Russell: Ferrari nie pokazało jeszcze pełni swoich możliwości

Mercedes oczekuje zaciętej walki o najwyższe pozycje startowe.
15.09.2318:57
Nataniel Piórkowski
546wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell spodziewa się zaciętej walki w GP Singapuru, ale uważa, że po piątkowych treningach faworytem do zdobycia pole position jest Ferrari.

Brytyjczyk wykręcił w drugim treningu trzeci rezultat, tracąc nieco ponad jedną dziesiątą sekundy do lidera klasyfikacji - Carlosa Sainza. Duet Mercedesa rozdzielił Fernando Alonso. Czwarty Lewis Hamilton był wolniejszy od Sainza o 0,4s.

Pomimo obiecującego tempa, Russell dał do zrozumienia, że w jego opinii kierowcy Ferrari nie zaprezentowali jeszcze pełni swoich możliwości.

Na obecnym etapie wyglądają na faworytów. Nie wydaje mi się, aby korzystali dzisiaj z maksymalnych osiągów silnika. Zapewne mają jeszcze w zanadrzu kilka dziesiątych sekundy. Wygląda więc na to, że przyjdzie nam walczyć o miejsce w drugim rzędzie.

Kluczem będą opony, bo jeśli idealnie przygotujesz je do pomiarowego okrążenia, jesteś w stanie zyskać kilka części sekundy. Musimy być perfekcjonistami. Tempo na długich przejazdach było porównywalne z naszymi konkurentami. Możemy więc z optymizmem myśleć o dalszej części weekendu.

Niemałą niespodzianką było tempo zaprezentowane w piątek przez Red Bulla, którego kierowcy narzekali na niestabilność tyłu bolidu RB19.

Dyrektor Mercedesa do spraw inżynierii na torze - Andy Shovlin, komentował: Układ sił jest interesujący. Ferrari wyglądało na szybkie, podobnie jak McLaren oraz Aston Martin. Z kolei Red Bull nie zaprezentował formy, z którą mógłby dzisiaj myśleć o zwycięstwie.

Oczywiście spodziewamy się, że do jutra odzyskają swe typowe tempo, ale to oznacza, że o najwyższe miejsca na starcie powalczyć może wielu kierowców. Czeka nas zacięta rywalizacja, więc dzisiaj w nocy musimy wycisnąć wszystko z naszych ustawień. Nie możemy się już doczekać kwalifikacji, bo z całą pewnością będą one bardzo ekscytującą sesją.