Ecclestone rozczarowany postawą Alonso

Zdaniem szefa F1 Hiszpan nie jeździł na 100%
02.12.1318:48
Paweł Zając
3356wyświetlenia

Bernie Ecclestone, szef Formuły 1, uważa, że Fernando Alonso nie jeździł w tym roku na 100% i szukał sposobu odejścia z Ferrari.

W lipcu Hiszpan został oficjalnie upomniany przez Lukę di Montezemolo za swoje dość krytyczne komentarze na temat ekipy. Od tamtej pory Alonso znalazł się jednak w centrum plotek transferowych i łączono go z McLarenem oraz Red Bullem.

Szef F1 uważa, że kierowca Ferrari faktycznie chciał się przenieść, co wpłynęło na jego formę za kierownicą. Co prawda Alonso został w tym roku wicemistrzem świata, jednak stracił aż 155 punktów do Vettela, a także w ośmiu ostatnich wyścigach aż pięciokrotnie przegrał w kwalifikacjach z Felipe Massą.

Jestem odrobinę rozczarowany postawą Fernando, gdyż jestem zarówno jego fanem, jak i Ferrari - napisał Ecclestone w przedmowie do oficjalnego podsumowania sezonu. Myślę, że trochę się poddał, co jest dowodem na to, iż szukał innej ekipy.

Ecclestone dodał również, że nie jest pewny, czy Ferrari będzie w stanie dostarczyć Alonso odpowiednio szybki samochód: Nie wiem czy zespół nie jest konkurencyjny z jego powodu, czy też dlatego, że ludzie którzy go prowadzą nie wykonują odpowiedniej roboty.

KOMENTARZE

17
ManiakF1
03.12.2013 04:17
Myślę, że przyczyną nie najlepszych wyników Alonso jest druga część ostatniego zdania Berniego. Ferrari nie wykonało dobrze roboty i podczas gdy wszystkie czołowe ekipy(Red Bull, Mercedes, Lotus) rozwijały w trakcie sezonu swój bolid, w tym czasie Scuderia szła w przeciwnym kierunku. Fernando Alonso wyciska maksimum z czerwonej rajdówki, więc pretensje do niego są absolutnie nie na miejscu. Jednak pamiętajmy, że ulubieńcem Berniego jest Vettel, więc nie dziwmy sie jego pustym słowom.
kemot
03.12.2013 01:00
Doprawdy? Ja jestem rozczarowany, że Bernie nie siedzi jeszcze za kratkami ;] Czas odejść i wstydu sobie oszczędzić panie.
adnowseb
03.12.2013 12:05
Czego chcieć więcej? Uległ tylko Vettelowi zdobywając wicemistrza .Dodam,że dokonał tego bolidem który znalazł się dopiero na trzecim miejscu wśród konstruktorów
dymson
03.12.2013 11:57
http://www.youtube.com/watch?v=nyTJEYbZyUA
Angulo
03.12.2013 09:23
Ferrari miało po prostu bardzo słaby samochód od GP Hiszpanii.
kabans
02.12.2013 11:47
Też uważam, że Alonso nie dał z siebie wszystkiego ale po co to miał robić. Jazda na pół gwizdka wystarczyła na drugie miejsce a taka 100% i tak nie wystarczyłaby na red bulla. Vetel już wpisał się w historię, a Alonso jest tylko jednym z wielu. Rozczarowało mnie to że zostaje w Ferrari bo na koniec następnego sezonu Luka powie to samo, że szykują rewulucje itd....
jpslotus72
02.12.2013 07:37
@dex Ależ oczywiście, że Alonso nie jest konstruktorem, inżynierem, mechanikiem, właścicielem i szefem zespołu oraz źródłem zasobów w jednym. Kierowca może dać informacje zwrotne, sugestie (telemetrię zespół sam sobie "bierze"), ale jak to zostanie wykorzystane, to już nie od niego zależy. Nie przeginajmy ani w jedną, ani w drugą stronę. Każdy zespół wie, że przy rozwoju samochodu korzystniej jest mieć doświadczonego, wysokiej klasy kierowcę, niż debiutanta (więc gra to jednak swoja rolę). Ale każdy kibic powinien też wiedzieć, że rola kierowcy w tym zakresie ma swoje granice. A jeśli Ferrari w przyszłym sezonie będzie w końcu lepiej rozwijało bolid, to też jedynym tego wytłumaczeniem nie będzie obecność Kimiego - chociaż może to być pozytywny impuls (nowe spojrzenie i jeszcze jedna, doświadczona głowa pod kaskiem).
rno2
02.12.2013 07:36
Jeśli faktycznie Alonso sobie odpuścił w drugiej połowie sezonu, to wcale się nie dziwię... Można powiedzieć, że wypruwa sobie żyły żeby tą czerwoną taczką dojechać najwyżej jak się da, a i tak ostatecznie na koniec sezonu nic to nie daje... Podejrzewam, że większość kierowców z najwyższej półki po 4 takich latach miało dość współpracy z Ferrari.
Kamikadze2000
02.12.2013 07:35
Zakończył sezon z tytułem wicemistrzowskim... dziękuje i dobranoc. :))
dex
02.12.2013 07:31
Można powiedzieć że Alonso tym sezonem pokazał że nie jest inżynierem i że sam nie rozwija bolidu tylko to robi cały team. Bo urosły legendy jaki to alonso jest inżynier i jak potrafi rozwijać bolid. To w tym sezonie jednak coś nie wyszło. Co się później nie okaże że jak Kimi jest w zespole to lepiej rozwijają bolid :P hehe ale by było pięknie.
jpslotus72
02.12.2013 07:25
@Adam2iak Ja bym powiedział, że Alonso potrafi wyciągnąć z bolidu tych 100% (czasem dorzucając jeszcze jakiś bonus). Inna sprawa, czy robi to, co potrafi - a jeśli nie, to dlaczego. Ja nie jestem w 100% fanem Alonso - sumując wszystko to, co się z nim wiąże. Ale biorąc pod uwagę tylko umiejętności Fernando jako kierowcy wyścigowego, stawiam go wysoko. Tak jednak, jak w mojej ocenie swoją rolę odgrywają także inne czynniki, tak na tę "wydajność" kierowcy wpływają różne aspekty. Hiszpan dawał z siebie (moim zdaniem) wszystko przez jeden, drugi, chyba i trzeci sezon - a zespół co? Wielkie ambicje, wielkie wymagania - ale ogólnie jakaś niemoc ("brak fazy"). W tym przypadku zgadzam się z @Aeromis-em (rozwój bolidu, a właściwie jego brak). Trudno więc utrzymać optymalną motywację, kiedy człowiek "wypruwa żyły", a nie widać tego z drugiej strony. Chyba w tej samej wypowiedzi (dwa dni temu dla hiszpańskiej Marcy) Bernie powiedział także:[quote]Nie wiem, czy problemem było Ferrari, czy Fernando. Mam nadzieję, że nie stracił [on] tego zapału, jaki miał wcześniej. Chodzi o to, że jeśli uważacie, że zespół nie może wam dać takiego samochodu jakiego oczekujecie, to macie problem, prawda?[/quote]źródło: http://f1news.autoroad.cz/novinky/46248-ecclestone-byl-alonso-letosnim-problemem-ferrari/ Nawiasem mówiąc, w tej samej wypowiedzi Bernie został zapytany o nowe silniki (V6 1,6l) i kolejny raz potwierdził, że nie jest ich entuzjastą:[quote]To nie było konieczne. Myślę, że to był błąd, ale sądzę, że nie zmieni to Formuły 1. Mieliśmy już wiele zmian w regulacjach, ale wciąż był to ten sam sport. To, co mamy [V8 2,4l] jest dobre. Wszystkim się to podoba, więc po co to zmieniać? Mówiło się, że mniejsze silniki przyciągną do F1 więcej koncernów samochodowych. Ale nie wygląda na to, żeby ktoś nowy się pojawiał.[/quote]źródło jak wyżej.
sebas
02.12.2013 07:23
A może po prostu cienki jest i zespół powinien postawić na Massę i jemu pomagać a nie kopać go w "d" przez cztery lata.
Oy_ciec
02.12.2013 07:14
A co to by w jego odczuciu zmieniło ? Fakt, ten sezon Ferdka nie był tak dobry jak poprzedni, jednak na pewno dużą klasą się wykazał. Jakby jechał na 100% i nawet 150% i tak by to jego pozycji w mistrzostwach nie zmieniło. Bernie zamiast gadać farmazony, powinien naciskać, żeby F1 była środowiskiem mniej podatnym na powstawanie dominacji, poprzez ograniczanie budżetów.
Adam2iak
02.12.2013 06:46
Bo Alonso zawsze wyciąga z bolidu ponad 100% :P Jeśli Fernando nie jeździł na 100% to tym gorszą ocenę wystawia to Felipe.
Aeromis
02.12.2013 06:35
Wyjątkowo zgadzam sie z Bernim, jednak z dużym ALE. Sam pisałem, że Fernando nie jeździ na maksimum swoich możliwości, że nie ma takiego zaangażowania jakie powinno być. Powody były jednak bardzo istotne i chodziło o już nie o formę bolidu a jego rozwój. Rozwoju praktycznie nie było, w pierwszej połowie sezonu z tygodnia na tydzień inne zespoły przyspieszały a Ferrari stało w miejscu. Czy Alonso się poddał? Tak, ja uważam że tak jednak poddali się tam wszyscy w Ferrari i jestem w stanie zrozumieć że "hiszpański lew" także poszedł się zdrzemnąć.
jarof1
02.12.2013 06:26
A ja jestem rozczarowany Bernim :) I co? I on tak samo się tym przejmuje, jak Fernando tymi słowami... Oj, widać, że zaczął się sezon ogóreczkowy... ;)
Asmodeus
02.12.2013 06:11
Co szef F1 uwaza nie musi byc prawda, pamietajcie dzieci.