Brawn: Będziemy reagować, jeśli rywalizacja w F1 rozczaruje fanów
Brytyjczyk sugeruje, że sport powinien przemyśleć nową koncepcję aerodynamiczną bolidów.
25.03.1706:18
2153wyświetlenia
Ross Brawn zapewnia, że szefowie Formuły 1 są gotowi "bronić swojego zdania" dążąc do poprawy poziomu rywalizacji w sezonie 2017, jeśli tegoroczne wyścigi rozczarują fanów brakiem akcji na torach.
Po zmianach w przepisach technicznych bolidy F1 stały się szybsze oraz zyskały odświeżony, bardziej agresywny wygląd. Pojawiają się jednak opinie, że ze względu na rozbudowaną aerodynamikę kierowcy mogą mieć poważne problemy z prowadzeniem bliskich pojedynków w trakcie wyścigów.
Brawn, dyrektor zarządzający do spraw sportowych F1, zaznaczył, że jeśli fani będą czuli rozczarowanie akcją na torze, nowi szefowie Formuły 1 nie będą bezczynnie przyglądać się powstałym problemom.
Jeśli będziemy widzieć, że to co dzieje się w tym roku nie działa na korzyść sportu, nie będziemy stać w miejscu. Zamierzamy bronić naszego zdania - możecie mieć całkowitą pewność, że jeżeli poziom rywalizacji nie będzie stał na zadowalającym poziomie, to zaczniemy prowadzić działania na każdym poziomie, współpracując z zespołami i FIA nad znalezieniem odpowiednich rozwiązań.
Brawn uważa, że w dłuższej perspektywie Formuła 1 musi przemyśleć stosowaną obecnie koncepcję aerodynamiczną bolidów.
Mamy bolidy odznaczające się bardzo skomplikowanymi strukturami nadwozia. To czyni je bardzo podatnymi na przepływ powietrza. Gdy tylko znajduje się przed nimi auto rywala, pakiet aerodynamiczny nie pracuje tak, jak powinien. Czy możemy więc opracować zbiór przepisów, zapewniający odpowiednią moc i aerodynamikę, by utrzymać wysokie prędkości i cały spektakl, jednocześnie zapewniając kierowcom możliwość prowadzenia bardziej wyrównanych pojedynków w trakcie wyścigów? Na pewno takie są moje ambicje, taki jest mój cel.
Są samochody wyścigowe, które pomimo swych wyśrubowanych osiągów aerodynamicznych są w stanie zapewniać bliską walkę - to na przykład auta sportowe czy bolidy IndyCar- dodał.
KOMENTARZE