Tsunoda łączony z posadą w IndyCar na rok 2027
Japończyk miałby zostać następcą Feliksa Rosenqvista w zespole Meyer Shank Racing.
18.08.2618:01
26wyświetlenia
Embed from Getty Images
Jak informuje Motorsport.com, Yuki Tsunoda może w przyszłym sezonie dołączyć do stawki kierowców IndyCar.
26-letni kierowca z Sagamihary obecnie pełni funkcję kierowcy rezerwowego Red Bull Racing i Racing Bulls. Tsunoda wypadł ze stawki w głównej mierze w wyniku rozczarowujących występów u boku Maksa Verstappena w głównej ekipie austriackiego giganta.
Od tamtej pory, o osobie Japończyka wspominało się najczęściej w kontekście posady w zespole Haas, gdzie szefem jest jego rodak, Ayao Komatsu, a przyszłość obu kierowców amerykańskiej ekipy - Estebana Ocona i Olivera Bearmana - pozostaje niejasna.
Jak jednak donosi Motorsport.com, Tsunoda może zdecydować się także na starty za oceanem. Według publikacji, 26-latek - który nadal jest wspierany przez Hondę - jest jednym z kandydatów do zajęcia wolnego miejsca w zespole Meyer Shank Racing, korzystającego z jednostek napędowych japońskiego producenta.
Z końcem roku z zespołem Meyer Shank pożegna się tegoroczny triumfator Indianapolis 500 - Felix Rosenqvist. Szwed w sezonie 2027 będzie reprezentował bowiem ekipę Arrow McLaren. Jedynym potwierdzonym kierowcą Meyer Shank na rok 2027 pozostaje z kolei Marcus Armstrong.
Sam Tsunoda pierwszy kontakt z bolidem IndyCar ma już za sobą - miało to miejsce tuż przed Grand Prix Las Vegas w roku 2024, na torze Las Vegas Motor Speedway. Japończyk zasiadł wówczas za kierownicą bolidu zespołu Chip Ganassi Racing.
Zespół Meyer Shank Racing ma z kolei
W sezonie 2026 w IndyCar na co dzień startuje czterech kierowców, którzy mają na koncie występy w F1 - są to Marcus Ericsson, Alexander Rossi, Romain Grosjean i Mick Schumacher. Pewni pozostania na kolejny rok są jednak tylko pierwsi dwaj.
Pewnym krokiem po swój piąty tytuł mistrzowski zmierza zaś Alex Palou, który na cztery wyścigi przed końcem kampanii ma 133 punkty przewagi nad drugim w tabeli Kyle'em Kirkwoodem.
Jak informuje Motorsport.com, Yuki Tsunoda może w przyszłym sezonie dołączyć do stawki kierowców IndyCar.
26-letni kierowca z Sagamihary obecnie pełni funkcję kierowcy rezerwowego Red Bull Racing i Racing Bulls. Tsunoda wypadł ze stawki w głównej mierze w wyniku rozczarowujących występów u boku Maksa Verstappena w głównej ekipie austriackiego giganta.
Od tamtej pory, o osobie Japończyka wspominało się najczęściej w kontekście posady w zespole Haas, gdzie szefem jest jego rodak, Ayao Komatsu, a przyszłość obu kierowców amerykańskiej ekipy - Estebana Ocona i Olivera Bearmana - pozostaje niejasna.
Jak jednak donosi Motorsport.com, Tsunoda może zdecydować się także na starty za oceanem. Według publikacji, 26-latek - który nadal jest wspierany przez Hondę - jest jednym z kandydatów do zajęcia wolnego miejsca w zespole Meyer Shank Racing, korzystającego z jednostek napędowych japońskiego producenta.
Z końcem roku z zespołem Meyer Shank pożegna się tegoroczny triumfator Indianapolis 500 - Felix Rosenqvist. Szwed w sezonie 2027 będzie reprezentował bowiem ekipę Arrow McLaren. Jedynym potwierdzonym kierowcą Meyer Shank na rok 2027 pozostaje z kolei Marcus Armstrong.
Sam Tsunoda pierwszy kontakt z bolidem IndyCar ma już za sobą - miało to miejsce tuż przed Grand Prix Las Vegas w roku 2024, na torze Las Vegas Motor Speedway. Japończyk zasiadł wówczas za kierownicą bolidu zespołu Chip Ganassi Racing.
Gdybym miał okazję i uznałbym, że jest to właściwy czas, to z przyjemnością [dołączyłbym do IndyCar]- mówił w 2024 roku Tsunoda.
Lubię Stany same w sobie i nie mam nic przeciwko temu, by tu kiedyś zamieszkać.
Nie sądzę jednak, by był to ten moment, ponieważ nie wyobrażam sobie jeździć po Indianapolis Motors Speedway przez ponad dwie godziny przy prędkości powyżej dwustu mil na godzinę na każdym kółku. Dla mnie to jest straszne. Nie wyobrażam sobie siebie prowadzącego ten bolid przez ponad dwie godziny.
Nie wiem. W tej chwili naprawdę nie myślę o IndyCar, ani nie celuję w posadę, ale w przyszłości... dlaczego nie?
Zespół Meyer Shank Racing ma z kolei
przyglądać się każdej możliwej opcjii nie zaprzecza powiązaniom z Tsunodą.
W sezonie 2026 w IndyCar na co dzień startuje czterech kierowców, którzy mają na koncie występy w F1 - są to Marcus Ericsson, Alexander Rossi, Romain Grosjean i Mick Schumacher. Pewni pozostania na kolejny rok są jednak tylko pierwsi dwaj.
Pewnym krokiem po swój piąty tytuł mistrzowski zmierza zaś Alex Palou, który na cztery wyścigi przed końcem kampanii ma 133 punkty przewagi nad drugim w tabeli Kyle'em Kirkwoodem.
Maciej Wróbel