Raikkonen cieszy się F1 bardziej niż kiedykolwiek

Fin twierdzi przy tym, że nie ściga się w celu osiągnięcia określonej liczby zwycięstw czy tytułów
20.02.0814:10
Spider & Mariusz
2793wyświetlenia

Kimi Raikkonen, który jest często krytykowany za swoje podejście do Formuły 1 twierdzi, że teraz jako panujący mistrz świata cieszy się tym sportem bardziej niż kiedykolwiek.

Fin stwierdził jednocześnie, że będzie się ścigał tak długo, jak będzie mu to sprawiało przyjemność, a nie w celu osiągnięcia określonej liczby zwycięstw czy tytułów mistrzowskich. Formuła Jeden jest moją pracą i kocham to robić. - powiedział Kimi dla telewizji Sky Italia.

Teraz cieszę się tym sportem bardziej niż kiedykolwiek, ponieważ wygrałem. Czasami szczęście nie było po mojej stronie, ale było też wiele powodów tego. Teraz jestem zadowolony i nie myślę zbyt dużo o szczęściu. Jeśli będziesz dostatecznie ciężko pracował, to uda ci się zrealizować swoje zamierzenia. Chcę uzyskiwać dobre rezultaty i wygrać tyle wyścigów, ile się tylko da. Nie ścigam się jednak po to, aby pobić jakieś rekordy lub stać się najdłużej jeżdżącym kierowcą w F1. Będę to robił tak długo, jak długo będzie mi to sprawiało przyjemność.

Raikkonen odniósł się również do atmosfery panującej w zespole Ferrari od momentu, kiedy trafił tu z McLarena: Lubię pracę w Ferrari. Jak już mówiłem wcześniej, panuje tu dobra atmosfera. Dostaję to czego potrzebuję, a wszyscy wokoło współpracują dobrze ze sobą. W chwili obecnej czerpię większą przyjemność ze ścigania się w Formule Jeden niż kiedykolwiek wcześniej.

Źródło: GPUpdate.net

KOMENTARZE

19
massimoalfabis
22.02.2008 11:15
Bart2005, napisałeś temu pseudokibicowi formuły 1, niejakiemu andy, że "Ty stwarzasz sytuację na wzór piłki nożnej i znienawidzonych nawzajem kibiców dwóch drużyn (weźmy na to Legię i Polonię)." andy jest najzwyczajniej na świecie kibolem, który pomylił strony i zalogował się nie tam gdzie potrzeba. Jednakże z drugiej strony, to mamy demokrację i każdy może wygadywać różne dyrdymały. Żywym przykładem jest nasz parlament. Myślę, że andy byłby znakomitym posłem jedynej słusznej partii i tam mógłby się zrealizować. Pozdrawiam.
d
21.02.2008 06:07
andy nie komentuj już nigdy więcej nikogo ani niczego !!!
Bart2005
20.02.2008 11:11
andy---> no i właśnie swoją wypowiedzią potwierdziłeś mniej więcej to co napisałem w moim poście. Zapytam Cię teraz o coś innego. Czemu uważasz, że jak to ująłeś wyrażałem się o Hamiltonie w jakiś dziwnych słowach?? Nie przypominam sobie abym pisał jakieś okropne rzeczy na temat tego kierowcy. Fakt nie podoba mi się jego sposób bycia (nie zaprzeczę, że na początku sezonu kibicowałem mu i chciałem aby pokazał czy na prawdę jest wart tego co o nim pisali) ponieważ w trakcie sezonu pokazał prawdziwą twarz (po części nie jest to jego wina). Bardzo Cię proszę zejdź na ziemię i nie wymyślaj historyjek. Druga rzecz. Mnie nie interesuje komu kibicujesz tylko chciałem zwrócić uwagę, na fakt, że teraz psioczysz na Raikkonena i życzysz mu wszystkiego najgorszego (postawa godna prawdziwego fana F1) a jeszcze dwa lata temu wielbiłeś go pod niebiosa. To było czyste stwierdzenie faktu (jak się okazuje miałem rację). Trzecia rzecz. Na jakiej podstawie uważasz, że życzę Hamiltonowi wszystkiego najgorszego. Nigdy tego nie napisałem. Umiesz czytać w myślach?? Kolejny przykład, który pozwala mi twierdzić, że w przeciwieństwie do Ciebie jestem przede wszystkim fanem F1 i nikomu nie życzę źle a dodatkowo moim faworytem od kilkunastu lat jest Ferrari i jego kierowcy z czego jestem dumny. Ty stwarzasz sytuację na wzór piłki nożnej i znienawidzonych nawzajem kibiców dwóch drużyn (weźmy na to Legię i Polonię). Ostatnia rzecz to taka, że zdarzały się sytuację, kiedy pisałem pozytywnie o Mclarenie, choć w większości sytuacji nie zgadzam się z Ronem i jego polityką prowadzenia zespołu. A jesli już mam coś napisać złego na temat kogokolwiek to w większości wypadków zachowuję to dla siebie aby nie stwarzać takiej sytuacji jaką Ty stworzyłeś tutaj. Po co się w ogóle wpisywałeś pod tym newsem?? To tyle z mojej strony.
jędruś
20.02.2008 07:27
Ja kibicowałem Ferdynadowi i będe mu kibicować . Teraz jakoś bliżej mego serca jest Kimas , któremu kibicowałem jeszcze za czasów McLarena . Nie byłem fanem Ferrari ani zbytnim fanem Schumiego więc to on przekonał mnie do czerwonych . A uwielbiam go za to , że on jest jakby z innej galaktyki . Wszyscy mogą próbować coś bić , a Kimas choć to jest w jego zasięgu chce być inny i za to go cienię .
kimir
20.02.2008 05:56
Ja tam zawsze kibicuję Kimiemu, niezależnie od teamu. Ale oczywiście cieszę się, że obecnie jeździ w takim, który pozwala mu zwyciężać.
andy
20.02.2008 04:42
Bart2005> czemu uważasz że nie okazuje szacunku Kimiemu? Nigdy nie wyraziłem się o nim w takich słowach tak jak np. ty "wielki fan F" o Hamiltonie.po prostu jeździ w zespole którego nie lubię więc nie zyczę mu w tym momencie najlepiej. a jeśli chodzi o kibicowanie to od zawsze byłem i jestem wierny Mclarenowi. Nie konkretnemu kierowcy tylko zespołowi. I kibicuje kierowcom którzy w tym momencie w tym teamie jeżdżą. Jak kimi jeżdził w Mclarenie to mu kibicowałem i nie ukrywam tego. Ale niestety zapragnął jeździć gdzieś indziej i w tym momencie jest rywalem dla mojego zespołu więc mu nie życzę sukcesów. Taką mam filozofię. Mnie nie interesuje komu ty kibicujesz więc nie rozumiem co ci do tego za kim ja trzymam kciuki. Mimo wszystko wyjaśniłem ci moje podejście do sprawy i mysle ze dasz mi spokój. Nie zaczepiam Cię wiec ty też nie szukaj zaczepki. Uwazasz że nie można komuś życzyć złego sezonu? Mysle że ty też życzyśz Hamiltonowi wszystkiego najgorszego. Ale mnie to akurat nie obchodzi tak samo jak to dlaczego nigdy nie napisałeś coś pozytywnego o McLarenie i Hamiltonie. Bajo
LowR
20.02.2008 04:35
no nie a teraz Kimas mówi że "ciężko pracuje"... Mówię wam, to jedyny sport w którym w każdym wywiadzie z kierowcą usłyszycie ten zwrot. A już w ustach Kimasa to kompletny dizaster :)
Bart2005
20.02.2008 04:26
andy---> Ty jesteś fenomenem tej strony. Nie pamiętam abyś kiedykolwiek napisał coś pozytywnego o kierowcach czy zespole Ferrari. Nienawidzisz zespołu i kierowców w nim jeżdżących i pewnie nawet sam nie wiesz albo nie pamiętasz czemu tak jest. Nie chcę się z Tobą zakładać bo nie pamiętam w tej chwili, któremu zespołowi "jesteś wierny", ale coś mi się wydaję, że jak Kimi jeździł w Mclarenie to go wielbiłeś pod niebiosa (mogę się mylić bo może Twoim "oczkiem w głowie" jest Renault albo inny zespół). Czemu tak jest?? Wytłumacz mi to bo nie potrafię tego zrozumieć. Inni użytkownicy potrafią okazać szacunek (pewnie jest to słowo, którego nie znasz więc proponuję zajrzeć do słownika) osobom czytającym ten portal i przede wszystkim zespołom czy też kierowcom. Może czas spróbować tego samego :-) Pozdrawiam.
mariusz10177
20.02.2008 03:56
Na pewno zeszła z Kimiego presja wywalczenia tytułu, teraz będzie więcej na luzie i może nawet łatwiej wywalczy znów Mistrzostwo.
andy
20.02.2008 03:49
a ja mam nadzieje że począwszy od sezonu 2008 bedzie miał coraz więcej powodów do niezadowolenia
ToshibaUser
20.02.2008 03:25
Mam nadzieję , że po tym 2008 sezonie będzie miał jeszcze więcej powodów do szczęścia :) Drugiego tytułu :)
Filo_M-ce
20.02.2008 02:38
A co sie ma smucić - kasa jest i to niemała, jest mistrzem F1, parę sezonów śmialutko jeszcze przed nim więc żyć nie umierać :D
stefanpitocha
20.02.2008 02:29
Go Kimas!
michael85
20.02.2008 02:09
Chłopak cieszy się życiem w Ferrari. Pierwszy sezon i od razu mistrzostwo. W McLarenie cały czas była sztywna atmosfera która negatywnie z tego co można zaobserwować wpływa na kierowców!
melex
20.02.2008 01:32
Pieczar -> bo do tej pory jeździł w teamie, kóry nie dawał powodów do szczęścia ;)
kLc!
20.02.2008 01:30
Kimi to po prostu przemistrz. jedź po drugi tytuł! ;]
Pieczar
20.02.2008 01:28
Hehe Kimas po zdobyciu tytułu zmienił się nie do poznania. Tak zadowolonego to go jeszcze nie widziałem :)
mutu
20.02.2008 01:25
Raczej zostanie tam (w Ferrari) do końca kariery :)
rafaello85
20.02.2008 01:15
Zostań jak najdłużej w Ferrari i zdobywaj z nimi kolejne tytuły mistrzowskie:)