Leclerc: Sprint przypomniał mi o tankowaniu

Kierowca Ferrari przyznaje, że jazda z niskim zapasem paliwa była niezmiernie ekscytująca.
18.07.2113:53
Nataniel Piórkowski
819wyświetlenia
Embed from Getty Images

Charles Leclerc przyznał, że jazda lekkim bolidem w sobotnim sprincie sprawiła, iż pomyślał o powrocie tankowania do Formuły 1.

Wieczorny sprint został rozegrany na dystansie 17 okrążeń, przez co kierowcy mieli w bakach swych bolidów o około 70 kilogramów paliwa mniej. Leclerc przekonuje, że bardzo pozytywnie wpłynęło to na jego wrażenia z jazdy.

To było zupełnie inne doświadczenie. Bardzo przyjemne. Preferuję jazdę właśnie w takich warunkach. Wszystko sprawiło, że pomyślałem trochę o tankowaniu, ponieważ wrażenia ze ścigania były bardzo dobre. Także zadziałało to z korzyścią na opony - pracowały w bardziej optymalnym oknie i pozwalały nam mocniej naciskać.

Leclerc pochwalił także piątkowy harmonogram z kwalifikacjami, które odbyły się po jednym godzinnym treningu. Podobało mi się to. Sprint był bardzo fajny, bo przez 17 okrążeń po prostu cisnęliśmy tak mocno, jak tylko się da. Najbardziej podobał mi się jednak piątek. Organizacja kwalifikacji właśnie w ten dzień sprawia, że kierowcy są znacznie bardziej podekscytowani.

Formuła 1 planuje zorganizować w tym roku jeszcze dwa weekendy ze sprintami - jeden z nich ma odbyć się we Włoszech a drugi najprawdopodobniej w Stanach Zjednoczonych. Leclerc nie jest jednak pewien, czy format ten powinien być wdrożony na szerszą skalę.

Wciąż za wcześnie, aby podejmować jakiekolwiek decyzje. Za nami dopiero pierwsza próba. Nie przejechaliśmy nawet jeszcze niedzielnego Grand Prix, chociaż moim zdaniem niewiele zmieni to w mojej opinii. Trzeba poczekać na inne tory. Czy zwiększanie udziału takich weekendów w kalendarzu ma sens, czy może nie? Trzeba poczekać z wyrokami w tej sprawie.