Alonso gotowy podjąć rozmowy z Astonem o startach w sezonie 2027

44-latek nie czuje jednak potrzeby szybkiego podejmowania decyzji o przyszłości.
10.02.2617:59
Karol Kos
15wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso przekonuje, że czas wciąż działa na jego korzyść, mimo, że zbliża się do 45. urodzin, a sezon 2026 będzie ostatnim obowiązującym rokiem jego kontraktu z Aston Martinem.

Zapytany o to, czy doświadczenie może być atutem, Hiszpan podkreślił, że wiek w motorsporcie bywa zaletą. Ponieważ wszystko jest bardzo mocno uregulowane, różnice byłyby większe, gdyby było więcej swobody. Ale doświadczenie zawsze pomaga. Gdyby to był tenis albo lekkoatletyka, wolałbym mieć 25 lat niż 40. W motorsporcie - jeśli jesteś sprawny fizycznie - wolę mieć 40 niż 25 - stwierdził Alonso.

Kierowca Astona uważa, że złożoność przepisów na 2026 rok, zwłaszcza w obszarze zarządzania energią, działa na korzyść bardziej doświadczonych zawodników. Ścigałem się na wszystkich torach, znam wiele różnych zestawów przepisów. Przy nadchodzących zmianach wolałbym być na moim miejscu niż być w tym roku debiutantem.

Odnosząc się do sugestii, że znajduje się już w doliczonym czasie gry, Alonso posłużył się piłkarską metaforą. Przed nami jeszcze długa droga. Dopiero zaczynamy drugą połowę - 45 minut.

Zapytany o moment, w którym podejmie decyzję dotyczącą startów po 2026 roku, Alonso jasno zaznaczył, że chce ją maksymalnie odłożyć w czasie. Myślę, że w tym roku musimy poczekać trochę dłużej, bo tempo rozwoju i ewolucji samochodów będzie niesamowite. Zamiast poprawy o 0,1-0,2 sekundy po pakiecie poprawek, być może mówimy o 0,8 albo nawet całej sekundzie.

Decyzja podjęta w kwietniu albo maju może okazać się dobra lub zła we wrześniu. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji. Im dłużej możemy poczekać, tym lepiej - takie jest moje podejście. Muszę zobaczyć, jak się czuję, jak bardzo jestem zmotywowany, jak podróże, wydarzenia, marketing i wszystko poza torem na mnie wpływają. Myślę, że zespół bardzo się poprawi od początku sezonu, a to będzie motywujące. To, czego chcesz ty, to jedno, ale jeśli zespół chce wiedzieć już wiosną, czy będziesz kontynuował, żeby nie zostać bez opcji, pojawi się presja, by zdecydować wcześniej.

Jeśli chodzi o samą jazdę, Alonso pozostaje sceptyczny wobec twierdzeń, że przepisy na 2026 rok dadzą kierowcom więcej swobody. Już po kilku okrążeniach w symulatorze miałem wątpliwości i nadal je mam. Myślę, że wyprzedzanie będzie w tym roku trudniejsze, bo wszyscy mają DRS na prostych. Samochód z tyłu ma to samo co ten z przodu. Masz tylko trochę więcej energii, ale nie masz swobody użycia jej tam, gdzie chcesz. To jest narzucone przez FIA. To zbyt mocno uregulowane.