Hamilton przeprasza zespół za błąd z restartu

"Naturalnie jest to dość upokarzające doświadczenie".
06.06.2118:01
Nataniel Piórkowski
2001wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton przeprosił zespół za błąd z restartu przez który stracił wszelkie szanse na odniesienie zwycięstwa w Grand Prix Azerbejdżanu.

W kwalifikacjach Hamilton zdołał przerwać fatalną passę Mercedesa na torze w Baku i uzyskał drugi wynik. Brytyjczyk wyszedł na prowadzenie w początkowej fazie wyścigu, ale później ze względu na wolny pit stop spadł za Maxa Verstappena i Sergio Pereza.

Po tym, jak Verstappen rozbił swój bolid po awarii jednej z opon, wydawało się, że siedmiokrotny mistrz świata wyjedzie z Baku z pokaźną przewagą punktową nad Holendrem. Podczas restartu z pól startowych Brytyjczyk popełnił jednak błąd i przypadkowo skorzystał z niewłaściwego balansu hamulców, przez co w pierwszym zakręcie wyjechał na asfaltowe pobocze.

Naturalnie jest to dość upokarzające doświadczenie. Bardzo ciężko pracowaliśmy aby wrócić do czołowej dziesiątki. Wcześniej wszystko wyglądało dobrze. Rzuciłem wszystko na jedną szalę i walczyłem tak mocno, jak tylko mogłem - tłumaczył Hamilton, który został sklasyfikowany na piętnastej pozycji.

Po restarcie, gdy Checo zbliżył się w moją stronę, przez przypadek użyłem przełącznika i w zasadzie dezaktywowałem hamulce. Po prostu pojechałem prosto. Trudno się z tym pogodzić.

Bardzo przepraszam zespół, który ciężko pracował na zdobycie punktów, które niestety straciliśmy. Dokonamy przegrupowania i wrócimy silniejsi.

Zapytany o to, czy problem wynikał z trybu "brake magic", o którym wspominano przez radio po wyścigu, a który to ma związek ze zmianą balansu hamulców, Hamilton odparł: Tak, nie miałem nawet pojęcia, że go dotknąłem.

Po straceniu szansy na odzyskanie prowadzenia w klasyfikacji generalnej Brytyjczyk dodał: Oczywiście myślę, że to co wydarzyło się Maxowi było bardzo niefortunne. Powiedziałbym, że dzisiaj pech uderzył bardzo mocno. Nic na to nie poradzimy. Trzeba dokonać przegrupowania, aby wrócić z jeszcze większymi siłami w kolejnym Grand Prix.