Piastri: Nagły skok mocy spowodował mój wypadek

Australijczyk rozbił bolid McLarena w drodze na pola startowe.
08.03.2610:33
Mateusz Szymkiewicz
240wyświetlenia
Embed from Getty Images

Oscar Piastri przyznał, że jego szokujący i rozczarowujący wypadek przed wyścigiem w Melbourne był następstwem nagłego skoku mocy jednostki napędowej.

Australijczyk jadąc na pola startowe obrócił się na wyjściu z czwartego zakrętu, doszczętnie rozbijając swojego McLarena o betonowy mur. Niecodzienny incydent wykluczył występ Piastriego przed domową publicznością.

Kierowca zapytany o przebieg całej sytuacji, odpowiedział: Jestem po prostu rozczarowany. Taki scenariusz w ogóle nie powinien był się wydarzyć. Czuję się zszokowany i rozczarowany. Nie miałem nawet szansy zareagować, wszystko wydarzyło się naprawdę szybko. Wypadek na rekonesansie albo jeszcze przed startem wyścigu w ogóle nie powinien mieć miejsca.

Z pewnością muszę podkreślić, że spora część odpowiedzialności spoczywa na mnie. Jechałem na zimnych oponach i znalazłem się na krawężniku, z którego korzystałem cały weekend, a właściwie nie musiałem na nim być w tym konkretnym momencie. W tym samym czasie moja jednostka dostarczyła o 100 kilowatów więcej mocy, a to nie jest mało. Najtrudniejsze jest to, że wszystko pracowało dobrze. Musimy zrozumieć jak działają nowe układy napędowe.

Ciężko jest mi to zaakceptować. W pewnym sensie byłoby mi łatwiej, gdyby to po prostu była kwestia zimnych opon oraz zbyt dużego optymizmu po mojej stronie. Kiedy jednak pojawia się w tym wszystkim dodatkowy czynnik, jest to bardzo bolesne - zakończył Oscar Piastri.