Villeneuve ostro skrytykował Antonellego po GP Holandii
Mistrz świata uważa, że Włoch zaprezentował w Zandvoort 'poziom F3 lub F4'.
31.08.2519:42
690wyświetlenia
Embed from Getty Images
Jacques Villeneuve postanowił mocno skrytykować Andreę Kimiego Antonellego po wyścigu o Grand Prix Holandii, twierdząc, że
19-letni kierowca Mercedesa był w Holandii na dobrej drodze po największą od czerwcowego Grand Prix Kanady zdobycz punktową. Swoje szanse na dobry wynik Antonelli pogrzebał jednak na 53. okrążeniu, gdy doprowadził do kolizji z Charlesem Leclerkiem w trzecim zakręcie.
Stewardzi nie mieli wątpliwości co do winy Włocha i nałożyli nań karę doliczenia dziesięciu sekund. Później Antonelli otrzymał kolejną karę, tym razem za przekroczenie prędkości w boksach i choć minął on linię mety na szóstym miejscu, to ostatecznie, po doliczeniu piętnastu sekund, został sklasyfikowany na odległym, szesnastym miejscu.
Bardzo surowo występ Antonellego w Holandii ocenił na antenie Sky mistrz świata z 1997 roku, Jacques Villeneuve.
Antonelli został w tym roku trzecim najmłodszym w historii kierowcą, jaki stanął na starcie wyścigu Formuły 1. Villeneuve nie uważa jednak, by błędy zawodnika Mercedesa można było usprawiedliwiać jego wiekiem.
Antonellego wzięła pod obronę obecna również w studiu była zawodniczka W Series, Naomi Schiff.
Villeneuve szybko jednak odparł:
Jacques Villeneuve postanowił mocno skrytykować Andreę Kimiego Antonellego po wyścigu o Grand Prix Holandii, twierdząc, że
być może Formuła 1 to dla niego zbyt wiele.
19-letni kierowca Mercedesa był w Holandii na dobrej drodze po największą od czerwcowego Grand Prix Kanady zdobycz punktową. Swoje szanse na dobry wynik Antonelli pogrzebał jednak na 53. okrążeniu, gdy doprowadził do kolizji z Charlesem Leclerkiem w trzecim zakręcie.
Stewardzi nie mieli wątpliwości co do winy Włocha i nałożyli nań karę doliczenia dziesięciu sekund. Później Antonelli otrzymał kolejną karę, tym razem za przekroczenie prędkości w boksach i choć minął on linię mety na szóstym miejscu, to ostatecznie, po doliczeniu piętnastu sekund, został sklasyfikowany na odległym, szesnastym miejscu.
Bardzo surowo występ Antonellego w Holandii ocenił na antenie Sky mistrz świata z 1997 roku, Jacques Villeneuve.
Bardzo słaby. To był manewr, jakie ogląda się w Formule 4 czy Formule 3, gdzie kierowcy nie mają doświadczenia- powiedział Kanadyjczyk.
To nie było oszacowane tak, jak powinno być. Gdy jesteś w F1, będziesz popełniać błędy, gdy jeździsz zbyt mocno na limicie, ale tu było inaczej. To była po prostu zła ocena sytuacji. On nie powinien był tego robić. Potem jeszcze się zdenerwował i przekroczył limit prędkości w boksach.
Być może Formuła 1 to dla niego zbyt wiele.
Antonelli został w tym roku trzecim najmłodszym w historii kierowcą, jaki stanął na starcie wyścigu Formuły 1. Villeneuve nie uważa jednak, by błędy zawodnika Mercedesa można było usprawiedliwiać jego wiekiem.
Nie. To jest Formuła 1. Ile lat miał Max? Albo Lewis? To nie jest dobra wymówka.
Zobaczcie, jak daleko znajdował się przed tym zakrętem. To były dwie długości samochodu. Na jakiej planecie - jego zdaniem - miałoby to jakiekolwiek szanse powodzenia? Każdy wie, że gdy schodzisz do wewnętrznej, to nie przejdzie w ten sposób na tym torze.
Musisz znajdować się obok innego kierowcy, jak Max, który był po wewnętrznej i ledwo mu się to udało. To była słaba ocena sytuacji. W Formule 1 powinien pokazać coś więcej, niż to.
Antonellego wzięła pod obronę obecna również w studiu była zawodniczka W Series, Naomi Schiff.
Jeśli spojrzymy na wcześniejsze występy Maksa, gdy miał 16, 17, czy 18 lat, to też popełniał poważne błędy. Często przekraczał granice.
To dobrze, że Antonelli też naciska i przekracza granice. Zespół nie musi go do tego nakłaniać. Muszą jednak go poskromić- powiedziała 31-latka.
Villeneuve szybko jednak odparł:
Max jeździł poza limitem, ale nigdy nie tracił po cztery dziesiąte sekundy [na okrążeniu]! Zawsze miał tempo.