Liam Lawson zwycięzcą sprintu F2 w Spa

W czołówce również Doohan, Boschung i Drugovich. Sargeant odpada po wypadku w Pouhon.
27.08.2219:08
Maciej Wróbel
349wyświetlenia
Embed from Getty Images

Liam Lawson nie dał większych szans swoim rywalom i zwyciężył w sobotnim sprincie Formuły 2 na torze Spa-Francorchamps. Tuż za Nowozelandczykiem uplasowali się Jack Doohan i powracający po dłuższej, spowodowanej kontuzją przerwie, Ralph Boschung.

Jeszcze przed ustawieniem się na polu startowym dramat przeżył kierowca Premy, Jehan Daruvala. Hindusa, który miał startować z drugiego pola dopadła usterka, w wyniku której musiał on przedwcześnie opuścić tor. Obok ruszającego z pole position Ralpha Boschunga utworzyła się wolna przestrzeń, co stwarzało świetną okazję na szybki awans dla ruszających z drugiego rzędu Theo Pourchaire'a i Richarda Verschoora.

Ralph Boschung ruszył jednak świetnie i bezproblemowo obronił pierwszą pozycję po starcie. Dużo gorzej spisali się natomiast wspomniani Pourchaire i Verschoor, którzy dali się ograć ruszającemu z piątego pola Liamowi Lawsonowi i to Nowozelandczyk - nawet pomimo zepchnięcia na pobocze przez Pourchaire'a - awansował na drugie miejsce. Junior Red Bulla nie zamierzał jednak na tym poprzestawać i już na drugim kółku został nowym liderem po wyprzedzeniu Boschunga na dojeździe do Les Combes.

Blisko tej dwójki znajdował się Verschoor, natomiast Pourchaire po starcie stracił jeszcze jedną pozycję na rzecz Doohana i to Australijczyk jechał na czwartej pozycji. Tuż za Pourchaire'em, na szóstym miejscu, znajdował się jego główny rywal w walce o tytuł - Felipe Drugovich. Brazylijczyk popisał się dobrym startem, podczas którego zyskał aż cztery pozycje. Ostatnie punktowane pozycje należały do Armstronga i Beckmanna.

Po chwilowej zadyszce Boschung znów zaczął prezentować mocne tempo i nie dawał zbytnio odjechać prowadzącemu Lawsonowi. Powracający po kontuzji Szwajcar pokazał się rywalowi w lusterkach na Kemmel już na czwartym kółku, jednak było jeszcze zbyt wcześnie na atak. Dystans do czołowej dwójki zaczynał tracić natomiast Verschoor, do którego zbliżali się Doohan, Pourchaire i Drugovich.

Wkrótce Lawson zaczął zgłaszać zespołowi kłopoty z przyczepnością, lecz i tak był on w stanie odskoczyć Boschungowi na ponad sekundę. Na szóstym kółku doszło z kolei do zmiany na trzeciej pozycji - Doohan uporał się z Verschoorem na prostej Kemmel. Okrążenie później Verschoor znalazł się już pod presją ze strony Pourchaire'a, lecz Francuz nie był w stanie znaleźć sposobu na kierowcę Tridenta. W międzyczasie przewaga Lawsona nad Boschungiem wzrosła już do ponad trzech sekund.

Sielanka na torze Spa została brutalnie przerwana wypadkiem Logana Sargeanta w Pouhon na 12. kółku. Amerykanin walczył z Davidem Beckmannem o ósmą pozycję, jednak stracił panowanie nad bolidem na wyjściu z zakrętu i wypadł z toru. Konieczny zatem był wyjazd samochodu bezpieczeństwa, z czego skorzystać postanowiło wielu kierowców, zjeżdżając po miękkie opony. Najwyżej sklasyfikowanym kierowcą, który zdecydował się na taki manewr, był Felipe Drugovich, którego czekała teraz pogoń z dwunastego miejsca. Oprócz Brazylijczyka mechaników odwiedzili także Hauger, Nissany, Williams, Vesti, Sato, Zendeli, Cordeel i Calderon.

Okres neutralizacji dobiegł końca na czternastym okrążeniu. Lawson od razu zdołał odskoczyć Boschungowi, któremu z kolei od razu udało się nieco odjechać Jackowi Doohanowi. Drugovich tymczasem od razu zabrał się do pracy i już w Stavelot zdołał uporać się z Jurim Vipsem. Przewaga przyczepności po stronie Drugovicha była olbrzymia i błyskawicznie pokonywał kolejnych rywali - Fittipaldiego, Iwasę, Beckmanna, Armstronga - dzięki czemu na przedostatnim okrążeniu ponownie znalazł się na szóstym miejscu, za Pourchaire'em.

Drugovich przypuścił wreszcie udany atak na Francuza w ostatniej szykanie, na przedostatnim kółku, zatem w tym momencie śmiało można powiedzieć, że ryzyko w jego przypadku się opłaciło. Na ostatnim okrążeniu Drugovich zdołał jeszcze dopaść Richarda Verschoora i ostatecznie finiszował czwarty. W międzyczasie na drugie miejsce awansował Jack Doohan, który na prostej Kemmel uporał się z Ralphem Boschungiem.

Liam Lawson niezagrożony pomknął w międzyczasie po swoje trzecie w tym sezonie zwycięstwo. Jack Doohan finiszował drugi, a podium uzupełnił Ralph Boschung, który zaliczył tym samym bardzo udany powrót po kontuzji. Tuż za czołową trójką po niesamowitej szarży w końcówce dojechał Drugovich. Brazylijczyk znalazł się jednak pod lupą sędziów za opuszczenie toru i zyskanie przewagi podczas walki z Jurim Vipsem. Ostatnie punktowane pozycje zajęli Verschoor, Pourchaire, Armstrong i Beckmann.