Hartley czeka na otrzymanie superlicencji

Fakt ten ujawniły media w Nowej Zelandii, a potwierdził to również menedżer kierowcy
12.03.0910:46
Mariusz Karolak
1476wyświetlenia

Brendon Hartley nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony jako kierowca testowy RBR i STR, a to dlatego, że oczekuje na dokument zwany superlicencją. Franz Tost w poniedziałek co prawda przyznał, że Nowozelandczyk będzie pełnił taką rolę, ale nie było w tej sprawie oficjalnego komunikatu.

Mający 19 lat Brendon przejechał wymaganą do uzyskania tego dokumentu liczbę kilometrów w samochodzie Formuły 1, jednak FIA nie nadesłała mu jeszcze superlicencji. Fakt ten ujawniły media w Nowej Zelandii, a potwierdził to również menedżer kierowcy Peter Johnston.

Informacja ta została ujawniona przedwcześnie, bo wszystkie sprawy związane z otrzymaniem superlicencji są dopiero na ukończeniu. Oczekujemy, że zostanie wydana już niebawem. - powiedział Johnston. Tamtejsza agencja prasowa NZPA w środę napisała, że oficjalnego komunikatu odnośnie Harteya należy oczekiwać w przeciągu kilku najbliższych dni.

Kierowca ten w tym roku będzie się ścigał w F3 Euro Series. Od 2006 roku jest członkiem programu rozwojowego Red Bulla dla młodych kierowców. W 2007 został mistrzem Formuły Renault 2.0 Eurocup, a w zeszłym roku jeździł w brytyjskiej F3. Jego szef Trevor Carlin ma o nim bardzo dobrą opinię. Hartey pozostaje wielką nadzieją Nowozelandczyków na ich kolejnego kierowcę w F1. Liczą, że pójdzie on w ślady swoich rodaków: Denny'ego Hulme, Chrisa Amona i Mike'a Thackwella.

Źródło: Stuff.co.nz

KOMENTARZE

2
deeze
12.03.2009 03:35
Raczej nie ma o co, bo w ubiegłym sezonie zdobywał punkty tylko w F3 ;-)
marrcus
12.03.2009 12:06
to jak, nie będzie strajkował ???