Norris: Popełniłem głupi błąd

McLaren jednak prezentuje mocniejsze tempo niż się tego spodziewali.
19.03.2306:54
Łukasz Godula
671wyświetlenia

Lando Norris stwierdził, że popełnił głupi błąd w ocenie zakrętu, który spowodował uderzenie w ścianę podczas kwalifikacji do Grand Prix Arabii Saudyjskiej.

Norris odpadł w pierwszej części czasówki na torze w Dżuddzie po ukończeniu zaledwie jednego mierzonego okrążenia. Następnie uderzył lewym przednim kołem w ścianę w ostatnim zakręcie. Tuż po incydencie zjechał do pitlane, gdyż uszkodzeniu uległ układ kierowniczy. Samochód nie został naprawiony na tyle szybko, by ponownie wyjechać na tor w Q1. Dało to Norrisowi 19. lokatę.

Po prostu się przeliczyłem szczerze mówiąc, nie ma co więcej mówić, to mój błąd - powiedział Norris. To błąd, którego nie powinienem popełnić. To jeden z najłatwiejszych zakrętów na torze i źle go oceniłem. Nie ma wymówek.

"To oczywiście frustrujące, ponieważ samochód spisywał się dobrze, a zespół wykonał dobrą robotę. Wycisnęliśmy z samochodu nieco więcej niż w Bahrajnie. Zdecydowanie mogliśmy dziś walczyć o Q3. Jestem więc nieco sfrustrowany. Dobrze się prowadziło bolid, to po prostu mój błąd.

Norris na pierwszym mierzonym kółku był szybszy od swojego partnera, Oscara Piastriego o 0,2 sekundy, a na drugim przejeździe jechał jego tempem, zanim uderzył w ścianę. Piastri wszedł do Q3 po raz pierwszy w karierze i kontynuuje mocny debiut w serii, gdyż w Bahrajnie również dorównywał tempem Norrisowi.

Z każdym wejściem do samochodu czuję się coraz pewniej - powiedział Piastri. W porównaniu do Bahrajnu nie zmieniłem mocno podejścia, po prostu wszystko zaczyna się układać i nie popełniam błędów. Stawka jest niesamowicie zbita. Tym razem byłem po właściwym końcu tabeli. Czuję, że wszystko poskładałem znacznie lepiej. To dało sporą różnicę.

McLaren póki co zaprezentował się mocniej niż w Bahrajnie, jednak stało się to dopiero w sobotę, po słabszym tempie w piątek. Norris na początku weekendu powiedział, że tempo samochodu być może pozwoli na walkę o punkty, jednak Q3 może być poza zasięgiem.

Wynik Piastriego i fakt, że Norris mu dorównywał pokazuje, że było to w zasięgu ekipy. Za taki stan rzeczy odpowiada charakterystyka toru, który jest szybki i daje dużą przyczepność, co maskuje obecne niedobory aerodynamiczne McLarena, a uwydatnia zalety mechaniczne, które ekipa z Woking uznaje za mocną stronę maszyny MCL60.

Myślę, że nasze ogólne tempo jest tu lepsze niż w Bahrajnie - powiedział Norris. Początkowo Alpine wyglądało na bardzo szybkie. Dziś już nie wyglądali tak imponująco. Ale poza tym nasza strata do Astona Martina również wyglądała na mniejszą niż się spodziewaliśmy. Myślę, że gdy obciążenie paliwem zmalało, a tor się nagumował, to sprawy się poprawiły. Z czasem samochód dawał coraz lepszą przyczepność.

Gdybyśmy wrócili do Bahrajnu, to dalej mielibyśmy problemy z tymi samymi rzeczami. Poprawiliśmy jednak kilka rzeczy tu i tam. Generalnie jednak ciągle cierpimy z tego samego powodu, ciągle mamy te same problemy.

Startujący z ósmej pozycji Piastri ma realne szanse na zdobycie swoich pierwszych punktów w F1. W Bahrajnie przejechał zaledwie 13 okrążeń z powodu awarii elektryki. W kwestii formy McLarena powtórzył to co mówił Norris, ale przyznał, że spodziewają się mocniejszego tempa w trybie wyścigowym.

Piastri dodał: Nasze ogólne tempo wydaje się mocniejsze. Nie spodziewaliśmy się, że pojedyncze kółko będzie lepsze od naszego tempa wyścigowego. Jednak tak jak Lando powiedział, gdy mamy mocną przyczepność i mało paliwa, wtedy jest dobrze.

W nocy dokonaliśmy kilku zmian, które pomogły, mimo że nie są rewolucyjne. Po trzecim treningu byliśmy o wiele szczęśliwsi niż wczoraj. Ponownie niewielkie poprawki przyniosły spory efekt. Wyścig będzie bardzo zacięty. Pozostałe samochody mają inne mocne strony niż my. Zobaczymy jak to się wszystko ułoży.