Szefostwo Mercedesa krytykuje Rosberga za kolizję z Hamiltonem

Obaj kierowcy starli się na drugim okrążeniu Grand Prix Belgii
24.08.1416:14
Nataniel Piórkowski
3708wyświetlenia

Szef działu sportów motorowych Mercedesa - Toto Wolff w ostrych słowach wypowiedział się o incydencie do jakiego doszło podczas wyścigu o GP Belgii pomiędzy Lewisem Hamiltonem i Nico Rosbergiem.

Na drugim okrążeniu rywalizacji na torze Spa-Francorchamps, Nico Rosberg zahaczył przednim skrzydłem swojego Mercedesa o lewe tylne koło samochodu Hamiltona. Doprowadziło to do przebicia opony, przez co Brytyjczyk już na starcie stracił szansę na wywalczenie miejsca w czołowej dziesiątce.

Rosberg kontynuował jazdę z uszkodzonym przednim skrzydłem, które zostało wymienione podczas jego pierwszego, planowanego postoju. Ostatecznie lider mistrzostw minął metę na drugim miejscu.

To coś absolutnie nie do zaakceptowania. Doszło do kraksy pomiędzy dwójką kierowców z tego samego zespołu, w dodatku na drugim okrążeniu długiego wyścigu. Czasem rozmawialiśmy o takiej sytuacji i dzisiaj stała się ona faktem. Na drugim okrążeniu nie musisz starać się wyprzedzić za wszelką cenę, uszkadzając przy tym obydwa bolidy - powiedział Wolff w rozmowie z telewizją BBC.

Lewis jest bardzo przybity tym co się stało. Długo trzymaliśmy go na torze w uszkodzonym samochodzie. Szybko z tego wyjdzie - dodał Austriak odnosząc się do rozczarowanego Brytyjczyka.

Dyrektor niewykonawczy ekipy z Brackley i były trzykrotny mistrz świata - Niki Lauda dodał: Sytuacja jest bardzo prosta. Nie do zaakceptowania jest to, że na drugim okrążeniu Nico uderzył Lewisa. To coś kompletnie nie do zaakceptowania. Na 16:45 zaplanowane jest w tej sprawie spotkanie. Rozumiem jeśli do wszystkiego doszłoby pod koniec wyścigu, gdyby razem walczyli o zwycięstwo, ale w tej sytuacji, już na drugim okrążeniu podarowaliśmy Red Bullowi zwycięstwo w wyścigu.

KOMENTARZE

18
aPiS
25.08.2014 04:41
Rozwalają mnie teksty zespołów w stylu "Na drugim okrążeniu nie musisz starać się wyprzedzić za wszelką cenę, uszkadzając przy tym obydwa bolidy". Tzn, że jak by się tak cyknęli na przedostatnim kółku, to by było w porządku? Smutne będzie w tym wszystkim jeśli od Monza Merc będzie walił jawnie team orders powołując się na incydent w Spa. Jeśli tak się stanie, to tytuł mistrza za 2014 można będzie uznać za "ustawiony" a nie zasłużony. I F1 jedynie na tym straci.
mariok77
24.08.2014 04:56
@Semai Nie no jasne, Rosberg jest w ogóle niewinny. W poprzednim wyścigu Hamilton powinien oddać mu pozycję bez walki, nawet jeśli miałby na niego poczekać. Ale skoro nie chciał, to teraz Nico wymierzył mu za to karę 18pkt. Ukarzmy także Alonso za to, że nie teleportował się widząc nadjeżdżającego Sebastiana. Fascynujący jest twój obiektywizm.
LH44fan
24.08.2014 04:22
Mam nadzieję, że Rosberg zastanowi się nad swoją jazdą i więcej takiej głupoty nie odwali. Chociaż po kwalifikacjach na Monte Carlo wszystkiego można się po nim spodziewać.
Carolius
24.08.2014 04:13
Sytuacja trudna do analizy ale wygląda na winę Nico, był za Lewisem, pchał się na siłę i doszło do tego co widzieliśmy...
Semai
24.08.2014 04:05
Fascynujące są te teksty, ze Rosberg coś zawinił. To był zwykły RA i tyle. Jeśli nie - to czemu nie ma kar zarówno dla Rosberga jak i Alonso (tak tak - Alonso wjechał w tył Vettelowi na koniec - różnica jedynie taka, że Vettel miał farta i nie pękła opona).
Zomo
24.08.2014 03:32
Widze ze trafilem na forum fachowcow co wiedza lepiej od Laudy i Wolff-a jak sie powinno kierowac zespolem F1. Moze ktos podesle mercedesowi link do tego forum - sa tu nieoszlifowane managerskie diamenty, tylko zatrudniac, placic gory zlota i liczyc wygrane!!
gnodeb
24.08.2014 03:29
Zauważyłem, że wycofali Hamiltona z wyścigu w momencie kiedy miał ~105s straty i był ostatnim niezdublowanym kierowcą. Ciekawe czy Lewis coś by odstrzelił przy 'przepuszczaniu' Rosberga :)
botorf1
24.08.2014 03:28
[quote]Szefostwo Mercedesa krytykuje Rosberga za kolizję z Hamiltonem[/quote] Nie tylko szefostwo, także kibice na Spa. Szkoda, że Pastor tak szybko odpadł, bo był ostatną nadzieją dla Lewisa na jakieś punkty dzisiaj :D
Aeromis
24.08.2014 03:28
Teraz jest to: [quote]nie do zaakceptowania[/quote]ALe i tak chodzi o to by jak najszybciej o tym wszyscy zapomnieli ;)
rocque
24.08.2014 03:21
Na pewno Rosberg nie narzeka. Oberwie mu się, ale po tym GP jest +18 pkt względem Hamiltona, a mógł być +/- 7 pkt.
jpslotus72
24.08.2014 03:12
Rosberg stracił dzisiaj to, co było jego atutem - spokój. Nie tylko w tej sytuacji z Lewisem, ale i później z Vettelem (przed ostatnią szykaną) i w kilku innych, drobniejszych epizodach. Zachowywał się jak w gorącej wodzie kąpany debiutant, który chce wyprzedzać nie licząc się z możliwościami i konsekwencjami. Za krótkie czy za długie wakacje?... Dla jasności - w kilku komentarzach pojawiło się oskarżenie, że Rosberg zrobił to celowo. Panowie - przynajmniej my zachowajmy zdrowy rozsądek. Nico nie miał włączonej "opcji niezniszczalności" i nie jest wyścigowym "samobójcą". Moim zdaniem dzisiaj jakby stracił wyczucie, jakie powinien mieć kierowca z takim doświadczeniem. Nie wiem, czy sama strata pozycji na starcie tak go rozgorączkowała, ale dzisiaj przypominał trochę wczesnego Grosjeana, czy Maldonado (wczesnego i późnego).
FuX08
24.08.2014 03:05
@Amalio, Rosberg dziś przesadził i dobrze zdawał sobie z tego sprawę. Mógł poczekać jedno, dwa okrążenia, odjechać razem z Hamiltonem stawce i spokojnie używając DRS go wyprzedzić. Był szybki i miał dobre tempo. Mercedes musi ogarnąć atmosferę, bo będzie jeszcze gorzej. Nie zdziwię się gdyby Hamilton po sezonie zmienił team.
Gie
24.08.2014 02:58
W RBR rozwiązali to od razu dla świętego spokoju. Webberowi sprzęgło nie działało jak należy. A jeśli jakimś cudem zadziałało to w kluczowym momencie miał odmienną strategię. Dowoził grube punkty dla zespołu a Vettel musiał tylko jechać swoje.
corey_taylor
24.08.2014 02:47
Ciekawi mnie co ustalą na tym spotkaniu, a cały incydent na pewno wpłynie na walkę w kolejnych wyścigach, będzie ciekawie.
Amalio
24.08.2014 02:41
No racja. Biedny Hamiltonek i zły Rosberg. Jak on mógł! Przecież to Hamilton jak zwykle miał wykorzystać sytuacje, ze są w jednym teamie, zamknąć mu chamsko drwi i odjechać, bo winny będzie Rosberg. Co za szalony Niemiec. Powiem tyle - Rosberg dorósł. A Hamilton powinien zacząć uważać. Niech lepiej zamilkną fanatycy Hamiltona, bo to on z premedytacją wykorzystuje każdą sytuację by wyszło na jego.
mich909090
24.08.2014 02:26
No a co mają mu pogratulować?
iceneon
24.08.2014 02:25
Nic dodać nic ująć. Fanatycy Rosberga niech zamilkną.
hejter
24.08.2014 02:23
Coraz weselej się w tym Mercedesie robi, ale to było do przewidzenia :D