Russell: Suzuka obnażyła słabości bolidu Mercedesa

Brytyjczyk sądzi, że na prostych tracił nawet 0,8s do kierowców ze ścisłej czołówki.
08.10.2213:07
Nataniel Piórkowski
1143wyświetlenia


George Russell potwierdza, że Suzuka obnażyła słabość bolidu Mercedesa na prostych.

Kierowcy Srebrnych Strzał zaliczyli konkurencyjny występ w drugim piątkowym treningu, wykręcając pierwszy i drugi rezultat na mokrym torze.

W sobotę, gdy warunki uległy poprawie, tempo Hamiltona i Russella wystarczyło jednie na zajęcie odpowiednio szóstego i ósmego miejsca.

W trakcie tego weekendu Mercedes zdecydował się na użycie pakietu zapewniającego wyższy docisk, stawiając tym samym na osiągi w krętym pierwszym sektorze.

Wiedzieliśmy, że w tym roku nie dysponujemy najbardziej wydajnym bolidem. W13 generuje spory opór aerodynamiczny a Suzuka to pierwszy obiekt, który łączy sekcje wymagające wysokiego docisku z długimi prostymi - wyjaśniał Russell.

W przypadku torów, na których wymagane jest stosowanie pakietu zapewniającego wysoki docisk, proste odcinki są zazwyczaj dość krótkie a przez to nie mają aż tak dużego wpływu na różnice w czasach okrążeń. Dzisiaj jednak traciliśmy na prostych siedem lub osiem dziesiątych sekundy względem Red Bulla. Można powiedzieć, że ten tor obnażył nasze słabości.

Wiadomo, że nie spodziewaliśmy się włączyć do walki o pole position. Na podstawie tego, co dowiedzieliśmy się do tej pory, potrzebujemy określonej charakterystyki toru, aby wejść do walki o czołowe pozycje.

Na pewno jednak nie oczekiwaliśmy, że będziemy tak daleko za liderem i bolidami Alpine. Z drugiej strony nie jest to pierwszy tego typu przypadek w obecnym sezonie. Ciężkie soboty przytrafiają się nam dość często.



Lewis Hamilton zakomunikował, że bolid zachowywał się naprawdę dobrze, dodając, że według jego szacunków stracił na prostych od trzech do czterech dziesiątych sekundy.

Siedmiokrotny czempion F1 zwraca jednak uwagę na fakt, że ze względu na konfigurację bolidu, on i Russell mogą mieć duże problemy z przebiciem się na wyższe pozycje podczas wyścigu.

Jeśli spadnie deszcz, to z naszym bolidem i bez możliwości skorzystania z DRS, wyścig nie będzie zbyt miłym doświadczeniem. Red Bull spisuje się na prostych lepiej od nas, nawet gdy jedziemy z otwartym DRS. Z drugiej strony powinniśmy trochę nadrabiać w zakrętach.

Deszcz zawsze otwiera nowe możliwości. Wyścig na suchym torze także nie zapowiada się szczególnie ekscytująco. Przynajmniej gdy mówimy o nas i naszych szansach na wyprzedzanie.