Embed from Getty Images

Organizatorzy Grand Prix Bahrajnu dali jasno do zrozumienia, iż nie sprzeciwiliby się dołączeniu do kalendarza F1 wyścigu w Arabii Saudyjskiej. Plany te są coraz bardziej prawdopodobne.

W ubiegłym tygodniu były szef Renault w Formule 1 - Flavio Briatore, który w przeszłości pomógł w wynegocjowaniu umowy w sprawie GP Azerbejdżanu, zdradził, że Saudowie prowadzą już z Liberty Media rozmowy w sprawie zorganizowania eliminacji mistrzostw świata.

Daily Mail idzie nawet o krok dalej, stwierdzając, że umowa na organizację Grand Prix, która miała by wejść w życie jest już praktycznie zatwierdzona.

Sponsorem tytularnym weekendu miałby zostać koncern petrochemiczny Aramco. Rocznie miałby on przekazywać Liberty Media kwotę 65 milionów dolarów.

Byłby to trzeci wyścig F1 na Bliskim Wschodzie, po Bahrajnie i Abu Zabi.

Rzecznik toru Sakhir wyjaśnia jednak: Od pierwszego wyścigu w 2004 roku, naszym celem było zbudowanie bazy fanów sportów motorowych w regionie. Z tego względu jesteśmy otwarci na inicjatywy, które mogłyby wspomóc ten rozwój. Uważamy, że przyszły wyścig w Arabii Saudyjskiej byłby dobrym uzupełnieniem naszych starań.

Liberty Media wciąż ma nadzieję na zorganizowanie w 2021 Grand Prix Miami. Dyrektor generalny F1 - Chase Carey zwraca jednak uwagę na sprzeciw lokalnych mieszkańców. Wciąż mamy pewne problemy, z którymi trzeba byłoby się uporać. Miami byłoby oczywistym dodatkiem do Austin. Naszym zdaniem Stany Zjednoczone są wystarczająco dużym i szerokim rynkiem z potencjałem wzrostu, aby dwa wyścigi mogły mieć na siebie korzystne oddziaływanie.