Hamilton: Cieszę się, że w ogóle mogłem wrócić do walki

Podczas przerwy Brytyjczyk starał się nie myśleć o straconych pozycjach.
18.04.2118:32
Nataniel Piórkowski
1564wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton poczuł ulgę po odrobieniu strat wynikających z błędu popełnionego w połowie niedzielnej rywalizacji o Grand Prix Emilii-Romanii.

Na trzydziestym pierwszym okrążeniu, ścigając jadącego na pozycji lidera Maxa Verstappena, urzędujący mistrz F1 wjechał w żwirową pułapkę w zakręcie Tosa. Starając się powrócić na tor Hamilton zahaczył przednim skrzydłem o barierę i zmarnował dużo czasu, aby wymanewrować się z tarapatów.

Szczęśliwie dla lidera Mercedesa chwilę później wyścig został przerwany po kraksie George'a Russella z Valtterim Bottasem. Ze względu na to realna strata czasowa Brytyjczyka uległa znaczniej redukcji.

Gratulacje dla Maxa, który wykonał dzisiaj fantastyczną robotę. Gratulacje należą się także Lando [za trzecie miejsce]. Co za wspaniały występ! Świetnie jest ponownie zobaczyć McLarena na podium - powiedział Hamilton, który finalnie zdołał przebić się na drugie miejsce.

Dla mnie nie był to jeden z najwspanialszych dni. Od długiego czasu nie zdarzył mi się ani jeden błąd, ale dzisiaj cieszę się, że w ogóle byłem w stanie dojechać do mety.

Na torze była tylko jedna sucha nitka. Byłem chyba zbyt niecierpliwy, chcąc jak najszybciej uporać się ze zdublowanymi kierowcami. Zjechałem na zewnętrzną stronę toru. Widziałem, że jest wilgotna, starałem się hamować, ale nie mogłem nic zrobić. Całe zdarzenie było mocno niefortunne, ale jestem naprawdę wdzięczny za to, że mogłem wrócić do walki. Zdobycie punktów dla zespołu było dzisiaj bardzo ważne.

Odrabianie strat wraz z punktem za najszybsze okrążenie pozwoliły 36-latkowi na utrzymanie prowadzenia w klasyfikacji generalnej.

Odpowiadając na pytanie o to, czy w trakcie przerwy spowodowanej czerwoną flagą obawiał się dalszej części wyścigu, Hamilton odrzekł: W ogóle o tym nie myślałem. Próbowałem uporać się z rozczarowaniem związanym z popełnionym błędem. Chciałem szybko wyciągnąć wnioski i o nim zapomnieć.

Nie trzeba roztrząsać zbyt długo tego, co się stało. Tak właśnie zrobiłem i powróciłem do wyścigowego trybu. Nie wiedziałem, czy będę w stanie wyprzedzać, bo poza linią jazdy nawierzchnia wciąż była mokra. Pomimo tego stoczyłem dzisiaj wiele przyjemnych pojedynków.