Wolff: Udowodniliśmy, że zmiana koncepcji była zasadna

Austriak uważa, że strata Hamiltona do Verstappena była mniejsza niż sugerują to wyniki.
04.06.2318:57
Nataniel Piórkowski
1240wyświetlenia
Embed from Getty Images

Toto Wolff uważa, że drugie i trzecie miejsce wywalczone w Hiszpanii potwierdza słuszność nowego kierunku projektowego obranego przez Mercedesa.

Tydzień po debiucie nowych części w Monako, Mercedes wywalczył najlepszy jak dotąd wynik w sezonie 2023, dzięki drugiemu miejscu Lewisa Hamiltona i trzeciemu George'a Russella.

Chociaż w kwalifikacjach reprezentantom teamu z Brackley zabrakło tempa na pokonanie Carlosa Sainza i znalezienie się w pierwszym rzędzie, to w warunkach wyścigowych konstrukcja W14 ustępowała jedynie Red Bullowi RB19.

Nasze oczekiwania nie mogą poszybować w górę. Musimy być ze sobą szczerzy - przed nami długa droga, by doścignąć Red Bulla. To jednak dobry moment, by uświadomić sobie, że obrany przez nas kierunek rozwoju jest właściwy - powiedział Wolff.

Mamy trochę strat do nadrobienia, ale patrząc na nasze czasy okrążeń, wygląda na to, że radzimy z tym sobie całkiem nieźle. Kiedy ustalimy kierunek prac nad ustawieniami, nad ogólnym rozwojem, po prostu realizujemy nasz plan. Mamy pewną przewagę w zakresie czasu pracy w tunelu aerodynamicznym, ale musimy twardo stąpać po ziemi.

Dzisiaj sprzyjała nam temperatura - nie było ani za zimno, ani za gorąco. Bolid pracował więc w idealnym oknie operacyjnym.

Potrzebowaliśmy tego szoku z początku sezonu, aby zrozumieć, że ze starą koncepcją bolidu nie postawimy kroku naprzód. Tylko poprzez zmianę filozofii projektowej możliwa była poprawa osiągów.

Hamilton dojechał do mety 24 sekundy za Verstappenem, jednak Wolff przekonuje, że różnica ta nie jest przesadnie reprezentatywna. Myślę, że w rzeczywistości nasza strata jest mniejsza. Pod koniec Lewis odpuścił, stracił dwie lub trzy sekundy. Sądzę, że mówimy o piętnastu sekundach. Na przestrzeni 66 okrążeń to jednak wciąż spory deficyt.