Perez: Sprinty są nudne i nic nie wnoszą do Formuły 1

Meksykanin nie widzi sensu w rozgrywaniu wyścigów na tak krótkim dystansie.
11.09.2118:59
Nataniel Piórkowski
1856wyświetlenia


Sergio Perez skrytykował format sprintów Formuły 1. Meksykanin nazwał je nudnymi i stwierdził, że w obecnym kształcie nie wnoszą nic konkretnego do sportowej rywalizacji.

Druga próba weekendu ze sprintem okazała się mniejszym sukcesem niż obfitujące w akcję zmagania na Silverstone. Rywalizacja na Monzy odbywała się w procesyjnej formie a jeśli dochodziło do ataków, to miały one miejsce głównie w początkowej fazie zawodów.

Kierowca Red Bulla był jednym z wyjątków - na dziesiątym okrążeniu z powodzeniem zaatakował Lance'a Strolla, zapewniając sobie dziewiątą lokatę. Meksykanin zakomunikował, że problemy z wyprzedzaniem oraz brak degradacji opon sprawiły, że w zasadzie w trakcie sprintu nie miał nic do roboty.

W sprintach nic się nie dzieje. Nie widzę żadnych korzyści płynących ze sprintów. Mogę sobie tylko wyobrazić, że są one nudne dla naszych fanów i dla samych kierowców. Jeśli mam być szczery, to niczego one nie wnoszą.

Po chwili kierowca z Guadalajary dodał: Myślę, że w obecnym stanie, tym jak to wygląda teraz, w aktualnym formacie, niczego one nie wnoszą. Oczywiście wprowadzono je, aby poprawić widowisko. Zobaczymy, czy fani będą z tego zadowoleni.

Formuła 1 myśli już o przyszłości sprintów, planując, aby stały się one odrębnymi wydarzeniami niektórych weekendów Grand Prix.

Perez przyznaje, że aktualnie największym problemem w ściganiu jest różnica w tempie, wymagana do przeprowadzenia udanego ataku na rywala.

Problem jaki mamy z obecnymi bolidami F1 jest taki, że w celu wyprzedzenia, potrzebujesz znacznej przewagi w tempie. Aby doszło do takiej sytuacji, wymagana jest pewna degradacja.

Mam też wrażenie, że władze sportu wybrały na testy sprintów złe tory. Nie umiem jednak powiedzieć, które obiekty nadawałyby się do sprawdzenia tego formatu. Sprint jest zbyt krótki. W jego trakcie nie mamy do czynienia z żadną degradacją.

Perez zaznaczył jednak, że jeśli bolidy stworzone w oparciu o nowe przepisy techniczne okażą się sukcesem, sprinty mogą przynieść większe emocje. Fanom na pewno spodoba się trochę więcej wyprzedzania w wyścigu. Ale przy obecnych regulacjach, ciężko wskazać jakiekolwiek pozytywne aspekty.