Jos Verstappen: Wolff nie musi już do mnie dzwonić

Ojciec Maksa jest wściekły na Mercedesa za styl celebracji zwycięstwa na Silverstone.
20.07.2111:38
Mateusz Szymkiewicz
3525wyświetlenia
Embed from Getty Images

Jos Verstappen stwierdził, że Toto Wolff po Grand Prix Wielkiej Brytanii nie musi już więcej wykręcać jego numeru telefonu.

Na pierwszym okrążeniu zmagań na torze Silverstone doszło do kontaktu między Maksem Verstappenem a Lewisem Hamiltonem. Holender wypadł z toru i przy wysokiej prędkości uderzył w bariery wokół zakrętu Copse.

Z kolei Brytyjczyk był w stanie kontynuować jazdę i mimo otrzymania kary dziesięciosekundowego postoju, był w stanie odnieść zwycięstwo. Na Mercedesa spadła jednak bardzo duża krytyka za styl celebracji sukcesu, kiedy to Verstappen przebywał w szpitalu na dodatkowych badaniach.

Póki co Max czuje się dobrze, wszystko z nim ok - powiedział Jos Verstappen, ojciec lidera klasyfikacji. To było ekstremalnie mocne uderzenie. Max nie był w stanie złapać oddechu. To dlatego nie odpowiadał zespołowi, ponieważ próbował zaczerpnąć powietrza.

49-latek winą za kolizję obarcza Lewisa Hamiltona i przyznaje wprost, że jest wściekły na Mercedesa za postawę po zakończeniu wyścigu. To był zakręt Maksa. Lewis zaakceptował ryzyko kolizji w bardzo szybkim i niebezpiecznym miejscu. Nie celebruje się zwycięstwa z taką euforią, jeżeli twój kolega w tym czasie przebywa w szpitalu. Jeśli chodzi o Toto Wolffa, to mieliśmy dobry kontakt przez lata. Cały czas do nas dzwonił z dobrym słowem i chyba każdy wie dlaczego. W niedzielę nie otrzymałem jednak telefonu. Nie musi już więcej do mnie dzwonić.