Nie tylko Kubica - rozmawiamy z Polakiem pracującym w Pirelli!

Przedstawiamy wywiad z Jankiem, który zajmuje się przygotowaniem opon
25.02.1213:02
Łukasz Godula
9732wyświetlenia

Wszystko w Formule Jeden kręci się praktycznie tylko wokół kierowców i ich bolidów. Za nimi stoją jednak dziesiątki, jeśli nie setki osób, którzy umożliwiają zawodnikom wyjazd z garażu i dbają o to, żeby wszystko działało jak najlepiej.

Jedną z takich osób jest Jan Stanosek, Polak pracujący w Pirelli, który dba o to, żeby opony w bolidzie m.in. Sebastiana Vettela pracowały jak należy.

Nam, podczas testów w Barcelonie, udało się na chwilę oderwać Janka od pracy i przez chwilę porozmawiać z nim o tym, jak wygląda jego życie w Formule Jeden.

Cześć, Janek!

Witam chłopaki.

Jak rozpocząłeś pracę z Pirelli?

Poszukiwali kierowców na stanowisko kierowcy ciężarówki oraz osoby, która zajmuje się zakładaniem opon, jako że miałem doświadczenie w transporcie międzynarodowym to złożyłem aplikację no i się udało.


Pierwsze spotkanie z F1 to z pewnością był szok, jak to wspominasz?

Miałem ciarki na plecach gdy pierwszy raz przejechał obok mnie bolid! Szczerze mówiąc nie wiedziałem co powiedzieć! Byłem mile zaskoczony zachowaniem wszystkich mechaników i kierowców F1, którzy witają się z każdym kto jest obecny w garażu. To naprawdę miłe uczucie.

Zajmujesz się kilkoma sprawami na torze i poza nim, opowiedz nam o tym.

Moje główne zadanie to funkcja kierowcy ciężarówki. Zajmuję się transportem opon z Anglii na miejsce wyścigu. Kolejna czynność to rozładowanie całego ładunku, a opon jak wiadomo nie jest mało. Następnie zakładamy je na felgi i wyważamy. Zajmujemy się kompleksową obsługą opon.

Jak wygląda Twoje typowe Grand Prix?

O 7.00 pobudka, o 7:30 wyjazd z hotelu na miejsce gdzie odbywa się wyścig. Gdy już jesteśmy na miejscu zabieramy się za przygotowanie sprzętu, by wszystko działało prawidłowo. Chodzi tu o radia, aparaturę do mierzenia temperatury opon itp. Na torze musimy być co najmniej dwie godziny przed pierwszą sesją danego dnia. A gdy już się wszystko zacznie to moim zadaniem jest sprawdzanie temperatury opon po każdym zjeździe bolidu, oraz sprawdzenie czy wszystko jest z nimi w porządku.

Byłeś w zeszłym roku na wszystkich wyścigach?

Nie, odpuściłem większość rund poza Europą. Byłem na pierwszych trzech, to znaczy w Australii, Malezji i Chinach, ale po części europejskiej już nie towarzyszyłem całemu cyrkowi F1.


Spędzasz dużo czasu za granicą, jak radzisz sobie z łączeniem obowiązków w pracy z życiem rodzinnym?

Jest to naprawdę bardzo trudne, tym bardziej że mam dwóch synów! Gdy jest dostępny Internet to kontakt mamy codziennie, rozmawiamy na skypie i staramy się utrzymywać relacje przez cały czas.

Masz kontakt z którymś z kierowców, znasz kogoś?

Współpracuję równo ze wszystkimi kierowcami (śmiech).

Na których wyścigach zamierzasz być w tym roku?

Będę na wszystkich europejskich. Na wyloty niestety nie mam czasu, bo zajmuję się jeszcze czymś innym.

Jesteś zadowolony z tej pracy?

Tak, bardzo. Firma Pirelli przyjęła mnie na stanowisko, na którym jestem ale mimo to mogę ubiegać się o awans na wyższe, na przykład inżyniera zajmującego się oponami, mimo że nie mam takiego wykształcenia. Mogę się tu rozwijać i iść do przodu, to naprawdę dobra perspektywa.

Dzięki za rozmowę i powodzenia w karierze!

Dzięki ;)


KOMENTARZE

17
cziken129
26.02.2012 03:15
Fajna robota, tylko ciekawi mnie, czy po za F1 (jak sam pan Jan przyznał, że na wszystkich wyścigach nie jest) pracuje jako kierowca zawodowy TIR-a
A-J-P
25.02.2012 08:12
[quote="cravenciak"]Dziękujemy za definicję prawdziwego fana F1. [/quote] Nie ma problemu.
cravenciak
25.02.2012 04:35
Dziękujemy za definicję prawdziwego fana F1.
A-J-P
25.02.2012 03:11
w miarę ciekawy wywiad. P.S. Dla prawdziwych fanów F1 to Kubica akurat jest tylko małą cząstką F1
lubczyk
25.02.2012 03:03
Gwoli ścisłości, Kubicy nie ma w F1.
Snajper
25.02.2012 02:00
Ooo Pan Jan z Opola jest, fajnie sie tak dostać do Pirelli
Huckleberry
25.02.2012 01:38
A jednak mamy kierowcę w F1 ;)
Lukas
25.02.2012 01:20
@Sir Wolf naprawdę nie chcę niszczyć Twoich marzeń, także trwaj w błogiej nieświadomości :D
Karol26
25.02.2012 01:10
Super wywiad :) Widać wykształcenie to nie wszystko można się tego nauczyć w pracy ;)
Nuuskamuikkunen
25.02.2012 01:06
Fajną robotę załapał Janek, dla nas fanów F1 wręcz bajeczną, a co ważne....bez znajomości też można? Widać można :)
Darth ZajceV
25.02.2012 12:53
@Prophet - poprawione :) takie nasze małe niedopatrzenie. @Akkim - pracujemy nad tym :D
akkim
25.02.2012 12:43
Przy Formule się kręci Polaków niewielu, ale jest Tu z nami i Ktoś DHL-u, powodzenia Janie z "gumy" i do zobaczenia, na "gdzieś" w Europie - jadę, bez wątpienia. P.S. A do Was Panowie króciutkie pytanie, kalendarz Pirelli wisi już na ścianie ?;)
Sir Wolf
25.02.2012 12:41
To musi być piękna robota. Nie dość, że masz wstęp na wyścigi, to uczestniczysz w tym wszystkim od środka i jeszcze ci za to płacą. Genialne :)
robson13
25.02.2012 12:39
Fajny wywiad. Miło się czytało. Fajnie było by przeczytać kolejne wywiady z innymi polakami z F1 bo wiem że jeszcze jest tam kilku :)
Prophet
25.02.2012 12:36
Super wywiad :) Lekki miły i przyjemny. Z jednej strony wydaje się, że to wymarzona praca. Ale kontakt (a raczej jego brak) z rodziną faktycznie może być uciążliwy... Mam nadzieję, że wszystko ułoży się bardzo dobrze, szczere życzenia powodzenia! :) EDIT: Do redakcji: Czy Pan Jan nie zgodził się na publikację jego nazwiska? :P
katinka
25.02.2012 12:12
Fajny wywiad, dzieki. Widac, ze bardzo zapracowany czlowiek, ale to musi byc wspaniale moc uczestniczyc tak od srodka w weekendach GP. Profesjonalizm, umiejetnosci, moze troche szczescia i jak sie uda, mozna byc czescia F1, trzeba to zapamietac ;)
maciejas512
25.02.2012 12:05
Powodzenia życzę :)