Brawn: System Halo ocalił życie Grosjeana

Dyrektor sportowy F1 zapowiada wszczęcie drobiazgowego dochodzenia w sprawie wypadku.
29.11.2019:33
Nataniel Piórkowski
1849wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor sportowy Formuły 1 - Ross Brawn nie ma żadnych wątpliwości, że system Halo uratował Romaina Grosjeana przed śmiercią w wypadku, do jakiego doszło po starcie Grand Prix Bahrajnu.

Brytyjczyk zapowiedział, że sport przeprowadzi dokładną analizę w sprawie tego, dlaczego bolid stanął w płomieniach a wcześniej został rozerwany na dwie części.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że musimy przeprowadzić bardzo drobiazgową analizę wszystkich wydarzeń. Kilka z nich w ogóle nie powinno mieć miejsca. Pożar jest czymś niepokojącym, rozerwanie bariery także. W tym wszystkim pozytywne może być to, że bolid okazał się bezpieczny.

Brawn jest szczególnie zaniepokojony rozdzieleniem się bariery armco. Przed lat był to klasyczny problem na torach wyścigowych. Zazwyczaj skutkował wypadkiem ze skutkiem śmiertelnym.

Nie mam żadnych złudzeń, że system Halo okazał się czynnikiem, który ocalił dzisiaj życie Romaina. Myślę, że całemu zespołowi stojącemu za tym rozwiązaniem, naciskającemu na jego wprowadzenie, należą się dzisiaj wyrazy uznania.

Jeśli pamiętacie, to wprowadzeniu Halo towarzyszyły wielkie kontrowersje. Teraz, zwłaszcza po tym co ujrzeliśmy dzisiaj, nikt nie może kwestionować zasadności jego zastosowania i wartości, jaką wnosi dla bezpieczeństwa. Czapki z głów przed wszystkimi zaangażowanymi w ten projekt. Dzisiaj ocalił komuś życie.

Czujniki zamontowane w bolidzie odnotowały w chwili uderzenia przeciążenie na poziomie 53G. Bolid został rozerwany i został objęty pożarem. Paliło się paliwo. To sytuacja, której nie widzieliśmy w Formule 1 od bardzo długiego czasu. Zbiorniki paliwa są niesamowicie trwałe. Domniemywam, że paliwo mogło wydostać się z instalacji.

Szczerze mówiąc nie umiem powiedzieć, co się stało. Musimy się temu bliżej przyjrzeć. Byłem zdziwiony. Pożar był duży, ale te bolidy miały na pokładzie 100 kilogramów paliwa. Gdyby wydostało się całe, doszłoby do potężnego pożaru. W mojej ocenie był to pożar kilku kilogramów paliwa, na pewno nie stu.