Wolff: Pirelli musi wprowadzić trwalsze opony w sezonie 2021

Austriak przypomina, że w tym roku doszło już do kilku niebezpiecznych incydentów.
29.11.2009:38
Nataniel Piórkowski
358wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Mercedesa - Toto Wolff przekonuje, że nowe ogumienie Pirelli gwarantują poprawę bezpieczeństwa kierowców w trakcie sezonu 2021.

Po piątkowych testach prototypowych opon wielu kierowców było rozczarowanych ich zachowaniem. Chociaż Wolff rozumie zastrzeżenia kierowców, to jednak podkreśla, że absolutny priorytet muszą mieć kwestie bezpieczeństwa.

Musimy uniknąć incydentów, które wydarzyły się w tym roku. Właśnie dlatego powinniśmy wszyscy wspierać Pirelli. Te bolidy generują docisk wyższy niż kiedykolwiek wcześniej. Poziom docisku wzrasta z każdym kolejnym sezonem, więc Pirelli musi na to reagować.

Incydent Lance'a Strolla na Mugello zmroził nam wszystkim krew w żyłach. Na Imoli Max stracił szansę na świetny wynik i nie dojechał do mety. Lewis także dwukrotnie dojeżdżał do mety na absolutnym limicie.

Przygotowanie bardziej odpornego, trwałego - a co za tym idzie cięższego - produktu jest jedynym rozwiązaniem. To zupełnie zrozumiałe, że Pirelli prowadzi działania, o które zostało poproszone.

Austriak zaznaczył, że Formuła 1 nie mogłaby nawet rozważać spędzenia trzeciego sezonu na oponach w specyfikacji z 2019 roku. Obecne opony nigdy nie zapewnią takiej integralności i trwałości przy wzroście obciążeń aerodynamicznych. Trwałości i bezpieczeństwo są najważniejsze.

To zrozumiałe, że gdy kierowca dostanie oponę, która jest cięższa i zapewnia mniejszą przyczepność, generując tym samym większą podsterowność i niższy docisk, to będzie chciał zostać przy obecnej specyfikacji.

W pewnym sensie można było więc spodziewać się negatywnych reakcji. Pamiętajmy jednak, że bolidy nie były odpowiednio ustawione do tych opon. Po prostu je do nich przykręciliśmy.