Ogier: Zwycięstwo w Szwecji wymagało ogromnego poświęcenia
Francuz cieszy się z "perfekcyjnego" początku sezonu w swoim wykonaniu.
24.02.1500:42
1411wyświetlenia

Rajdowy mistrz świata - Sebastien Ogier określił swoje zwycięstwo w Rajdzie Szwecji mianem jednego z najbardziej wymagających w całej swojej karierze.
Francuz odniósł zwycięstwo po piątkowym błędzie i dwóch dniach otwierania listy startowej w trudnych warunkach panujących na trasie, pokonując ostatecznie Andresa Mikkelsena, który nie wytrzymał ciążącej na nim presji i obrócił swój samochód na ostatnich kilometrach Power Stage.
Dziś Ogier przyznaje, że na długo zapamięta swój triumf w zimowej eliminacji mistrzostw.
Jestem bardzo dumny z tego zwycięstwa. Ten rajd był naprawdę okresem krwi, potu i łez. Prawdopodobnie nigdy wcześniej nie naciskaliśmy tak mocno od startu, aż do samego końca.
Jako pierwsi na trasach mierzyliśmy się z bardzo trudnymi warunkami. Już na starcie nakreśliliśmy swoją strategię, zakładającą podejmowanie największego ryzyka. Nie mieliśmy w zasadzie nic do stracenia, bo albo udałoby się nam powiększyć naszą przewagę w mistrzostwach, albo - w przypadku kiepskiego wyniku - znaleźlibyśmy się w dobrej sytuacji przed Rajdem Meksyku. Koniec końców, zdobyliśmy trochę cennych punktów. Po perfekcyjnym początku sezonu teraz liczy się tylko zdobycie możliwie jak największej liczby punktów w kolejnej eliminacji- powiedział kierowca Volkswagena.
Ogier przyznaje, że bardziej niż sam fakt zwycięstwa w wymagającej rundzie mistrzostw, cieszy go fakt przekazania rywalom istotnej informacji o jego motywacji.
Ten wynik cieszy, bo pokazuje, że nawet pomimo dużego handicapu, wciąż jestem w stanie wygrywać rajdy. To bardzo ważne z punktu widzenia psychiki moich rywali, wysyła sygnał w stylu: «pamiętajcie kto tu rządzi». Cieszę się z tego.
KOMENTARZE